Ujawniono plan opozycji na końcówkę kampanii. Ekspert ma wątpliwości, czy to dobra ścieżka
- "Kocham Was!" – napisał w mediach społecznościowych po Marszu Miliona Serc Donald Tusk. Koalicja Obywatelska i szeroko rozumiana opozycja demokratyczna na ostatnie dni kampanii wybrała język miłości. Jak zauważył Piotr Maślak, o przyjętej przez opozycję strategii pisze w dzisiejszym wydaniu "Gazety Wyborczej" Iwona Szpala. Zdaniem autorki plan opozycji opiera się na następujących filarach: "mniej polaryzacji, dobicie KO do 35 proc. w sondażach i zgoda i język zgody" - taki jest pomysł demokratycznych ugrupowań na ostatnich kilkanaście dni kampanii. - Obóz PiS wspiął się na takie wyżyny dezinformacji, kłamstwa, znieważania, języka agresji i wykluczania, że nie ma w ogóle żadnego sensu wchodzić w polemikę. Czy język szacunku i przyjaźni jest dobrą strategią w kontrze do tego, co słyszymy z ust polityków obozu rządowego? - dopytywał Piotr Maślak.
– Im więcej miłości w języku, im więcej zgody, tym oczywiście lepiej dla obywateli. To lepszy wzorzec na kształtowanie obywatelskiej kultury politycznej. Natomiast powstaje oczywiście pytanie: Jaka będzie skuteczność tego typu polityki w momencie, kiedy występuje pewna nierówność na ostatnim etapie kampanii wyborczej – zastanawiał się prof. Tomasz Słomka z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego, odnosząc się do bardzo wysokiego zacietrzewienia i dezinformacji w mediach rządowych.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
– Łagodzenie nastroju może być odczytane przez wielu niezdecydowanych wyborców jako rodzaj słabości i tak też będzie przedstawiane przez drugą stronę. Będzie to interpretowane jako poddanie się – komentował politolog. Prof. Słomka argumentował, że z jednej strony taki przekaz budzi nadzieję, bo wśród niezdecydowanych są też tacy, którzy nie chcą radykalizmu, uważają, że jest go zbyt wiele, radykalizm ich odstrasza i z tego powodu mogą w ogóle nie pójść na wybory, a z drugiej strony taki przekaz może być interpretowany "jako słabość opozycji".
Gość "Pierwszego Śniadania w TOK-u" wskazywał, że "język konfliktu politycznego w tej kampanii wszedł na takie wyżyny, że naprawdę trudno jest sobie wyobrazić proste rozwiązanie tego problemu". - Pokazanie innej twarzy może być pomysłem, sposobem na rozwiązanie tego problemu. Niech ta druga strona się wyżywa, a my jesteśmy ponad to - mówił politolog.
Czy efekt marszu będzie widoczny w sondażach?
Organizatorzy Marszu Miliona Serc liczą, że zyskają 2-3 proc. w sondażach. Czy rzeczywiście niedzielna manifestacja przełoży się na wzrost poparcia dla opozycji? - Musimy poczekać jeszcze kilka dni, żeby badania wychwyciły te efekty. Na dwoje babka wróżyła. Z jednej strony może być tak, że ten marsz zakonserwuje czy potwierdzi poparcie przekonanych, którzy uważają, że opozycja proponuje pewną alternatywę i nie ma co się tutaj rozglądać, nie ma co szukać innych rozwiązań. A druga kwestia jest taka, że ci niezdecydowani zobaczyli obok Koalicji Obywatelskiej Lewicę – mówił prof. Słomka. Politolog zauważył, że Donald Tusk wsparł ze sceny Trzecią Drogę, której liderzy nie dołączyli do marszu.
- To, co może cieszyć zwolenników opozycji, że buduje się pozycja Trzeciej Drogi ponad progiem wyborczym. Już teraz raczej nie ma wątpliwości, że próg zostanie przekroczony, że swoją silną pozycję ma Lewica. Ostatnie sondaże, chociażby dla jednego z portali internetowych pokazują, że opozycja ma w takiej symulacji przeliczenia mandatów pewną przewagę – podsumował prof. Słomka.
Gość TOK FM odnosi się do sondażu przeprowadzonego przez United Surveys dla Wirtualnej Polski. Z badania wynika, że Prawo i Sprawiedliwość nie miałoby szans na utworzenie sejmowej większości, nawet w ewentualnej koalicji z Konfederacją. W badaniu preferencji partyjnych najwyższy wzrost względem sondażu sprzed tygodnia odnotowała Trzecia Droga.
Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, to - według sondażu - zwyciężyłoby w nich Prawo i Sprawiedliwość (32,3 proc.). Na drugim miejscu znalazła się Koalicja Obywatelska (26,4 proc.). Podium zamknęła Trzecia Droga (PSL, Polska 2050) z wynikiem 12,1 proc. Wirtualna Polska odnotowała, że formacja ta "zanotowała największy wzrost poparcia ze wszystkich komitetów" w porównaniu z badaniem sprzed tygodnia. Na kolejnych miejscach znalazła się Konfederacja (9 proc.) i Lewica (8,1 proc.).