Dariusz Gizak powraca z nową powieścią. „Prąd wsteczny” to realizm, który czuje się na własnej skórze
W świecie literatury kryminalnej coraz trudniej o historie, które nie tylko trzymają w napięciu, ale też przekonują swoim realizmem. W zalewie sensacji, gdzie policyjna praca bywa jedynie efektownym tłem dla fabuły, rzadko trafia się autor, który wie, jak naprawdę wygląda śledztwo, jak działa system i jak cienka bywa granica między prawem a jego nadużyciem.
Dariusz Gizak, były oficer policji, publicysta i laureat konkursów literackich, należy właśnie do tego grona. Jego nowa powieść, „Prąd wsteczny”, to drugi tom serii, której głównym bohaterem jest prywatny detektyw Jacek Kowalik. Poznaliśmy go w ciepło przyjętej przez czytelników „Wolcie”.
Krynica Morska po sezonie – zło w ciszy i mgle
Akcja „Prądu wstecznego” rozgrywa się w Krynicy Morskiej, miejscu, które większość Polaków kojarzy z wakacyjnym odpoczynkiem i morską bryzą. Ale Gizak nie pokazuje jej w letnim słońcu. Jego Krynica to miasteczko po sezonie: senne, chłodne, przesiąknięte wilgocią i milczeniem. To tutaj, w podniszczonym ośrodku wczasowym, gdzie zatrzymują się ludzie uciekający od własnej przeszłości, dochodzi do tragedii. W morzu ginie młoda dziewczyna. Sprawa z pozoru wygląda na nieszczęśliwy wypadek… jednak tylko z pozoru.
Do akcji wkracza Jacek Kowalik, prywatny detektyw, twardy profesjonalista, były funkcjonariusz, który nie godzi się na kompromisy i nie przymyka oczu, gdy inni wolą milczeć. W „Prądzie wstecznym” trafia w sam środek sieci zależności, gdzie lokalny biznes, polityka i przestępczość splatają się w niebezpieczny węzeł.
Atmosfera powieści jest gęsta od podejrzeń i moralnych półcieni. Gizak umiejętnie buduje napięcie, prowadząc czytelnika przez kolejne etapy śledztwa – metodycznie, krok po kroku, tak jak naprawdę pracują ludzie, którzy zawodowo poszukują prawdy. Właśnie ten realizm jest największą siłą jego pisarstwa.
Autentyczność, której nie da się udawać
Dariusz Gizak wie, o czym pisze. Ukończył Wyższą Szkołę Policji w Szczytnie, przez lata służył w formacjach mundurowych, a po odejściu z policji kierował ochroną m.in. w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie i na Dworcu Centralnym. Pracował także jako dyrektor w firmie windykacyjnej oraz specjalista ds. windykacji w jednym z dużych banków.
Jego zawodowe doświadczenie to nie teoretyczne opowieści z kursów, to prawdziwe sytuacje, decyzje podejmowane pod presją, znajomość ludzkich reakcji w momentach granicznych. Dlatego w jego książkach nie znajdziemy efektownych pościgów rodem z hollywoodzkiego kina. Zamiast tego jest rzetelne dochodzenie, analiza, obserwacja i psychologia postaci. Bohaterowie nie są czarno-biali, a sprawiedliwość bywa trudna do jednoznacznego zdefiniowania.
Gizaka od dawna ceni się w środowisku dziennikarskim i literackim za szczerość i dociekliwość. Jego wcześniejsza książka – „By(i)łem w ZOMO”, wydana w 1998 roku, była pierwszym autentycznym zapisem ukazującym funkcjonowanie tej formacji „od środka”. Autor nie uciekał od kontrowersji, przedstawiając zarówno brutalność systemu, jak i ludzkie dramaty funkcjonariuszy uwikłanych w politykę PRL-u.
Gizak znany jest również jako publicysta. Publikował artykuły w miesięcznikach takich jak „Detektyw”, „Brać Łowiecka”, „Drwal” czy „Las Polski”. Jego teksty często dotyczą tematów społecznych, przyrodniczych i ekologicznych – od ochrony Puszczy Karpackiej, przez konflikty wokół Birczy, po problematykę wilków i rysi, które bronił wspólnie z prof. Simoną Kossak.
Seria z Jackiem Kowalikiem, czyli klasyka gatunku w nowoczesnym wydaniu
Cykl z Jackiem Kowalikiem to autorski projekt Gizaka, inspirowany prawdziwymi wydarzeniami i jego doświadczeniem zawodowym. Autor nie sięga po przemoc dla efektu. W jego powieściach nie ma epatowania makabrą ani sensacyjnych zbiegów okoliczności. Jest za to metodyczne śledztwo, profesjonalizm, determinacja i moralna konsekwencja.
