"Szkoda, że musieliśmy się borykać z tym Frankensteinem podatkowym". Jak zagłosuje Gowin ws. nowych zmian podatkowych?

Jarosław Gowin deklaruje, że chętnie poprze zmiany podatkowe, które zapowiedział rząd. Zmiany to de facto wycofanie się z rozwiązań Polskiego Ładu. - Ponieważ okazało się, że to skrajnie niespójne rozwiązania i niekorzystne dla wielu grup, to rząd poszedł po rozum do głowy - ocenił w TOK FM. Zapowiedział też projekt dotyczący zaostrzenia kar za szpiegostwo.
Zobacz wideo

Czwartek przyniósł dymisję ministra rozwoju Piotra Nowaka oraz nowe podatkowe pomysły rządu, które m.in. likwidują część rozwiązań wprowadzonych - ledwie na początku roku - przez ten sam rząd.

- Ja osobiście żałuję, że Piotr Nowak odszedł, bo był kompetentnym technokratą i takich ludzi potrzebujemy na stanowiskach ministerialnych - komentował w TOK FM Jarosław Gowin, który w przeszłości sam kierował resortem rozwoju. Dodał, że odejście Nowaka to wzmocnienie pozycji Mateusza Morawieckiego, bo były już minister, kojarzony był ze środowiskiem wicepremiera Jacka Sasina. - W obecnej sytuacji głębokiego kryzysu brak obsady dwóch kluczowych resortów gospodarczych, czyli finansów i rozwoju, to nie jest sytuacjach delikatnie mówiąc - optymalna - stwierdził w rozmowie z Karoliną Lewicką.

"Frankenstein podatkowy"

Gowin przyznał, że chętnie zagłosuje za nowymi pomysłami podatkowymi rządu. Lider Porozumienia - przypomnijmy - wraz z częścią posłów tego ugrupowania krytykował pakiet podatkowy Polskiego Ładu. Zapłacił za to stanowiskiem rządowym i rozpadem partii. Teraz okazuje się, że znikną rozwiązania, które krytykował.

- Polski Ład miał być wehikułem wyborczym, który miał zapewnić PiS wygraną wyborczą i trzecią kadencję. A ponieważ okazało się, że to skrajnie niespójne rozwiązania i niekorzystne dla wielu grup, to rząd poszedł po rozum do głowy. Lepiej późno niż wcale. Na pewno Polski Ład przejdzie do historii, jak przykład prawa stanowionego wyjątkowo niechlujnie - mówił.

- Może to nie było pójście po rozum do głowy tylko wyraz kompletnej bezradności wobec projektu, który został stworzony przez rząd - zauważyła prowadząca rozmowę Karolina Lewicka. - Rzutem na taśmę przedstawiono alternatywne rozwiązania i dobrze, że one są. Ale szkoda, że musieliśmy się w ogóle borykać przez kilka miesięcy z tym Frankensteinem podatkowym (czyli przepisami podatkowymi Polskiego Ładu). Straty dla polskiej gospodarki będą bardzo wymierne - ocenił były wicepremier.

Lider Porozumienia tłumaczył też, że rząd stać na wprowadzenie korzystnych dla podatników rozwiązań. Dzięki... wysokiej inflacji. - Inflacja oznacza mniej pieniędzy w portfelach Polaków i dużo więcej pieniędzy w budżecie państwa. Dlatego te 15 mld rocznie to nie jest kwota, której budżet by nie udźwignął - ocenił.

Wyższe kary dla szpiegów

Porozumienie zaczęło zbierać podpisy pod projektem podwyższającym kary za szpiegostwo. Jak zapowiedział Gowin, zostanie on złożony najpóźniej podczas następnego posiedzenia Sejmu. Wszystko zależy od tempa zbierania podpisów.

- Chcemy podnieść dolny próg kar za szpiegostwo do trzech lat. Górny to nawet dożywotnie pozbawienie wolności. Wszyscy nabraliśmy przez ostatnie 30 lat przekonania, że Polska jest krajem bezpiecznym. Teraz tryby historii ruszyły w sposób dramatyczny, Polska jest krajem ponownie zagrożonym i trzeba te przepisy dotyczące szpiegostwa zaostrzyć - argumentował były wicepremier w rozmowie z Karoliną Lewicką. 

DOSTĘP PREMIUM