Wody Polskie vs. KGHM. Trwa kontrola, która ma wyjaśnić, czy działania KGHM były zgodne z prawem

Od 18 sierpnia trwa kontrola prowadzona przez Wody Polskie w spółce KGHM - informuje portal money.pl. Kontrola pomoże ustalić czy działania podejmowane przez spółkę miedziową były zgodne z prawem.

 O spółce miedziowej KGHM i zrzutach słonej wody do Odry poinformował kilka dni temu na Twitterze Piotr Borys, poseł Platformy Obywatelskiej. 

- Ogromne ilości słonej wody z flotacji rud i kopalni trafiły między 29 lipca a 10 sierpnia do Odry w Głogowie ze zbiornika Żelazny Most Zakładu Hydrotechnicznego. KGHM miał decyzję wodnoprawną, ale nikt z Wody Polskie nie poprosił o wstrzymanie zrzutu! Kontrola poselska – napisał na Twitterze poseł.

- 10 sierpnia Zakład Hydrotechniczny prewencyjnie wstrzymał zrzut słonej wody do Odry! KGHM miał decyzję wodnoprawną, ale nikt z Wody Polskie nie poprosił o czasowe wstrzymanie zrzutu! Nikt nie zadzwonił i nie zarządził kryzysem! Czy zrzut słonej wody mógł mieć dodatkowy wpływ na katastrofę w Odrze? Tego nie wiemy. Będziemy to dalej wyjaśniać – poinformował Borys.

Kontrola Wód Polskich w KGHM. Czego dotyczy kontrola?

Wrocławski oddział KGHM SA w odpowiedzi na pytania portalu money.pl, poinformował, że od 18 sierpnia trwa kontrola Wód Polskich w spółce KGHM. 

- Kontrola ma na celu uzyskanie informacji w zakresie realizacji pozwolenia wodnoprawnego dla tego podmiotu i dokonania sprawdzenia działania z udzielonym pozwoleniem – informuje money.pl

- Na podstawie przekazanych informacji i wglądu do dokumentów będzie można ocenić, czy podejmowane przez KGHM działania były zgodne z udzielonym pozwoleniem. Należy zauważyć, iż każdy podmiot, któremu udziela się uprawnień, w tym przypadku wskazanych w pozwoleniu wodnoprawnym, ma działać zgodnie z tym pozwoleniem i w jego granicach – poinformował  money.pl Jarosław Garbacz, rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.

Jak informuje portal, rzecznik przyznał, że pracownicy Wód Polskich nie nadzorują każdej czynności realizowanej przez zakłady, którym udzielono pozwoleń. 

- Tym bardziej nie mają prawa wejścia na teren zakładu w celu wstrzymania jego działalności - wyjaśniał Jarosław Garbacz.

Kontrola Wód Polskich w KGHM. Kiedy można wstrzymać działalność firmy?

Uprawnienie do wstrzymania działalności jest możliwe w przypadku  wystąpienia stanu zagrażającego życiu lub zdrowiu ludzi, zwierząt lub środowisku albo prawnie chronionemu interesowi osób trzecich. Najpierw jednak zakład zostaje wezwany do usunięcia zaniedbań. 

- Jeżeli zaniedbania zakładu nie zostaną usunięte w określonym terminie i nadal utrzymuje się stan zagrażający życiu lub zdrowiu, właściwy organ Wód Polskich wydaje decyzję o wstrzymaniu działalności zakładu lub jego części do czasu usunięcia zaniedbań - tłumaczy rzecznik Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.

Jak informował kilka dni temu poseł Borys, Wody Polskie pomimo trudnej już wówczas sytuacji na Odrze nie poprosiły spółki o wstrzymanie zrzutu i nie sprawdzono od razu, czy zrzut słonej wody mógł w jakikolwiek sposób pogorszyć sytuację na Odrze.

Kontrola Wód Polskich w KGHM. KGHM nie miała nic wspólnego z katastrofą ekologiczną na Odrze?

W wydanym w czwartek oświadczeniu KGHM podkreślono, że "aktualna sytuacja dotycząca stanu wody w Odrze nie jest spowodowana wydobyciem i produkcją prowadzoną przez KGHM Polska Miedź S.A. na terenie Zagłębia Miedziowego". O tym, że KGHM nie miał wpływu na katastrofę ekologiczną w Odrze, mówił też kilka dni temu wojewoda dolnośląski Jarosław Obremski.

- Spółka KGHM prowadzi działalność zgodnie z uzyskanymi pozwoleniami (to m.in. pozwolenie wodno-prawne), jest na bieżąco monitorowane przez wyspecjalizowane służby, w tym Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Badania prowadzone przez urzędy, ale też służby środowiskowe KGHM, są prowadzone w trybie ciągłym. Pozwolenie wodno-prawne bardzo precyzyjnie określa w jakiej ilości, czasie i jakiej zawartości zrzut wody może być przeprowadzony – napisano w czwartkowym oświadczeniu miedzowej spółki.

Wskazano też, że zrzut wody do Odry to końcowy etap ciągu technologicznego KGHM i następuje w okolicy Głogowa. 

- Tymczasem skażenia zostały ujawnione w Odrze na wysokości Oławy (to miejsca oddalone od Głogowa o ponad 100 km). Nie ma możliwości, by woda ze zrzutu z KGHM przemieściła się 100 km pod prąd rzeki – napisano w oświadczeniu

Podkreślono przy tym, że KGHM bada wodę w Odrze przed zrzutem oraz po zrzucie.

- Dane dotyczące zrzutów w lipcu i sierpniu jednoznacznie wskazują, że znaczące, choć dopuszczalne zasolenie wody w Odrze następuje już przed miejscem zrzutu KGHM, a woda oddawana przez KGHM nigdy nie wpływa w taki sposób na zasolenie wody, by kiedykolwiek przekroczone zostały normy ustawowe – czytamy w oświadczeniu.

-  W praktyce oznacza to, że zrzuty uwzględniają zasolenie i to, jaki jest przepływ wody w Odrze. Dzięki zbiornikom retencyjnym KGHM reguluje zrzuty, z poszanowaniem dla środowiska naturalnego – podano w oświadczeniu.

Kontrola Wód Polskich w KGHM. Ile wynosił zrzut KGHM w lipcu i sierpniu?

Wskazano też, że KGHM "nie przekracza żadnych określonych w pozwoleniu wartości zrzutu, co potwierdzają raporty i analizy, którymi dysponują służby środowiskowe". 

- W lipcu 2022 roku zrzut wody był minimalny – wyniósł zaledwie 12 procent zrzutu z lipca roku 2021. W sierpniu również był niemal o połowę mniejszy. Od 10 sierpnia 2022 roku KGHM nie wykonuje żadnych zrzutów – napisano.

Kontrola Wód Polskich w KGHM. Katastrofa ekologiczna na Odrze

Od końca lipca obserwowany był pomór ryb w Odrze na odcinku od Oławy w dół, martwe ryby zaobserwowano również m.in. w okolicach Wrocławia. Zakaz wstępu do Odry został wprowadzony w województwach zachodniopomorskim, lubuskim i dolnośląskim. Nadal nieznana jest przyczyna masowego śnięcia. Sprawą zanieczyszczenia Odry zajmuje się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu.

DOSTĘP PREMIUM