Żadne inne miasto nie budzi w Polsce takich emocji. Historia Lwowa wiele wyjaśnia
Dla jednych symbol utraconego świata, dla innych element trudnej historii polsko-ukraińskiej. Lwów pozostaje jednym z najsilniejszych punktów odniesienia w polskiej pamięci zbiorowej.Wśród części Polaków istnieje duży sentyment do Lwowa, jako miejsca szczególnie ważnego dla polskiej kultury i narodowego ducha. Adam Balcer ma na to autorskie określenie: "kresymentalizm". Polega on na idealizowaniu kresów i postrzegania ich jako miejsca harmonijnej koegzystencji wielu kultur. Jak było naprawdę?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Polacy rościli sobie prawa do Lwowa;
- Skąd w Polsce sentyment do Lwowa.
Roman Dmowski w eseju "Polityka polska i odbudowanie państwa" pisał: "Dla nas Lwów był miastem czysto polskim, a Galicja Wschodnia krajem, w którym polskość reprezentowała najwyższą kulturę i jedyną zdolność do organizacji życia państwowego”. Skąd u niego to przekonanie? Przecież Lwów zawsze był międzykulturowym tyglem. Mieszkali tam Polacy, Ukraińcy, Żydzi i Ormianie. Czy to ten konglomerat ukształtował to, co Dmowski widzi jako "najwyższą kulturę"?
Kornel Makuszyński mówił o Lwowie, że to "miasto polskością obłąkane". Przekonanie o tętniącej polskości tego miasta ożywiło się również, gdy znalazło się ono poza granicami PRL i czasem wzbiera przy okazji rozmaitych polsko-ukraińskich sporów. Jaki narodowy żywioł dominował tam najbardziej? Jakie znaczenie mieli Polacy we Lwowie na przestrzeni dziejów? Czy było to miasto pokojowej koegzystencji narodów i kultur? Paweł Sulik i Adam Balcer zmierzą się z tymi pytaniami w najnowszym odcinku "Prawdziwej Historii Polski".
Zapraszamy do słuchania!
Źródło: TOK FM