Co z wyborami zrobi Sąd Najwyższy? Gość TOK FM nie ma wątpliwości
- Paweł Śliz, poseł i szef klubu parlamentarnego Polska 2050 - Trzecia Droga, powiedział, że jego zdaniem wybory prezydenckie zostaną uznane za ważne, "biorąc pod uwagę dotychczasowe decyzje Izby Kontroli Sądu Najwyższego";
- Podkreślił, że choć wybory odbyły się prawidłowo, to doszło do pewnych nieprawidłowości;
- Śliz zaznaczył, że każdy protest wyborczy powinien być dokładnie zbadany, a głosy przeliczone tam, gdzie wystąpiły nieprawidłowości.
Według Pawła Śliza wybory prezydenckie odbyły się prawidłowo, choć - jak mówił na antenie TOK FM - było "trochę nieprawidłowości, o których wiemy". - Dla mnie oburzające jest to, że ktokolwiek z komisji [wyborczych - przyp. red.] wpadł na pomysł, aby posługiwać się aplikacją o uniemożliwianiu głosowania obywatelom posiadającym zaświadczenia - powiedział w "Poranku TOK FM" Śliz.
Przyznał jednak, że nie wie, jak duża była to skala i ilu wyborców wykluczono. - Wiemy o pewnych błędach, które były dokonywane w poszczególnych komisjach, złym zliczaniu głosów, ale patrząc na kilka ostatnich wyborów prezydenckich, liczba nieważnych głosów jest mniej więcej taka sama - powiedział.
Gość Macieja Głogowskiego podkreślił, że wszystkie protesty wyborcze muszą być "dokładnie zbadane". - Jeżeli są gdzieś źle zliczone głosy, one powinny być przeliczone, bo obywatel ma prawo wiedzieć, że jego głos był zaliczony na tego kandydata, na którego zagłosował - podkreślił Śliz.
Posłuchaj podcastu!
- Chciałby pan, aby policzone zostały wszystkie głosy jeszcze raz, nawet jeśli wiemy, że jest to bardzo trudny proces, bo to ponad 20 milionów głosów? - dopytał Głogowski.
- Jeżeli skala nieprawidłowości jest duża, to głosy powinny być przeliczone, natomiast jeżeli są to poszczególne komisje, to te głosy powinny być przeliczone w tych komisjach, w których były jakieś wątpliwości co do zaliczenia poszczególnych głosów - podkreślił Śliz.
Dodał, że jeśli skala nieprawidłowości jest "realnie duża, tu powinny być przeliczone wszystkie" głosy.
Zaznaczył, jednak, że w jego ocenie Sąd Najwyższy podejmie jedną decyzję. - Nie mam wątpliwości, że wybory zostaną uznane za ważne, patrząc na wcześniejsze działania Izby Kontroli Sądu Najwyższego - powiedział.