System kaucyjny w Niemczech. Zbieracze butelek nieźle zarabiają oczyszczając środowisko ze śmieci

W Polsce przygotowywany jest bezparagonowy system kaucyjny. Jego szczegóły przedstawił podczas czwartkowej konferencji prasowej (2.06), wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba. Sprawdzamy jak system działa w Niemczech, gdzie 98% opakowań wraca do recyklingu. Niewiarygodne, ile można tam zarobić na zbieraniu butelek.

System kaucyjny. Gdy śmieć staje się towarem

Bezparagonowy system kaucyjny, obowiązuje już w większości krajów europejskich. Celem systemu zwrotu kaucji, jest zachęcenie do oddawania do sklepów pustych opakowań po napojach. Sposób zwrotu jest prosty: nie ma potrzeby trzymania paragonu czy zwracania opakowań do tego sklepu, w których zostały kupione.

Wprowadzenie systemu kaucyjnego powinno zainteresować każdego:

  • osoby segregujące odpady - zamiast wyrzucać butelki do zielonego worka (szkło) lub żółtego (plastik, metal), będą mogły zanieść je do sklepu i odzyskać kaucję,
  • osoby, które pomimo takiego obowiązku, nadal nie segregują śmieci i wszystko wynoszą do śmietnika w jednym worku - system kaucyjny ma zwiększyć motywację do segregacji i odzyskiwania pieniędzy,
  • osoby, które zostawiają butelki tam gdzie stoją, w lesie, w parku czy na murku przed sklepem.

Jeśli wymienione grupy nie przekażą opakowań do systemu recyklingu, zadbają o to zbieracze butelek, bo za każdą butelkę lub puszkę dostaną pieniądze. Tak się dzieje w krajach, w których bezparagonowy system kaucyjny już działa.

Władze państw, które już wdrożyły system zauważają, że odzyskiwanie opakowań i zmiana postrzegania pustej butelki ze zwykłego śmiecia na towar, za który można dostać pieniądze, bardzo pozytywnie wpłynęła na czystość miast i lasów. Butelki już nie walają się pod drzewami.

Obrót odpadami, to nie tylko mniej śmieci w otoczeniu, większa efektywność recyklingu, ale przede wszystkim redukcja paliw kopalnych wykorzystywanych do produkcji nowych opakowań i korzyść dla środowiska.

- System kaucji, zarówno dla butelek wielokrotnego jak i jednorazowego użytku, oszczędza surowce, energię i emisję CO2. Głównie dlatego, że redukuje ilość paliw kopalnych wykorzystywanych do produkcji nowych butelek – powiedział portalowi DW, zbierającemu wiadomości z Niemiec, Gerhard Kotschik, ekspert ds. opakowań z Niemieckiej Agencji Ochrony Środowiska

System kaucyjny w Niemczech. Jest prosty i zachęca do wyrzucania butelek… do automatu

Niemcy wprowadziły jednolity system kaucyjny już w 2003r. Projekt okazał się dużym sukcesem, do systemu recyklingu wraca aż 98proc. opakowań po sprzedanych napojach. Jak podaje GUS, w Polsce ilość zwracanych opakowań zwiększyła się od 2010 r, z 15 proc. ale nadal nie przekracza 26 proc.

W ramach systemu niemieckiego przyjmowane są:

  • butelki plastikowe,
  • butelki szklane,
  • puszki.

Kaucja za zwrócone opakowanie zależy od tego, czy opakowanie jest jednorazowego czy wielokrotnego użytku. Te jednorazowe, co prawda także podlegają recyklingowi, jednak ich przetwarzanie wymaga produkcji opakowań nie mających już kontaktu z żywnością. Z kolei wielokrotnego użytku wracają do obiegu i mają najwyższą kaucję. Kaucja za opakowanie w Niemczech wynosi 0,10-0,25 euro.

Jak działa system dla klienta? To proste.

  • Kupując napoje w szklanych, plastikowych butelkach i puszkach, klient płaci kaucję, która podwyższa cenę napoju.
  • Zwracając butelki do sklepu (przy wielu sklepach znajdują się automaty na butelki) otrzymuje się paragon z kodem.
  • Paragon można wymienić na gotówkę w sklepie.

System kaucyjny w Niemczech. Nawet 50 euro dziennie

Portal Business Insider zapytał niemieckich zbieraczy butelek ile można zarobić na oczyszczaniu miast ze śmieci w postaci opakowań po napojach. Kwoty zaskakują.

Rozmówca Business Insidera spotkany na Alexanderplatz w Berlinie przyznał, że przykładając się do pracy, można zarobić nawet 50 euro dziennie.

- Kalkulujemy. 50 euro dziennie to 1,5 tys. euro miesięcznie, o ile pracuje się bez przerwy. To prawie 7 tys. zł. I to na czysto, bo przecież od zbierania butelek podatków się nie płaci. Ze zbierania butelek można więc teoretycznie zarabiać więcej niż ze "standardowej" pracy na etacie w Polsce - przelicza Business Insider.

- Tutaj na Alexanderplatz konkurencja jest ogromna. Zostawisz butelkę, od razu dziesięć osób się pojawia, by ją odebrać. Łatwo nie jest - opowiada zbieracz butelek z Berlina.

Czy system kaucyjny, którego szczegóły przedstawił wiceminister Wiceminister Jacek Ozdoba przyniesie podobne efekty w Polsce? Czy miasta i lasy nie będą już zaśmiecane, a dla zbieraczy butelek system okaże się żyłą złota? Czas pokaże, oby tak się stało!

DOSTĘP PREMIUM