System kaucyjny w Polsce [materiał promocyjny]
System kaucyjny wszedł w życie w Polsce – po blisko dwu latach przygotowań – 1 października. Pojawiły się już pierwsze napoje ze specjalnym oznakowaniem kaucyjnym na butelkach i puszkach. Czy po tak krótkim okresie czasu można już wyciągnąć jakieś wnioski na temat tego, jak funkcjonuje?
Oczywistym jest, że niecałe trzy miesiące obowiązywania nowych przepisów to zbyt krótko, aby oceniać cały program. Musi upłynąć więcej czasu zanim kolejni producenci – szczególnie ci najwięksi – wyprzedadzą towar dostarczany na rynek jeszcze w starych butelkach i dołączą do systemu kaucyjnego rozpoczynając produkcję nowych opakowań. Obecnie znaleźliśmy się w okresie przejściowym. Jednak już te pierwsze miesiące, kiedy obrót opakowaniami jest mniejszy, pozwalają operatorom systemu przetestować wdrożone rozwiązania i przygotować się na czas, kiedy ta nowa forma recyklingu stanie się masowa.
Zgodnie z planem.
Warto zadać sobie pytanie, jaki cel przyświecał wprowadzeniu nowego systemu kaucyjnego? Do niedawna za segregację odpadów, w tym także opakowań po napojach, odpowiadał głównie konsument. W domach dzielimy odpady i w żółtym worku umieszczamy między innymi butelki PET czy puszki po napojach. Problemem z punktu widzenia skutecznego recyklingu i tworzenia gospodarki obiegu zamkniętego jest to, że poziom przetwarzania takich odpadów, nie jest zbyt wysoki.
Naszym celem jest poziom zbiórki 90 procent. Dzisiejsze poziomy zbiórki dla butelek PET nie przekraczają 40 procent. Czyli brakuje nam drugie tyle. I stąd jest potrzeba stworzenia systemu kaucyjnego. On jest wybraną metodą dojścia do zamierzonego celu, a tym celem jest uzyskanie poziomu zbiórki. Dzisiaj systemy żółtoworkowe, gminne, komunalne nie zapewniają tego. Naszym zadaniem jest, aby ten dodatkowy wolumen zebranych odpadów przetworzyć. Bo zebrać to jedno, ale zagospodarować to drugie. Rolą operatorów, rolą współpracujących z nami instalacji przetwarzających odpady jest zagospodarować cały zebrany strumień odpadów. Zagospodarować i przetworzyć go na granulat do wykorzystania w nowych butelkach PET, przetworzyć go na blachę aluminiową do wyprodukowania nowych opakowań – wyjaśnia Piotr Okurowski, Prezes Zarządu Kaucja.pl, Krajowy System Kaucyjny S.A.
Głównym założeniem nowego systemu pozwalającego na skuteczniejszy recykling opakowań – głównie plastikowych i metalowych – jest przerzucenie w większym stopniu odpowiedzialności z konsumenta na producenta. Stąd nikt się nie spodziewał, że już od 1 października, kiedy system rozpocznie działalność, operatorzy zostaną – umownie – „zasypani odpadami”. Jak tłumaczy Tomasz Suligowski, Prezes Zarządu OK Operator Kaucyjny S.A. – System kaucyjny zaczyna się u producenta. Czyli tam jest ten moment, gdzie zapada decyzja o produkcji opakowania w systemie kaucyjnym. W związku z tym, że ustawa została przełożona, producenci decyzję o produkcji etykiet ze specjalnymi oznaczeniami bardzo długo też przekładali. Tutaj, bądźmy szczerzy, była kwestia konkurencyjności, ponieważ opłaty produktowe, które w razie nie wejścia do systemu są tak niskie, że tym bardziej były one czynnikiem ekonomicznym, który spowodował, że producenci bardzo długo się zastanawiali, kiedy wejdą inni konkurenci, żeby ich butelka na półce nie była droższa o tę kaucję. Zwłaszcza, że lato tego roku było pogodowo słabe. Duże zapasy na magazynach produkcyjnych, centrach dystrybucyjnych – to wszystko złożyło się na sytuację, którą dzisiaj obserwujemy i dlatego też czekamy pierwszych miesięcy nowego roku. To będzie taki faktyczny start systemu.
