Po rozłamie w PiS czeka nas zalew brudów? "Hamulce puszczą na całego"
Co dalej z PiS? Czy Morawiecki i jego ludzie postawią na otwarty bunt wobec prezesa? Zdaniem Andrzeja Stankiewicza rozstanie "mentalnie wewnątrz partii już nastąpiło". Co o tym świadczy?
- Nawet jeżeli uda się to doraźnie sklecić, to i tak należy przygotowywać się na rozstanie. Ono prędzej czy później nastąpi. Mentalnie wewnątrz partii już nastąpiło. Ci ludzie się nienawidzą, naprawdę szczerze nienawidzą. W kwietniu udało się to zaklajstrować. Dzisiaj to jest rana otwarta, nie da się zmienić tych emocji, nie da się cofnąć tych wyzwisk, słów, które oni nawzajem o sobie mówią - tak o sytuacji w PiS w "Wywiadzie politycznym" w TOK FM mówił Andrzej Stankiewicz, wicenaczelny Onetu.
Władze partii postawiły ultimatum swoim członkom - albo opuszczą stowarzyszenie "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego, albo będą musieli pożegnać się z członkostwem w PiS. Członkowie stowarzyszenia zareagowali listem, w którym pisali, że równe ważne jak jedność jest "ponowne dotarcie do tych grup, które w ostatnich latach od nas odeszły, i odzyskanie ich zaufania".
Gość Karoliny Lewickiej przewidywał, że Morawiecki po ewentualnym opuszczeniu partii Jarosława Kaczyńskiego nie będzie mógł z nią zawrzeć koalicji. - Brudy, które wypłyną, mają się nijak do brudów, które dzisiaj obserwujemy w mediach społecznościowych, tam puszczą hamulce już na całego - orzekł Stankiewicz.
Dlaczego Morawiecki ma większe szanse na scenie politycznej niż poprzedni buntownicy? Czy na rozłamie w PiS skorzysta Koalicja Obywatelska? Dlaczego Stankiewicz nazywa to wydarzenie "atomowym wstrząsem"? O tym dowiesz się, słuchając całej rozmowy w aplikacji TOK FM!
Źródło: TOK FM