Ataki w szkołach i rosyjskie trolle w sieci. Hołownia ostrzega. "Będą chcieli zniszczyć nam serca"
Mamy do czynienia z zupełnie niebywałą falą przemocy w polskiej szkole - ocenił wicemarszałek Sejmu, Szymon Hołownia w TOK FM. Przypomniał też, aby uważać na dezinformację w sieci, która może mieć rosyjski rodowód.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podjęła policja w szkołach po atakach nożem;
- Dlaczego fala paniki i dezinformacji nasiliła się w sieci;
- Co mówi Szymon Hołownia o działaniach rosyjskich trolli;
- Które obawy spowodowały weto prezydenta wobec ustawy.
Policja zatrzymała dziś co najmniej 19 osób podczas kontroli w szkołach pod kątem zagrożeń związanych z atakami. Funkcjonariusze skontrowali dziś ponad 15 tysięcy placówek. W akcji brało udział 24 tysiące policjantów. To efekt ostatnich ataków z użyciem noża, jakich dopuścili się uczniowie w Ostrołęce i koło Wyszkowa.
Przez portale społecznościowe przetoczyła się fala paniki i dezinformacji. W której swoje palce może maczać też Rosja. - Trzeba sobie powiedzieć wprost, że Rosjanie w marcu tego roku uruchomili kampanię, w którą włożyli już miliardy dolarów. Jednym z jej celów jest Polska, ale nie nasza infrastruktura krytyczna, tylko obywatele - ostrzegał w TOK FM Szymon Hołownia. wicemarszałek Sejmu, przewodniczący klubu parlamentarnego Polska 2050.
Gość Macieja Kluczki w "Wywiadzie politycznym" przyznawał, że sam spotyka się z przykładami działania rosyjskich trolli w sieci. - Kto to robi? Oczywiście, że robią to ludzie, którzy chcą rozedrgać nasze społeczeństwo. W tym samym czasie w zimie będą próbowali zniszczyć energetykę i logistykę Ukrainy, a nam będą chcieli zniszczyć głowy i serca - podkreślił Hołownia.
Prezydent podpisze ustawę?
Według wicemarszałka Sejmu parlamentarzyści powinni dopełnić wszelkich starań, by ustawa pozwalająca na blokowanie niebezpiecznych treści w sieci - przyjęta w czwartek - miała formę akceptowalną dla prezydenta, Karola Nawrockiego.
Prezydent, odrzucając ustawę, podpierał się ochroną wolności słowa i obawiał się zbyt dużej władzy urzędników.
Źródło: TOK FM