O tym, że system kaucyjny potrzebuje kilku miesięcy, aby jego funkcjonowanie dało się opisać dużymi liczbami przetwarzanych opakowań, wiadomo było od początku. Niemniej to, że się rozwija jest faktem, bowiem dane operatorów ujawniają, iż z dnia na dzień przybywa kolejnych indeksów z nowymi rodzajami opakowań zgłaszanymi przez producentów. Podczas, gdy na starcie systemu w październiku było ich zaledwie kilka, to po niespełna 3 miesiącach doszliśmy do kilkuset pozycji w centralnej bazie danych opakowań kaucyjnych. Realnie, zdaniem operatorów,system nabierze tempa w pierwszych miesiącach przyszłego roku, a jeśli wiosną pogoda dopisze, to kwiecień i maj pokażą już spektakularne wzrosty.
Zapewnić dostępność.
W sytuacji, kiedy coraz większa liczba producentów przyłącza się do nowego systemu kaucyjnego, tworzone są nowe opakowania, pojawia się pytanie o to, czy w najbliższej przyszłości niektóre osoby nie będą wykluczane z możliwości łatwego zwrotu butelek czy puszek? Czy uda się zapewnić ludziom z mniejszych miast i miasteczek dostęp do punktów odbioru tych odpadów i odzyskać kaucyjne pieniądze bez potrzeby przemierzania kilkunastu kilometrów celem pozbycia się paru butelek PET po ulubionym napoju?
W ślad za pojawiającymi się produktami pojawiają się punkty zbiórki, które będą szeroko dostępne. Będą łatwo dostępne, będą powszechne, będą w każdej miejscowości, w każdej gminie. Mogę dzisiaj powiedzieć na podstawie naszych doświadczeń z Kaucja.pl, że zainteresowanie jednostek handlu jest bardzo duże. I te małe jednostki, i te duże chcą tworzyć punkty zbiórki. Oprócz jednostek handlu, punkty zbiórki zostaną utworzone w zakładach pracy, szkołach, uniwersytetach, różnego typu organizacjach, urzędach gmin, PSZOK-ach. Także w tym pełnym momencie, kiedy system naprawdę się rozpędzi, tych punktów zbiórki będzie naprawdę bardzo dużo, będą łatwo dostępne. I oczywiście system obejmie wszelkie jednostki handlowe. Te bardzo duże, które z definicji muszą uczestniczyć w systemie i te mniejsze, które mogą i chcą uczestniczyć. Nie bałbym się o konieczność dojeżdżania po kilkanaście kilometrów do punktu zbiórki. Takiego zagrożenia dzisiaj na dużą skalę nie widzimy – przekonuje Piotr Okurowski, Prezes Zarządu Kaucja.pl.
Aby wspomnianemu wykluczeniu zapobiec i zapewnić szeroką dostępność do systemu, niezbędna jest dobra współpraca z branżą handlową w Polsce. Jak proces tworzenia i budowy całego systemu wygląda od tej drugiej strony? Jak przedsiębiorcy działający w handlu oceniają jego wdrażanie i poniesione nakłady finansowe? Nowoczesny system kaucyjny, aby sprawnie funkcjonował, nie kończy się na postawieniu automatu w sklepie. Jak wyjaśnia Joanna Kasowska, Quality Standards & Climate Protection Director, Żabka Group – Patrząc przez pryzmat sklepów, które my obsługujemy, tych 12 tysięcy, to te sklepy są w trochę uprzywilejowanej sytuacji, dlatego że większość kosztów związanych z infrastrukturą to są koszty, które my ponieśliśmy, jako organizacja. Czyli przygotowanie infrastruktury teleinformatycznej, technologii, rozliczeń, kwestie związane z wyposażeniem leżą po naszej stronie wraz ze szkoleniami kadry terenowej czy sprzedawców w sklepie. I myślę, że dla pojedynczych sklepów te koszty będą duże, natomiast w przypadku naszej sieci one zostały pokryte bezpośrednio przez spółkę. Więc jeśli ktoś pyta, czy w kontekście zbiórki będą wykluczone osoby, wydaje mi się, że przy tak dużej sieci, jaką my jesteśmy, udostępniając nasze sklepy, ale też innych sieci, które są na rynku, myślę, że takich przypadków nie będzie mobilizować klienta do tego, żeby przyszedł do miejsca zbiórki i oddał to opakowanie – dodaje Joanna Kasowska z Żabka Group.
