Białystok. Zakończył się proces czterech mężczyzn oskarżonych o pobicie na marszu równości
Oskarżeni mężczyźni mieli pobić dwóch uczestników udających się na marsz - 18 i 14-latka. Dwóch przyznało się do zarzucanych im czynów, dwóch nie, chociaż żaden nie zanegował swojego udziału w brutalnym i nielegalnym proteście przeciwko pierwszemu w Białymstoku marszowi równości.
Jeden z oskarżonych dowodził na przykład, że nie mógł katować nastolatka, bo w tym czasie zajęty był darciem i próbą spalenia ukradzionej uczestnikom marszu tęczowej flagi. Drugi wyjaśniał, że nikogo nie bił a kominiarkę miał na głowie, bo nie chciał, by robiono mu zdjęcia.
Finalnie prokurator dla dwóch oskarżonych, którzy przyznali się do winy, zażądał wyroków w zawieszeniu, dla dwóch pozostałych - po roku bezwzględnego więzienia. Wyrok w tej sprawie sąd rejonowy w Białymstoku wygłosi 7 października.