"Kierownik się wściekł, Żurek wyszedł zielony". Ujawniamy kulisy sprawy Ziobry
- Mam informację, że rządzący o ucieczce Ziobry dowiedzieli się z Telewizji Republika i TVN24 - mówiła w "Dzieje się" Karolina Lewicka. Dominika Wielowieyska podała z kolei, że jedną z motywacji Donalda Trumpa było to, aby uderzyć w samego Tuska.
- O tym, że Ziobro planuje ucieczkę do USA, "Dzieje się" informowało już ponad miesiąc temu;
- Rządzący mieli dowiedzieć się o sprawie z mediów;
- "Kierownik się wściekł, a Żurek wylądował na dywaniku" - mówiła o kulisach sprawy Karolina Lewicka.
Mimo zapowiedzi rządzących, że po zmianie władzy na Węgrzech uda się sprowadzić Zbigniewa Ziobro do Polski - były minister sprawiedliwości uciekł do Stanów Zjednoczonych. O tym, że lider Suwerennej Polski ma taki plan, publicyści "Dzieje się" mówili już na początku kwietnia.
- Administracja rządowa też to wiedziała. Tom Rose [ambasador USA w Polsce - red.] zapewniał Radosława Sikorskiego, że Stany Zjednoczone zbiegów nie będą przyjmować, a tu proszę… To jest wizerunkowy problem dla rządu - mówiła w najnowszym odcinku "Dzieje się" Dominika Wielowieyska.
Minister Żurek na dywaniku
Karolina Lewicka ujawniła kulisy, jeśli chodzi o reakcję obozu władzy. - Mam informację, że rządzący o tej ucieczce dowiedzieli się z Telewizji Republika i TVN24 - powiedziała. Bo to te media - jako pierwsze - podały, że Ziobro jest w Stanach Zjednoczonych.
- Kierownik się wściekł - mówiła dalej dziennikarka TOK FM, mając na myśli Tuska, bo tak premier jest określany w swoim otoczeniu. - Waldemar Żurek trafił na dywanik. Ponoć wyszedł z tej rozmowy zielony. Ważą się jego losy - podsumowała.
Według informacji Dominiki Wielowieyskiej kluczową sprawą okazał się fakt, iż w sprawie Ziobry - inaczej niż w przypadku Marcina Romanowskiego - nie wydano Europejskiego Nakazu Aresztowania. Sprawa ciągnie się od kilku miesięcy, mimo ponagleń ze strony prokuratury. Sąd tłumaczy, że chodzi o kwestie proceduralne. Ale to właśnie brak tego nakazu miał być jednym z kluczowych punktów dla Donalda Trumpa.
- Bo to była decyzja Trumpa, żeby wpuścić Ziobrę. Marco Rubio był przeciwko, Tom Rose też - mówiła Wielowieyska.
Ale był też drugi punkt (oprócz sprawy ENA). - Trumpa przekonało, że ta sprawa uderzy w Tuska. Że zostanie on w jakimś sensie poniżony. To była jedna z motywacji - powiedziała dziennikarka "Wyborczej" i TOK FM.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi.
Quiz: Quiz TOK FM. Sprawdź swoją wiedzę!
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
O czym rozmawiał Sikorski i Rose?
Komentatorzy "Dzieje się" zwrócili też uwagę na czwartkowe spotkanie ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego z ambasadorem USA w Polsce Tomem Rose'em. Oficjalny komunikat po tym spotkaniu mówił, że rozmawiano m.in. o kwestii żołnierzy amerykańskich czy surowców krytycznych.
- Moim zdaniem oni rozmawiali o Ziobrze i uważam, że Rose powiedział to samo Sikorskiemu, co ja mówię tutaj teraz. Że on był przeciw, ale decyzja zapadła na najwyższym szczeblu i oni nie mieli wyjścia. Zostali postawieni przed faktem dokonanym - skwitowała Wielowieyska.
Źródło: Dzieje się