,
Obserwuj
Polityka

Spięcie działacza "Solidarności" z dziennikarzem TOK FM. "To dyktatura"

oprac. MZ
3 min. czytania
20.03.2024 10:03
W środę rolnicy znów blokują drogi w całej Polsce. - Zostawiamy korytarz życia, tylko tyle - mówił w TOK FM Dominik Zawadzki z NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność". Związkowiec mógł szokować częścią swoich wypowiedzi. - Mam taki apel do społeczeństwa. Wyjdźmy wszyscy na ulice i powiedzmy stop łamaniu praw człowieka w Unii Europejskiej. Bo to nie jest już demokracja, to jest dyktatura - stwierdził działacz. Wojciech Muzal nie pozostawił tego bez reakcji.
|
|
fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

W środę 20 marca w całym kraju znów odbywają się protesty rolników. Manifestanci sprzeciwiają się europejskiemu Zielonemu Ładowi, a także importowi do państw Wspólnoty. w tym Polski, towarów rolno-spożywczych z Ukrainy.

Jak mówił w "Pierwszym Śniadaniu w TOK-u" Dominik Zawadzki, działacz NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność", środowy protest rolników znów będzie polegał na blokowaniu dróg. - Zostawiamy korytarz życia, tylko tyle - wskazał. Na pytanie Wojciecha Muzala, co by wobec tego powiedział kierowcom, którzy cały dzień nie będą mogli przejechać, związkowiec odpowiedział: - Żeby przyłączyli się do nas i w końcu powiedzieli: 'Stop'. Bo Unia Europejska, Bruksela coraz bardziej się upodabnia do byłego Związku Radzieckiego - stwierdził związkowiec.

Protesty rolników 20 marca. Sprawdź, gdzie będą utrudnienia [MAPA]

Protest rolników. Czy grozi nam powtórka zamieszek z policją?

Ostatnie protesty rolników przebiegały niespokojnie. 6 marca w Warszawie doszło do starć z policją. W stronę służb rzucane były kostki brukowe. Policja odpowiedziała gazem łzawiącym. Komenda Stołeczna Policji poinformowała, że podczas starć pod Sejmem rannych zostało kilku policjantów. Zatrzymano też kilkanaście osób. Związkowiec przekonywał jednak, że w środę nie grozi nam powtórka tych zdarzeń. - Na terenie lokalnym, gdzie są tylko grupki osób i sami rolnicy, którzy się znamy, do prowokacji nie powinno dochodzić. Bo policja nie ma za bardzo jak zrobić tej prowokacji - mówił Zawadzki.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Działacz NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność" winą za to co się stało, obarczył więc wyłącznie funkcjonariuszy policji. Dziennikarz TOK FM podkreślił jednak, że ranni policjanci są faktem, a spośród osób zatrzymanych na protestach znaczna część była pod wpływem alkoholu. - Może to jest też nauczka dla państwa, żeby się odseparować od agresywnych uczestników? - spytał Muzal. Oburzyło to rolnika, który zarzucił mu, że chce skierować dyskusję wyłącznie na ten aspekt protestów. - Dlaczego dziennikarze pokazują tylko filmiki kilkusekundowe? Pokażmy całe filmy dwudziesto-, trzydziestominutowe. Wszystko jest, można to w sieci znaleźć - wskazał Zawadzki.

Polacy popierają protest rolników? Zaskakujące wyniki sondażu

I dodał, że społeczeństwu bardziej zależy na tym, żeby dowiedzieć się, dlaczego rolnicy dalej strajkują. - Mam taki apel do społeczeństwa. Wyjdźmy wszyscy na ulice i powiedzmy stop łamaniu praw człowieka w Unii Europejskiej. Bo to nie jest już demokracja, to jest dyktatura. Zaraz nam się zabroni opalać gazem, mówmy o tym, to są problemy bieżące - zaznaczył gość TOK FM. Rolnik zaczął się o to kłócić z prowadzącym audycję, który stanowczo zaprotestował i przerwał jego wywód. - Za daleko wchodzimy w tej dyskusji. Unia Europejska to jest ten obszar na mapie świata, w którym możemy być spokojni o prawa człowieka - podkreślił Muzal.