Lubelski sędzia wygrał z Polską w Strasburgu, ale odszkodowania się nie doczekał. "To może być gra na zwłokę"

Anna Gmiterek-Zabłocka
Lubelski sędzia Artur Ozimek, który w listopadzie wygrał z Polską przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, rozważa skierowanie sprawy do egzekucji i finalnie do komornika. Państwo polskie do dziś nie wypłaciło mu odszkodowania zasądzonego przez Trybunał w Strasburgu.
Zobacz wideo

Sędzia Artur Ozimek orzeka w Sądzie Okręgowym w Lublinie, w Wydziale Karnym Odwoławczym. Kilka lat temu starał się o awans do apelacji. Ówczesna neoKRS wydała jednak w jego sprawie negatywną rekomendację. Sędzia próbował się od tego odwołać do Sądu Najwyższego, ale Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych jego skargę odrzuciła. Podobnie jak sędzi Moniki Dolińskiej-Ficek. Mówiąc wprost - nie pozwolono im się odwołać do żadnej instancji. Oboje poszli z tym do Trybunału w Strasburgu. 

W listopadzie 2021 roku ETPCz przyznał sędziemu rację. W wyroku podkreślił m.in., że Polska naruszyła jego prawo do niezależnego i bezstronnego sądu. Zgodnie z prawem każdy powinien móc się odwołać od decyzji, a tu takiej możliwości nie było. Trybunał orzekł równocześnie, że polski rząd musi jak najszybciej rozwiązać problem braku niezawisłości Krajowej Rady Sądownictwa. Jednocześnie obojgu sędziom przyznano po 15 tys. euro zadośćuczynienia. 

Dokumenty poszły, zadośćuczynienie - nie

Po uprawomocnieniu się tego orzeczenia polski rząd - a dokładniej MSZ - powinien w ciągu trzech miesięcy zastosować się do wyroku i wypłacić sędziom pieniądze. Jeszcze w lutym wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze - sędzia Ozimek dostał z MSZ prośbę o wypełnienie dokumentów niezbędnych do wykonania wyroku. - I ja, i sędzia Dolińska zrobiliśmy to - podkreśla sędzia z Lublina. I nie zadziało się nic.

- Jest mi bardzo przykro, że nasze państwo stało się państwem, które realizuje prawo bezprawia. Czyli samo decyduje, które orzeczenia może wykonać, a których orzeczeń może nie wykonywać - mówi sędzia Artur Ozimek. 

"Tu nie chodzi o pieniądze"

- Mnie chodzi przede wszystkim o to, że zgodnie z wyrokiem polski rząd powinien podjąć jak najszybciej zmiany w zakresie ukonstytuowania Krajowej Rady Sądownictwa. To zostało wprost zapisane jako główny element tego rozstrzygnięcia - mówi sędzia w rozmowie z TOK FM.

Zapytaliśmy MSZ, dlaczego do dziś nie wykonało wyroku ETPCz i kiedy zamierza to zrobić. Pytamy również o możliwe odsetki. Do chwili publikacji tekstu nie dostaliśmy jednak odpowiedzi w tej sprawie.

Od prawników, z którymi o tej sprawie rozmawialiśmy, słyszymy, że to może być "gra na zwłokę". - Być może chodzi o to, że rząd powoła się na decyzję Trybunału Julii Przyłębskiej i tych pieniędzy nie wypłaci. Bo wiemy, że ten polityczny trybunał "orzekł" o niekonstytucyjności Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. I narracja może być taka, że wyroku nie wykonają, bo przecież Trybunał Konstytucyjny na to nie pozwolił - mówi nam jeden z lubelskich adwokatów. I dodaje, że to absurd, z którymi coraz częściej mamy do czynienia.

- Przecież to orzeczenie będzie wykonane, wcześniej czy później, ale będzie. Tyle że oprócz zadośćuczynienia, będziemy jeszcze płacić odsetki. A to przecież nie jedyna sprawa. Po niej są kolejne. I kolejne wygrane, choćby sędziego Waldemara Żurka. I co, też nie wykonają? - zastanawia się prawnik z Lublina. 

Sędzia Ozimek nie zamierza odpuścić

Jak mówi, wyroki w praworządnym kraju muszą być wykonywane. Dlatego rozważa skierowanie sprawy do egzekucji. - Jedyną drogą, z której możemy skorzystać, jest złożenie wniosku do polskiego sądu o uznanie orzeczenia sądu zagranicznego, w tym przypadku - Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. To pozwoli na wszczęcie postępowania egzekucyjnego przeciwko państwu polskiemu - dodaje sędzia. Egzekucja oznacza, że sprawa będzie mogła być skierowana do komornika

- Jest to dla mnie bardzo trudna sytuacja jako dla sędziego, który reprezentuje przecież państwo polskie w sporach między obywatelami. Sam muszę występować przeciwko państwu polskiemu, które nie wykonuje czy nie respektuje orzeczeń, które zapadają przed ETPCz - przyznaje sędzia Ozimek. 

DOSTĘP PREMIUM