,
Obserwuj
Polityka

Kaczyński bije na alarm po decyzji Bodnara. "Skandal i łamanie prawa"

Koprz
3 min. czytania
14.01.2024 14:18
- Mamy do czynienia z kolejnym skandalem i łamaniem prawa - powiedział Jarosław Kaczyński. - - - Zamieszanie wokół prokuratury krajowej wykazuje, jakie kwalifikacje ma rząd Tuska - dodał.
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

W niedzielę Jarosław Kaczyński wystąpił ze specjalnym oświadczeniem, w którym skomentował decyzję ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Adama Bodnara o odwołaniu prokuratora krajowego Dariusza Barskiego. Resort sprawiedliwości przekazał w piątek, że Prokurator Prokuratury Krajowej Jacek Bilewicz został pełniącym obowiązki Prokuratora Krajowego. . Zdaniem prezesa PiS jest to sprzeczne z art. 7 konstytucji, czyli zasadą legalizmu, który mówi o tym, że 'władze państwowe działają na podstawie prawa'.

- To pokazuje, jakie jest zamieszanie i panika, a szerzej: jakie są kwalifikacje rządu, by kierować dużym europejskim państwem. To kwalifikacje na poziomie zerowym - stwierdził prezes PiS. Dodał, że rząd Donalda Tuska 'próbuje wykreować nowe, nieprzewidziane przez ustawę o prokuraturze stanowisko', czyli pełniącego obowiązki Prokuratora Krajowego. - Przepisy nie przewidują takiego stanowiska, więc premier nie może nikogo na takie stanowisko mianować. Tam, gdzie takie stanowisko jest przewidywane, na przykład w ustawie o policji, tam taka możliwość istnieje - mówił Jarosław Kaczyński.

- Najpierw poproszono prokuratora Dariusza Barskiego, żeby mianował pewnego pana, bodajże o nazwisku Bilewicz, który miałby być tym prokuratorem pełniącym obowiązki, a po czterech godzinach stwierdzono, że pan prokurator Barski nigdy prokuratorem krajowym nie był, bo był rzekomo na emeryturze - stwierdził prezes PiS.

Ocenił, że to 'kolejny skandal i złamanie prawa'. - To wynika z intencji, chęcią za wszelką cenę załatwienia pewnych spraw, ale też nieznajomości tego prawa, nieprzygotowania, infantylizmu - powiedział.

Dostało się też Rafałowi Trzaskowskiemu. - No jak traktować tweet prezydenta Warszawy i jak można sądzić kandydata na prezydenta Polski, w którym cieszy się z zablokowania przez autobus komunikacji miejskiej Belwederu w chwili, gdy był tam pan prezydent. To uciecha chłopczyka, a chłopczyk nie może być prezydentem miasta, ani tym bardziej Polski - podkreślił Kaczyński.

'Marszałek Hołownia ma specjalną służbę, która podsłuchuje'

Prezes PiS był pytany, jak klub PiS będzie się zachowywał w czasie posiedzenia Sejmu - w kontekście wypowiedzi marszałka Sejmu Szymona Hołowni, który mówił, że posłowie PiS mogą zakłócać najbliższe posiedzenie Sejmu. - Nic nie słyszałem o takich planach. Widzę, że marszałek Hołownia ma specjalną służbę, która podsłuchuje być może prywatne rozmowy posłów, którzy mogą mieć różne pomysły, ale to nie oznacza, że one będą realizowane - powiedział Kaczyński.

Jego zdaniem 'warto sprawdzić, czy taka służba nie istnieje'. - Gdyby istniała, byłaby całkowicie nielegalna, a marszałek Hołownia musiałby ponieść bardzo ciężkie konsekwencje jej organizowania - dodał.

Pytany, czy posłowie PiS wezmą udział w głosowaniach odpowiedział: 'Tak, oczywiście będziemy brali udział w głosowaniach, chyba że te głosowania będą dotyczyły przedsięwzięć sprzecznych z prawem'.

Marszałek Sejmu został zapytany w piątek przez dziennikarzy o planowane przez polityków PiS utrudnianie prac Izby w odpowiedzi na wydanie przez marszałka postanowień o wygaśnięciu mandatów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, skazanych prawomocnie 20 grudnia na kary 2 lata więzienia. Hołownia wskazywał, że obstrukcja sejmowa nie jest niczym nowym i przypominał, że posłowie minionych kadencji blokowali obrady Izby, m.in. śpiewając pieśni, czy używając gwizdków i wuwuzeli. - Spodziewać się możemy wszystkiego, tylko że to wszystko już było - mówił. - Będziemy przygotowani na wszystkie warianty, natomiast ja dzisiaj nie zakładam scenariusza głębokiej eskalacji - dodał Hołownia.

Ruch Bodnara ws. Barskiego

W piątek Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że przywrócenia prokuratora Dariusza Barskiego do służby czynnej w 2022 r. dokonano bez podstawy prawnej. Jak podało MS, powoduje to, że od 12 stycznia br., nie będąc już w służbie czynnej, nie spełnia on przesłanek do bycia Prokuratorem Krajowym i od piątku nie pełni tej funkcji. Resort sprawiedliwości przekazał też, że Prokurator Prokuratury Krajowej Jacek Bilewicz został pełniącym obowiązki Prokuratora Krajowego.

Minister sprawiedliwości poinformował w piątek, że na stronie resortu sprawiedliwości są dostępne zewnętrzne opinie prawne uznanych ekspertów i autorytetów prawniczych dotyczące oceny skuteczności przywrócenia prokuratora Dariusza Barskiego do służby czynnej.

W sobotnim oświadczeniu zastępcy Prokuratora Generalnego Adama Bodnara przekazali, że powierzenie prokuratorowi Jackowi Bilewiczowi funkcji p.o. Prokuratora Krajowego z pominięciem procedury ustawy Prawa o prokuraturze jest bezskuteczne.

Również w sobotę zastępca prokuratora generalnego Michał Ostrowski zapowiedział złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez szefa MS Adama Bodnara, prokuratora Jacka Bilewicza i inne działające z nimi osoby w związku z próbą odwołania prokuratora krajowego Dariusza Barskiego.