Trudne dorastanie w cyfrowym świecie [materiał promocyjny]
Dorastanie jest wymagającym etapem w życiu każdego człowieka, a kryzys psychiczny wśród dzieci i młodzieży to wyzwanie, przed którym ostatnimi laty stajemy coraz częściej. Publiczny system wsparcia młodych ludzi zdaje się nie nadążać, a cyfrowy świat dodatkowo wzmacnia lęki, presję i poczucie przeciążenia. Jak temu przeciwdziałać?
W 2017 roku firma odzieżowa LPP powołała do życia Fundację LPP. Jednym z najważniejszych aktualnie obszarów jej działalności jest wspieranie zdrowia psychicznego młodych ludzi, zapobieganie oraz pomoc w wychodzeniu z kryzysów psychicznych. Fundacja prowadzi oraz współfinansuje wiele wyjątkowych inicjatyw stawiających sobie za cel poprawę jakości życia dzieci i młodzieży.
Skazani na cyfrowy świat?
Na początku warto uzmysłowić sobie, że obecnie nie stoimy już przed dylematem, czy pozwolić dzieciom i młodzieży żyć w wirtualnym świecie, czy też nie. Takiego wyboru już nie ma, ponieważ nie ma opcji wylogowania się z sieci. Współczesne dzieci – w przeciwieństwie do pokolenia ich rodziców – nie znają świata bez internetu. Dla nich to jest rzeczywistość, w której dorastają od najmłodszych lat i zadaniem dorosłych jest spróbować tak poukładać ich życie, aby mogły czuć się w nim bezpiecznie oraz wiedziały, że poza wirtualną przestrzenią jest także ta prawdziwa, gdzie można się spotkać z drugim człowiekiem twarzą w twarz.
Niestety coraz częściej to sami dorośli inicjują kontakt swoich dzieci z internetem. Około 50% dzieci przed ukończeniem szóstego roku życia ma już kontakt z siecią w różnej formie. Czy to dajemy im telefony, tablety, bądź po prostu włączamy bajki. Dlaczego? Dlatego, że sami potrzebujemy czasu na to, żeby przygotować coś do pracy, ogarnąć coś w domu, czy czasami po prostu zwyczajnie odpocząć. W tej sytuacji to my, jako dorośli, mamy tutaj dużo do zrobienia. Jeśli ten etap rodzicielstwa jest jeszcze przed nami, warto już teraz mieć z tyłu głowy, że możemy wpływać na postawy i trochę je zmieniać – wyjaśnia Patrycja Zbytniewska, prezeska fundacji LPP.
Dorosłym często wydaje się, że kontrolują życie online swoich dzieci. Około 60% zapytanych rodziców twierdzi, że ustala zasady korzystania z internetu, jednak tylko co piąte dziecko potwierdza, że takie zasady faktycznie obowiązują. To pokazuje wyraźną rozbieżność między deklaracjami dorosłych a tym, jak sytuacja wygląda w praktyce i jak odbierają ją dzieci. A to oznacza, że wciąż mamy bardzo dużo do zrobienia– dodaje Patrycja Zbytniewska.
Ważne jest, abyśmy jako rodzice byli obecni w cyfrowym świecie naszych dzieci i rozmawiali z nimi o nim, bez strachu - nawet jeśli nie zawsze go rozumiemy. Warto także samemu się edukować, by wiedzieć jak pomóc młodym ludziom w tym świecie funkcjonować.
Jako rodzice, jako dorośli mamy prawo być zagubieni, bo nikt nas nie nauczył jak do końca poruszać się w świecie, w którym obecnie żyjemy. Z jednej strony rodzice bardzo przestrzegają dzieci przed internetem, ale z drugiej w dużo mniejszym stopniu rozmawiają z nimi na temat konkretnych zagrożeń. Dlaczego? Bo mówimy bardzo ogólnie: „nie używaj, bo się uzależnisz”; „nie używaj, bo to jest złe”. Tymczasem młodzi często przyznają, że rodzice nie wnikają w to, co robią oni w sieci, nie interesują się grami, w jakie grają – zauważa Zbytniewska.
Skazani na samotność?
Ogromnym problemem wśród młodzieży, z którego nierzadko wynikają kolejne, jest samotność. Liczne badania potwierdzają, że młodzi czują się samotni, boją się relacji i nie potrafią ich nawiązywać. Jak mówi prezeska fundacji LPP: – Wraz z Fundacją FOSA analizowaliśmy, z jakimi problemami przychodzi młodzież do klubów Niebieskie Trampki. To przede wszystkim ogromny lęk społeczny oraz samotność. Musimy pamiętać, że dzisiejsza młodzież przeszła pandemię, mierzy się też z kryzysem związanym z wojną, boi się nawiązywać nowe relacje. Z drugiej strony badania pokazują, że 1/4 młodych osób czuje się nieakceptowana przez swoich rówieśników. My, jako rodzice, powinniśmy uwrażliwiać nasze dzieci na to, że nawet jeśli kogoś się nie lubi, to nie znaczy, że można pozwolić sobie na dyskryminowanie czy hejtowanie tej osoby.
