Protest rolników w Warszawie. Doszło do starć z policją. "Zatrzymano kilkanaście osób"
O pierwszych utrudnieniach policja poinformowała już po godzinie 9. Wstrzymany został ruch pojazdów na ciągu ul. Belwederskiej i w Al. Ujazdowskich - od skrzyżowania z Gagarina do ronda de Gaulle'a. Szybko zablokowano też przejazd wokół Sejmu i siedziby Kancelarii Prezesa Rady Ministrów - tam skupia się protest rolników.
Uczestnicy zgromadzenia przynieśli ze sobą trumnę z napisem "pogrzeb polskiego rolnictwa". - Ta trumna symbolizuje upadek rolnictwa i upadek Polski. (...) Nie zgadzamy się z narracją, że albo Zielony Ład, albo polexit. My chcemy być w Unii Europejskiej, ale chcemy zniszczyć Zielony Ład i to zrobimy - mówił na proteście przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda.
Protest rolników. Starcia z policją
Po południu przed Sejmem doszło do starć rolników z policją. W ruch poszedł gaz łzawiący i granaty hukowe. Policja oddzieliła protestujących kordonem.
"Zachowania zagrażające bezpieczeństwu naszych funkcjonariuszy, w tym rzucanie w nich kostką brukową, nie mogą być lekceważone i wymagają stanowczej i zdecydowanej reakcji. Policja nie jest stroną toczącego się sporu, w związku z którym odbywają się protesty"
Wskazano też, że "w związku z fizyczną agresją niektórych spośród osób protestujących przy ul. Wiejskiej - wobec funkcjonariuszy policji - konieczne było wykorzystanie środków przymusu bezpośredniego".
Około godziny 15 komenda stołeczna podała, że "w czasie wydarzeń mających miejsce przy ul. Wiejskiej rannych zostało kilku policjantów". "Na obecną chwilę zatrzymano kilkanaście osób" - poinformowano. Funkcjonariusze dodali, że część spośród protestujących osób próbowała przedostać się przez barierki zabezpieczające teren Sejmu, ale "zostało to im uniemożliwione".
Po godzinie 15 policja poinformowała manifestujących przed siedzibą parlamentu, że zgromadzenie jest nielegalne i wezwała uczestników protestu do rozejścia się.
Protest rolników w Warszawie
Przedstawiciele NSZZ "Solidarność" zapowiadali, że na protest rolników może przyjechać nawet 150 tysięcy osób. Na razie trudno podać, czy szacunki się sprawdziły.
Warszawski ratusz w komunikacie poinformował, że protest rolników, który zgłoszono do urzędu, ma potrwać od środy (6 marca) - od godz. 9 i ma potrwać do piątku (8 marca) - do godz. 20.
"W związku z planowanym protestem, w Stołecznym Centrum Bezpieczeństwa powołany zostanie sztab z udziałem m.in. Policji, Straży Miejskiej oraz przedstawicieli Zarządu Transportu Miejskiego. Zespół będzie monitorował na bieżąco sytuację na ulicach podczas zgromadzenia. Ponadto, w miejsca zgromadzeń zostaną skierowane zespoły obserwatorów do utrzymywania stałego kontaktu z organizatorami i czuwania nad zgodnym z prawem przebiegiem zgromadzeń" - czytamy w komunikacie urzędu miasta.
Protest rolników w Warszawie. Gdzie utrudnienia?
Miasto ostrzega, że podczas protestu rolników policja może zdecydować o ewentualnym zamknięciu dla ruchu Alej Ujazdowskich czy okolicznych ulic.
W przypadku zablokowania przejazdu, zmienionymi trasami będą kursowały autobusy linii:
- 116, 119, 131, 166, 167, 168, 180, 222, 503, E-2, N31, N81 i Z31.
Więcej informacji na temat objazdów można znaleźć na stronie Warszawskiego Transportu Publicznego.
Co ważne - w środę 6 marca rolnicy mają blokować nie tylko centrum Warszawy. Szykują też do blokady dróg dojazdowych, m.in. węzła Wiązowna i trasę S17.
Nieoczekiwani goście na proteście rolników. Zablokowali pół województwa
Protest rolników. Czego oczekują?
- Rolnicy oczekują od rządu konkretnych deklaracji i działań, których na razie nie widać - mówi TOK FM Tomasz Obszański z rolniczej "Solidarności". - Trzeba rozmawiać z rolnikami. Walczyć o Polskę. A tej walki na razie nie ma - dodał.
Premier Donald Tusk zapowiedział uchwałę wzywającą instytucje unijne do korekty wymogów Zielonego Ładu. Rząd ma wystąpić też do Brukseli o zniesienie przepisów umożliwiających Ukrainie niemal nieograniczony eksport swoich produktów rolnych do Wspólnoty.
Źródła: PAP, własne