Raj pod miastem? "Szkoła pęka w szwach"
Polacy chętnie wyprowadzają się z dużych miast na wieś, najczęściej do ościennych, obwarzankowych gmin. Duży przyrost nowych mieszkańców oznacza jednak dla nich duże kłopoty infrastrukturalne. - Samorządy zamykają szkoły, my musimy budować nową kosztem innych inwestycji. To duże obciążenie dla budżetu - przyznaje wójt gminy Osielsko koło Bydgoszczy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Z jakimi problemami boryka się Osielsko?
- Ilu uczniów będzie się uczyć w nowej szkole?
- Jakie inwestycje planuje gmina?
Gmina Osielsko od lat uchodzi za jeden z najbogatszych i najszybciej rozwijających się samorządów w regionie. Malownicze położenie w sąsiedztwie Lasu Gdańskiego oraz bliskość Bydgoszczy sprawiły, że ta podbydgoska "sypialnia" stała się nowym domem dla tysięcy rodzin szukających ucieczki od miejskiego zgiełku. Jednak dynamiczna suburbanizacja, która napędza lokalną gospodarkę, zaczyna doskwierać - infrastruktura projektowana niegdyś dla znacznie mniejszej społeczności staje się niewydolna.
Nie meldują się, a oczekują dróg i kanalizacji
Liczba mieszkańców gminy rośnie w tempie, którego mogłyby pozazdrościć największe polskie metropolie. Każdego roku w Osielsku przybywa około pół tysiąca osób. - Na koniec ubiegłego roku, według danych GUS, zamieszkiwało u nas 19,5 tysiąca osób, natomiast zameldowanych było jedynie 17,5 tysiąca. Różnica jest więc spora - wylicza wójt Janusz Jedliński.
Wielu nowych rezydentów, choć fizycznie zamieszkuje teren gminy, w dokumentach wciąż figuruje jako mieszkańcy Bydgoszczy lub innych miast. - Apelujemy o meldowanie się, a jeśli ktoś nie może tego zrobić, prosimy przynajmniej o wskazanie Osielska jako miejsca zamieszkania w deklaracji podatkowej. Środki z PIT-u będą wtedy wpływały do budżetu naszej gminy - tłumaczy Jedliński. - Jest to niezwykle istotne, bo dwa tysiące osób to duża grupa. Tym bardziej, że wydatki rosną, jest nas coraz więcej i konieczne są kolejne inwestycje - dodaje w rozmowie z tokfm.pl.
Jeśli mieszkaniec nie wskaże gminy Osielsko w rozliczeniu podatkowym, jego podatki trafiają do kasy innego miasta. Dzieje się tak mimo faktu, że to tutaj korzysta on z dróg, oświetlenia, szkół czy usług komunalnych, oczekując jednocześnie ich dostępności na wysokim poziomie.
Budowa nowej szkoły dla 650 uczniów
Najbardziej palącym skutkiem demograficznego boomu jest sytuacja w oświacie. Lokalne szkoły podstawowe pracują na najwyższych obrotach, a sale lekcyjne są wypełnione po brzegi. - Szkoła pęka w szwach - przyznaje Jacek Michalski, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Agaty Mróz w Niemczu. - Dwa lata temu musieliśmy pozyskać dodatkowe pomieszczenia i postawiliśmy budynek modułowy. Dało nam to kolejne 360 m2 i na moment uratowało sytuację. Potrzeby są jednak znacznie większe, ponieważ rokrocznie zwiększa się nabór - tłumaczy.
W placówkach w Niemczu oraz Osielsku dzieci uczą się na dwie zmiany. Z tego powodu samorząd podjął decyzję o budowie nowej szkoły dla 650 uczniów, do której przeniesie się część podopiecznych. - Inne gminy zamykają placówki, a my mamy problem odwrotny - od ubiegłego roku budujemy - opowiada Jedliński. - Mam nadzieję, że nowa szkoła zabezpieczy nas na kilka lat, choć zobaczymy, jaki będzie dalszy przyrost mieszkańców. To ogromny wysiłek, bo koszt inwestycji przekracza 60 milionów złotych. Realizujemy ją niestety kosztem innych zadań, głównie drogowych. Na szczęście mamy rozsądnych mieszkańców, którzy to rozumieją - dodaje.
Na nowoczesny obiekt czekają wszyscy. - Otwarcie nowego budynku pozwoli skrócić dzień nauki i wrócić do systemu jednozmianowego - cieszy się dyrektor Michalski. - To umożliwi organizację zajęć dodatkowych w znacznie szerszym zakresie. Polepszą się warunki pracy i nauki zarówno dla dzieci, jak i nauczycieli, co jest dla nas kluczowe - podkreśla.
Ścieki i drogi, czyli fundamenty do poprawki
Równie trudna sytuacja dotyczy gospodarki wodno-ściekowej. Osielsko od lat pozostaje w sporze z Miejskimi Wodociągami i Kanalizacją w Bydgoszczy, które odbierają z gminy nieczystości, ale poddają w wątpliwość ich jakość.
Z każdym rokiem w gminie przybywają setki domów. Wiele z nich nie ma szans na szybkie podłączenie do sieci, co wymusza budowę zbiorników bezodpływowych (szamb). Wójt przyznaje, że problem wymaga systemowego rozwiązania. Kilka lat temu pojawiła się koncepcja budowy własnej oczyszczalni w Żołędowie, jednak mieszkańcy zaprotestowali przeciwko tej lokalizacji w obawie przed uciążliwymi zapachami.
Obecnie na stole jest inne rozwiązanie. - Prowadzimy rozmowy z sąsiednią gminą Dobrcz. Przygotowujemy wstępną koncepcję budowy oczyszczalni w Kusowie. Prace są zaawansowane, do końca miesiąca mamy otrzymać plan - zapowiada Jedliński. - To ogromny wydatek, rzędu 100 milionów złotych. Bez współfinansowania zewnętrznego trudno mi sobie wyobrazić, abyśmy mogli poradzić sobie z tym sami - tłumaczy.
Gmina planuje również dalsze inwestycje w komunikację, by wyjść naprzeciw potrzebom osób dojeżdżających do Bydgoszczy, oraz w rekreację. - Brakuje nam terenów sportowo-rekreacyjnych - uważa wójt. - W tym roku rozpoczynamy budowę ścieżek edukacyjnych i pieszo-rowerowych oraz miejsc wypoczynku. Mamy już dofinansowanie na budowę skateparku i pumptracka - wymienia.
W bieżącym roku budżet gminy Osielsko wynosi 190 mln zł. Mimo wyzwań, samorząd od lat utrzymuje się w ścisłej czołówce najzamożniejszych gmin wiejskich w Polsce.
Miniony tydzień obfitował w wiele interesujących wydarzeń zarówno w kraju, jak i na świecie. Jesteś na bieżąco ze wszystkimi newsami? Sprawdź się w naszym quizie.
Quiz: Quiz TOK FM. Sprawdź swoją wiedzę!
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
źródło: TOK FM