Gibała zapewnia: Nie mam długu wdzięczności. Nie ma za mną tabunu działaczy
Łukasz Gibała wierzy, że ma duże szanse na wygranie przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa. - Wierzę, że Kraków zasługuje na prezydenta bezpartyjnego, społecznego, żeby to było miasto dla mieszkańców, a dla partii - mówił w TOK FM.
14 komitetów zgłosiło się już do przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa, które odbędą się 27 września. Po raz czwarty o prezydenturę powalczy Łukasz Gibała. - Myślę, że jak w coś się bardzo wierzy, to trzeba być konsekwentnym i wytrwałym. A ja wierzę, że Kraków zasługuje na prezydenta bezpartyjnego, społecznego, żeby to było miasto dla mieszkańców, a dla partii. A czy się uda? Decyzja jest w rękach mieszkańców. Mam nadzieję, że zdecydują inaczej niż dwa lata temu - mówił Łukasz Gibała w "Wywiadzie politycznym".
Rozmówca Macieja Kluczki podkreślił, że z wyborów na wybory rośnie poparcie dla niego. - Coraz więcej osób docenia, co robię dla miasta. Wierzę, że szanse są duże - przyznał.
Gibała zapewniał w TOK FM, że zamierza obsadzać stanowiska w mieście na podstawie kompetencji kandydatów. Bo nie jest "partyjnie uwikłany". - Nie ma za mną tabunu działaczy (...). Ja po prostu nie mam wobec nikogo zobowiązań, długu wdzięczności - stwierdził kandydat na prezydenta Krakowa.
Jak zmienił się majątek, jakim dysponuje Gibała? Czy Krakowowi grozi scenariusz bycia drugą Wenecją? Odpowiedź na te - i inne pytania Macieja Kluczki - poznasz słuchając rozmowy w aplikacji TOK FM.
Źródło: TOK FM