Pierwszy tom serii – „Wolta”, który ukazał się w kwietniu 2025 roku, został bardzo dobrze przyjęty przez czytelników. Wersja audio, czytana przez Filipa Kosiora, szybko znalazła się w czołówce rankingów popularnych platform z audiobookami. W recenzjach podkreślano przede wszystkim wiarygodność postaci i tempo narracji, które mimo spokojnego rytmu, nie pozwalało się oderwać od lektury.
„Prąd wsteczny” rozwija wątki zapoczątkowane w pierwszej części, ale jednocześnie stanowi pełnowartościową, samodzielną historię. Każda z książek serii to odrębne śledztwo, które pokazuje inne środowisko, inne mechanizmy zła, ale tego samego bohatera – człowieka, który wciąż wierzy w sens prawdy, mimo że świat wokół coraz częściej zdaje się o niej zapominać.
Kryminalny realizm zamiast fikcji
To, co wyróżnia Gizaka na tle innych autorów kryminałów, to nie tylko jego doświadczenie, ale i podejście do literatury. „Prąd wsteczny” nie jest książką napisaną po to, by jedynie bawić. To historia o konsekwencjach milczenia, o tym, jak łatwo w małej społeczności zamiata się pod dywan to, co niewygodne. Gizak nie moralizuje, ale uważny czytelnik wyczuje w jego narracji gorzki komentarz do współczesności.
Autor znakomicie wykorzystuje tło społeczne, Krynicę po sezonie, miejsce, gdzie turystyczna fasada znika, a na powierzchnię wypływa to, co nieczyste. Bohaterowie „Prądu wstecznego” to ludzie zmęczeni, uwikłani, często niepewni własnych decyzji. Gizak obserwuje ich z chłodnym dystansem, pozwalając, by sami odsłaniali swoje motywacje. Dzięki temu powieść ma autentyczny, niemal reporterski ton.
Pisarz z doświadczeniem, które widać w każdym zdaniu
Choć kariera literacka Dariusza Gizaka nabrała tempa w ostatnich latach, jego związek ze słowem pisanym trwa od dawna. Oprócz uprawiania dziennikarstwa i pisania książek, był również konsultantem scenariusza filmu „Dług” Krzysztofa Krauze, jednego z najważniejszych polskich obrazów o moralnych konsekwencjach przemocy i o tym, jak system potrafi złamać jednostkę. To doświadczenie filmowe widać w jego prozie: sceny są plastyczne, dialogi naturalne, a konstrukcja fabularna przemyślana z precyzją reportera.
Prywatnie Gizak jest ojcem dwóch dorosłych synów i pasjonatem przyrody. Często powtarza w wywiadach, że kontakt z lasem i naturą pomaga mu zachować równowagę i dystans wobec brutalnej rzeczywistości, którą opisuje. W jego twórczości ta równowaga między światłem a cieniem jest bardzo wyraźna. Nawet w najmroczniejszych momentach daje się wyczuć szacunek do życia i ludzi.
„Prąd wsteczny” – powieść, która zostaje w pamięci
Premiera „Prądu wstecznego” to nie tylko wydarzenie dla fanów literatury kryminalnej, ale również dla tych, którzy cenią realizm i rzetelną konstrukcję fabuły. Gizak pisze o zbrodni, ale równie mocno o mechanizmach społecznych i o tym, jak cienka granica dzieli uczciwość od oportunizmu.
Książka jest też swoistym hołdem dla ludzi, którzy – jak Jacek Kowalik – mimo wszystko starają się działać profesjonalnie i etycznie, niezależnie od okoliczności. To opowieść o śledztwie, ale też o samotności, odpowiedzialności i o cenie, jaką trzeba zapłacić za konsekwencję.
W dobie przerysowanych historii i seryjnych morderców rodem z zagranicznych bestsellerów, „Prąd wsteczny” przynosi powiew wiarygodności. To kryminał osadzony w realiach, które każdy z nas może rozpoznać, z bohaterami z krwi i kości, ze światem, który nie jest czarno-biały, lecz szary, jak listopadowe niebo nad Bałtykiem.
„Prąd wsteczny”, drugi tom serii z detektywem Jackiem Kowalikiem autorstwa Dariusza Gizaka jest już dostępny.
Wydanie drukowane i e-book można znaleźć w księgarniach internetowych, a wersja audio, czytana przez Filipa Kosiora, ukaże się niebawem na popularnych platformach audiobookowych.