"To nasze bohaterki, które nie chcą nawet na chwilę opuścić swojego dziecka". Wyjątkowy Dzień Matki w Łodzi

Działająca w Łodzi Fundacja Gajusz zorganizowała wyjątkowe obchody Dnia Matki dla mam nieuleczalnie chorych dzieci. - One każdego dnia przy łóżkach swoich córek czy synów spędzają wiele godzin. Dlatego tak ważne jest, żeby dać im czasem odetchnąć - mówią pracownicy organizacji.
Zobacz wideo

Pani Anna, mama 13-letniego chłopca, stara się, aby jej najdroższy syn - mimo ciężkiej, nieuleczalnej choroby - żył normalnie. Chłopak urodził się zdrowy. Z czasem okazało się, że ma problemy z oddychaniem, a do tego zaczęły się mu robić tętniaki. Dziś trwa walka o to, aby nie pękły. Choroba postępuje, ale dzięki rehabilitacji można starać się poprawić jakość życia nastolatka.

Dzielna mama wychowuje syna samodzielnie. Dba o jego leczenie i robi wszystko, by spełniać jego marzenia. W kwietniu, dzięki pomocy Fundacji Gajusz, wyprawiono mu huczne urodziny, na których główną atrakcją była fotobudka. - Zażyczył sobie również akwarium, więc też je dostał. Cieszy nas to, że teraz całe dnie ma zajęcie i wpatruje się w pływające rybki - mówi Gabriela Halakiewicz, koordynatorka wolontariatu w fundacji. - Dojeżdża do nich wolontariuszka ze swoim synem, który jest w podobnym wieku. Chłopcy się dogadują. Byli ostatnio w łódzkim zoo - dodaje.

Podobnych historii w Fundacji Gajusz jest więcej. Organizacja od 25 lat opiekuje się ciężko chorymi dziećmi. Prowadzi trzy hospicja dziecięce, ośrodek preadopcyjny Tuli Luli i Centrum Terapii i Pomocy Dziecku i Jego Rodzinie "Cukinia".

Pod opieką fundacji jest dwuletnia Ukrainka. Wraz z rodziną przyjechała do Polski ze Lwowa, tuż po wybuchu wojny. Dziewczynka urodziła się bez gałek ocznych. Już wcześniej miała umówioną operację w jednym ze szpitali w naszym kraju. Zabieg odbył się w marcu i - jak słyszymy - przyniósł pozytywny skutek. - Jeśli druga operacja zakończy się powodzeniem, to dziewczynka będzie mogła zostać wypisana z hospicjum - mówi Aleksandra Marciniak z Fundacji Gajusz. - Takie sytuacje zdarzają się rzadko, ale jak już tak się dzieje, to jesteśmy bardzo szczęśliwi - dodaje.

Operacje małej Ukrainki polegają na wszczepieniu jej implantów. Dziewczynka nie widzi i nie będzie widziała, ale dzięki temu znacznie poprawi się jakość jej życia.

Wyjątkowy Dzień Matki

Aby matki nieuleczalnie chorych dzieci mogły choć na chwilę oderwać się od codziennych trosk, fundacja zorganizowała im spotkania i warsztaty. Połączyła to ze świętem Dnia Matki. Wzięło w nich udział 14 kobiet. Były wśród nich panie z hospicjum domowego oraz mamy, które tworzą rodziny zastępcze dla ciężko chorych dzieci. 

Kobiety miały robione makijaże i fryzury. - W ten dzień było mnóstwo radości dla mam wyjątkowych, które poświęcają się całkowicie choremu dziecku. Chwile świętowania są dla nas bardzo ważne. Nawet jeśli czasem przydarzają nam się rzeczy smutne, to piękne momenty życia też powinniśmy doceniać - mówi Aleksandra Marciniak, przedstawicielka Fundacji Gajusz.

Przy okazji warsztatów artystycznych panie mogły nauczyć się malować na jedwabiu. Zorganizowano dla nich też warsztaty taneczne. Nie był to zwykły taniec, ale raczej relaksacyjny. - Miał służyć odprężeniu i ukojeniu emocji - opowiada Gabriela Halakiewicz.

Nie jest łatwo odciągnąć od łóżka córki czy syna matkę, która wie, że jej najukochańsza pociecha niedługo odejdzie. Na co dzień towarzyszy im strach i lęk o każdy tydzień, dzień, a nawet godzinę. Dlatego kobiety, których dzieci objęte są opieką hospicjum domowego Fundacji Gajusz, często zapominają o sobie. Poświęcają się umierającemu dziecku do końca. - Dzień Matki to ich święto. To nasze bohaterki, lwice, które nie chcą nawet na chwilę opuścić swojego dziecka. Dlatego tak ważne jest, żeby dać im czasem odetchnąć - podsumowuje Aleksandra Marciniak. 

DOSTĘP PREMIUM