Na utrzymanie łódzkich DPS-ów dołożyć trzeba kilka milionów złotych. Radni: To wszystko wina inflacji

- Chcemy, żeby polski rząd zajął się pomocą społeczną jako problemem centralnym i wspierał samorządy w utrzymaniu domów pomocy społecznej - mówią łódzcy radni miasta. Z ich wyliczeń wynika, że na utrzymanie DPS-ów w mieście trzeba dołożyć 5 mln złotych.
Zobacz wideo

W 13 domach pomocy społecznej w Łodzi, które podlegają miastu, mieszka około 1850 podopiecznych. Koszt utrzymania jednej osoby został ustalony w marcu 2021 roku i wynosi od 4173 zł do nawet 6756 zł. Stawka zależy od kilku czynników, np. liczby opiekunów przypadających na jednego pensjonariusza czy możliwości rehabilitacji.  

Szalejąca inflacja powoduje, że kwoty te przestają wystarczać. - Nasze budżety systematycznie kurczą się. Są obkładane kolejnymi daninami na rzecz rządu, a jednocześnie wzrost kosztów jest drastyczny. Czuje to zapewne każdy mieszkaniec, który co miesiąc zagląda do swojego portfela i widzi, jak jego pieniądze tracą na wartości - mówi radny miasta Marcin Hencz (PO).

W roku 2018 stawka żywieniowa na jednego pensjonariusza w łódzkich domach opieki wynosiła 18 zł dziennie. W roku 2022 stawka ta dochodzi do 24-26 zł. - To pokazuje przerażającą wręcz skalę wzrostu kosztów utrzymania - zauważa z kolei radny Krzysztof Makowski (Lewica). - To nie jest minimalny wzrost. Jeżeli przełożymy to na nasz budżet, to wobec zaplanowanych wydatków na utrzymanie domów pomocy społecznej w tym roku musimy szukać dodatkowej dużej sumy pieniędzy - dodaje.

Radni wyliczyli, że potrzebują aż 5 mln złotych. - Jeśli chcemy utrzymać domy pomocy społecznej, aby zachować standardy, które obecnie w nich obowiązują, te pieniądze trzeba dołożyć - przekonuje Makowski.

Potrzebne wsparcie rządu

Zdaniem łódzkich radnych, utrzymanie obecnej stawki żywieniowej do 2023 roku jest nierealne. - Jeżeli do tego dołożymy energię, paliwo i wszystkie te inne czynniki, które wpływają na życie codzienne i na funkcjonowanie domów pomocy społecznej, rysuje nam się naprawdę nieciekawy obraz. Wobec takiej sytuacji miasto na dzisiaj musi szukać oszczędności w różnych innych dziedzinach po to, by spełnić swój obowiązek i zapewnić mieszkańcom opiekę w Domach Pomocy Społecznej - przekonuje Makowski.

Politycy podkreślają również, że problem dotyka nie tylko Łodzi, ale także innych samorządów. - Podobne głosy do Warszawy spływają tak naprawdę z każdego zakątka naszego kraju - twierdzi radny Hencz.

Radni oczekują centralnego programu rządowego dotyczącego finansowania opieki społecznej w trudnych czasach inflacji.

DOSTĘP PREMIUM