,
Obserwuj
Polityka

Debata prezydencka Trzaskowski - Nawrocki. Podsumowanie najważniejszych wypowiedzi

tokfm.pl
3 min. czytania
23.05.2025 23:33
Ponad dwie godziny trwała prawdopodobnie ostatnia debata przed wyborami prezydenckimi Kandydacie zadawali sobie nawzajem pytania dotyczące sześciu bloków tematycznych; bezpieczeństwa, gospodarki, polityki społecznej, polityki międzynarodowej, zdrowia i światopoglądu. Oto co mieli do powiedzenia Karol Nawrocki i Rafał Trzaskowski.
|
|
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Rafał Trzaskowski wiele miejsca poświęcił swojej prezydenturze w Warszawie. Wielokrotnie wyliczał wprowadzone programy, inwestycje, podkreślał skuteczność w pozyskiwaniu środków europejskich. Deklarował, że Warszawa ma być miastem dla wszystkich, różnorodnym - mówił to m.in. w kontekście wynajmu lokali rozmaitym organizacjom pozarządowym. Wskazywał, że jako prezydent chce w ten sposób działać dla całej Polski. Skupiał się również na swoim doświadczeniu - w polityce i w zarządzaniu.

W kontekście pozycji Polski podkreślał konieczność posiadania dwóch polis - dobrych relacji z USA oraz silnej pozycji w Europie. Wskazywał, że obecna władza zablokowała napływ żywności z Ukrainy, a także że Polska bierze udział i korzysta w europejskich programach zbrojeniowych. Deklarował, że za jego prezydentury nie zostaną podniesione żadne podatki.

Odnosząc się do kontrkandydata, Trzaskowski często przywoływał sprawę kawalerki, którą Karol Nawrocki przejął od seniora, a także ustawek kibolskich, w których brał udział. Podkreślał związki Nawrockiego z PiS i wyliczał grzechy rządów tej partii. Podkreślał, że to za rządów PiS podpisany został Zielony Ład, a także stworzone Centra Integracji Cudzoziemców. Wielokrotnie wytykał kandydatowi wspieranemu przez PiS słowa, które padły w czasie wizyty Nawrockiego na kanale YouTube Sławomira Mentzena. Trzaskowski zarzucał rywalowi, że nie rozumie podstawowych pojęć gospodarczych oraz oceniał, że w rozmowie z liderem Konfederacji przyznał, jak wiele win w rozmaitych sprawach ponosi PiS.

Już po debacie w serwisie X Trzaskowski zamieścił wpis.

Co mówił Karol Nawrocki?

Z kolei Karol Nawrocki zapewniał, że będzie bronił interesu Polski. Nie pozwoli na lekceważące traktowanie naszego kraju. Podkreślił, że Polska potrzebuje silnego prezydenta, 'który jest gotowy do bicia się o polskie sprawy na arenie międzynarodowej'.

Atakował Trzaskowskiego za ciągłe wspominanie, jak dobrym jest gospodarzem stolicy - przy czym sam pytania o Warszawę zadawał, m.in. o kolejki do przychodni czy finanse szpitali, a także mieszkania komunalne. Wielokrotnie podkreślał, że Trzaskowski jest wiceprzewodniczącym PO i 'zastępcą Donalda Tuska'. Kandydat popierany przez PiS chwalił się również spotkaniem z Donaldem Trumpem i atakował obecny rząd oraz premiera za krytykowanie USA.

Jednocześnie dystansował się od europejskich liderów, wspominając szefową Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen oraz prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Kilkukrotnie Nawrocki próbował nawiązać do wątku finansowania kampanii Trzaskowskiego - a to z zagranicy, a to przez milionerów. Starał się również odwrócić wątek w kwestiach niejasnych kontaktów ze środowiskami przestępczymi, o czym wspominał Trzaskowski - pytając prezydenta Warszawy o dotacje dla 'pedofila z Targówka'. Nie zaprzeczył, że brał udział w ustawkach kibolskich - deklarował, że we wszelkich starciach opierał się na 'sile serca, mięśni i pięści'. Podkreślał, że jest kontrolowany przez służby i jest 'człowiekiem czystym'. W odpowiedzi na to Rafał Trzaskowski stwierdził, że o Karolu Nawrockim codziennie dowiadujemy się nowych rzeczy, a on jako polityk i prezydent Warszawy jest znany od lat.

Wątek dotyczący Grzegorza Brauna

W czasie debaty pojawiła się również kwestia Grzegorza Brauna. Trzaskowski pytał, czy to prawda, że Braun w zamian za poparcie Nawrockiego otrzymał obietnicę ułaskawienia. Nawrocki zaprzeczył, by wysyłał emisariuszy z obietnicami, wypomniał za to Trzaskowskiemu, że 'uciekł' przed Braunem w czasie debaty organizowanej przez 'Super Express'. Wtedy to Trzaskowski ostro skrytykował Brauna i odszedł z podium, przy którym kandydaci dyskutowali w formule jeden na jeden. Nawrocki deklarował, że w jego Polsce jest miejsce dla wszystkich wyborców, również takich, którzy popierają Brauna. Trzaskowski odpowiadał, że szanuje wszystkich wyborców, ale nie można nie reagować na wygłaszanie haseł antysemickich, także w czasie debaty prezydenckiej.

W swobodnych wypowiedziach kandydaci poszli w zupełnie innych kierunkach. Rafał Trzaskowski skupił się na przekazie pozytywnym - kreślił wizję rozwoju Polski, apelował o to, by wybrać na prezydenta człowieka, który lubi innych ludzi, a jednocześnie polityka z doświadczeniem, który wie, jak załatwiać sprawy. Który jest znany i przewidywalny. Deklarował, że za jego prezydentury Polska będzie rywalizować z najlepszymi w Europie. Karol Nawrocki natomiast ostrzegał, że za Trzaskowskim stoi Donald Tusk, za którego sprawą kraj się zadłuża. Deklarował, że Polska potrzebuje bezpieczeństwa i prezydenta na trudne czasy.