Z drugiej strony niezwykle ważna pozostaje idea gospodarki obiegu zamkniętego polegająca na powtórnym wykorzystywaniu odpadów przez producentów. W przypadku opakowań już zaczynają obowiązywać przepisy wymagające przy produkcji nowych pojemników czy też butelek PET stosować określoną ilość tzw. regranulatu z surowca wtórnego. Można zastanowić się także nad pewną standaryzacją opakowań plastikowych, co ułatwi ponowne ich użycie, natomiast w dalszej przyszłości rozważyć zastąpienie opakowań plastikowych czymś lepszym – tak dla środowiska, jak i dla naszego zdrowia. Pojawia się tutaj także tak zwana Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta, czyli zasada, zgodnie z którą producent bierze odpowiedzialność za cały cykl życia wytwarzanych dóbr, w tym także powstałych odpadów. Jak wyjaśnia Tomasz Suligowski, Prezes Zarządu OK Operator Kaucyjny S.A. – Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta to jest tworzenie opakowań odpowiedzialnie, a drugi koniec tego kija, to jest recykling – żeby on był możliwy, żeby mieć technologię i żeby móc zawracać z powrotem. Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta to nie jest tylko rozdystrybuowanie środków, to nie jest tylko stworzenie strumieni, to jest przede wszystkim zatroszczenie się o to, jakie opakowanie wprowadzam i jak jestem je w stanie zrecyklingować. I to powinna tak naprawdę regulować i zabezpieczać ustawa.
Chcąc ocenić funkcjonowanie nowego systemu kaucyjnego musimy pozwolić mu zadziałać w pełni. Pierwsze miesiące to okres próbny, po którym dopiero zobaczymy mocne strony, a także – jak w przypadku każdego tak nowatorskiego systemu – niedociągnięcia i miejsca, w których nadal można coś jeszcze poprawić. Warto pamiętać, że wdrożenie i sprawne działanie tego typu rozwiązań jest wypadkową bardzo wielu czynników: jakości prawa, sprawności operatorów systemu, współpracy z producentami i branżą handlową, skuteczności akcji informacyjnych i edukacyjnych, a nawet postaw społecznych. – Takiego systemu kaucyjnego, jaki mamy w Polsce, nie ma nigdzie w Europie. My go tworzymy, mamy ramy ustawowe – bardziej czy mniej precyzyjne i bardziej czy mniej dziurawe – ale jednocześnie dużą część tego systemu my wypełniamy treścią. My operatorzy, my handel, my producenci – kończy Piotr Okurowski, Prezes Zarządu Kaucja.pl - Krajowy System Kaucyjny S.A.
Konsument i producent – wspólnie dla środowiska.
Skutecznym sposobem na to, aby system kaucyjny spełnił pokładane w nim nadzieję, jest dobra współpraca pomiędzy konsumentem a producentem. Doskonale przygotowana infrastruktura do zbierania odpadów nie przyda się, jeśli konsument nie przyniesie butelek czy opakowań do zwrotu. Po stronie producenta musi zaś istnieć chęć oraz świadomość tego, że tworzenie przyjaznych środowisku opakowań, które powtórnie trafią do obiegu, jest ważne i wpływa na pozytywne postrzeganie marki.
Wprawdzie bodźcem dla konsumenta powinny być pieniądze, które otrzyma za zwrot butelki czy puszki, jednak niemniej ważne jest edukowanie go o powodach i społecznej opłacalności jego własnych działań. – W mojej ocenie niezmiernie istotna jest kwestia edukacji konsumenta, bo to ten konsument będzie tak naprawdę sercem tego systemu kaucyjnego. To on będzie musiał przynieść te butelki do sklepu czy innego punktu. I bez tej edukacji za wiele się nie zmieni. Chociaż, oczywiście, kaucja