Należy zwracać szczególną uwagę na to, czy dzieci nie mają obniżonego poczucia własnej wartości. Część z nich w takiej sytuacji się wycofuje, ale część w jeszcze silniejszy sposób przenosi swoje frustracje i smutek do sieci. Niestety bardzo często to właśnie młodzi, którzy czują się samotni, wyobcowani lub niezaopiekowani, są w stanie zadać innym najdotkliwszy cios w internecie.
Zawsze warto pomagać!
Nie jest tajemnicą, że system wsparcia psychologicznego w szkołach jest przeciążony i niedoskonały. I choć wobec skali zjawiska narastających problemów wśród młodych ludzi, nie ma prostej recepty na to, jak go odciążyć, Fundacja LPP wychodzi naprzeciw temu wyzwaniu wspierając liczne działania, które pomagają młodzieży przejść przez trudny czas dorastania. Przykładem są Kluby „Niebieskie Trampki” w centrach handlowych w Gdańsku, do których młodzi mogą przyjść poza godzinami szkoły. Można tam pobyć razem, uzyskać pomoc psychologa, ale też spotkać tam animatora, czy po prostu osobę, która ich wysłucha. O tym, że takie miejsca są potrzebne, mówi Patrycja Zbytniewska – Prowadziliśmy sondę wśród uczestników klubów z pytaniem, po co w zasadzie tam przychodzą? Odpowiedzi, które padały, były bardzo smutne. Na przykład: „nie mam z kim porozmawiać”; „przychodzę do domu i w tym domu jestem sam”; „wolę przyjść, bo wiem, że tutaj są dorośli, których interesuję ja, jako osoba i którzy chcą ze mną spędzać czas”.
Fundacja LPP wspiera m.in. warsztaty „Świadomy Rówieśnik” prowadzone w szkołach, na których uczniowie są edukowani, jak reagować w sytuacji, kiedy kolega czy koleżanka doświadczają kryzysu, mierzą się z problemami, nie potrafią o nich rozmawiać. Fundacja realizuje także konkurs dla szkół w województwie pomorskim, w którym zadanie konkursowe polega na przygotowaniu projektu inicjatywy na rzecz zdrowia psychicznego dla młodych. Z kolei ramach Akademii Pomocy ze Szpitalem Psychiatrycznym w Gdańsku zapraszani są pracownicy szkół, pedagodzy, pracownicy miejskich, gminnych ośrodków pomocy rodzinnej, społecznej, aby rozmawiać o zagrożeniach, z jakimi mierzą się młodzi ludzie.
We wrześniu wraz z miastem i wieloma innymi podmiotami udało się zorganizować Gdański Miesiąc Zdrowia Psychicznego. Na kampanię informacyjno-edukacyjną złożyło się ponad 60 wydarzeń zarówno dla młodzieży, jak i dla nauczycieli, rodziców, ale też seniorów. Były to spotkania zarówno stacjonarne, jak i online, webinary, spotkania, czy warsztaty.
Po Gdańsku jeździły autobusy oznakowane Gdańskim Miesiącem Zdrowia Psychicznego. Prowadziliśmy szeroko zakrojoną kampanię w mediach i miejscach publicznych po to, by trafić do jak największej liczby osób. Bez wahania mówimy, że boli nas noga i idziemy do ortopedy. Gdy jednak odczuwamy dyskomfort psychiczny, przyznanie, że potrzebujemy specjalistycznego wsparcia, wciąż nie przychodzi nam tak łatwo. A nam bardzo zależy na tym, aby zdrowie psychiczne było traktowane na równi ze zdrowiem fizycznym – wyjaśnia Patrycja Zbytniewska.
Choć skala działań Fundacji LPP z każdym rokiem rośnie, osoby, które ją tworzą, nieustannie szukają nowych sposobów, by robić jeszcze więcej i pomagać jeszcze skuteczniej.
Od kilku lat – realizując kolejne projekty – mamy poczucie, że robimy dużo, ale chcielibyśmy jeszcze więcej! Chcemy łączyć siły, bo głęboko wierzymy w to, że wspólne działania dają zupełnie inny efekt – kończy Patrycja Zbytniewska, prezeska Fundacji LPP.