Dorota Kalinowska-Bartosewicz

Dziennikarz i redaktor portalu tokfm.pl

Z wykształcenia językoznawca, z wyboru dziennikarz.

W mediach od ponad 20 lat. W tokfm.pl od 2022 r., gdzie piszę głównie w dziale newsowym, a także rozbudowane testy własne. Zajmuję się zarówno polityką, gospodarką i problemami społecznymi, jak i rynkiem nieruchomości oraz turystyką. Nieobce jest mi pisanie o polisie od wojny, mieszkaniach za złotówkę i np. "turystach na all inkluzmi".

Wcześniej pracowałam w takich tytułach jak: dziennik.pl i "Dziennik Gazeta Prawa", "Rzeczpospolita", "Gazeta Giełdy Parkiet", "Press" i Presserwis. Pisałam także dla Newsweek.pl i tygodnika "Przegląd". Do mediów trafiłam na praktykę studencką i zostałam na dobre.

Prywatnie fotograf. Kiedy tylko mogę, czytam - głównie reportaże - i uczę się włoskiego.

Kontakt: dorota.kalinowska-bartosewicz@tok.fm

Polska
"Strzelnic jest za mało, by przyjąć wszystkich chętnych". W kolejce po broń nawet miesiąc. "Polska to czarna dziura"
Na strzelnicach oblężenie - chętnych jest tak dużo, że brakuje wolnych miejsc na najbliższe tygodnie. Są też problemy z dostępem do amunicji. - Przed wybuchem wojny, co dwa tygodnie zamawialiśmy dwie tony nabojów i rozwoziliśmy je po kraju, dziś przychodzi ich o połowę mniej - mówi Roman Tołczyk, właściciel strzelnicy sportowej Hubertus w Białymstoku oraz hurtowni broni i amunicji.
Polska
Kasia z Ząbek, córka z Mokotowa. Tak "onuca" sieje hejt na uchodźców z Ukrainy
Kasi z Ząbek nie zrobiono prześwietlenia w szpitalu, bo... uchodźcy z Ukrainy. Córka z Mokotowa nie została obsłużona w urzędzie, bo... uchodźcy z Ukrainy. Polacy nie mają szans na mieszkania socjalne, bo.. uchodźcy z Ukrainy - takie wpisy to już niestety codzienność w polskim internecie. Eksperci alarmują, że za hejtem na uciekinierów z Ukrainy stoją przede wszystkim opłacane przez Kreml trolle i ostrzegają: podzielonym społeczeństwem, w którym każdy każdemu skacze do gardeł łatwiej jest sterować i zaprowadzić własny porządek.
Polska
"Po nocy, a wykopiemy grób". Pogrzebów jest tak wiele, że odbywają się nawet w niedziele. "Polacy umierają hurtowo"
Pracownicy branży pogrzebowej nie muszą sprawdzać codziennych danych z Ministerstwa Zdrowia, żeby doskonale wiedzieć, jak wygląda sytuacja pandemiczna w kraju. - W jednym tygodniu chowamy po dwie osoby z najbliższej rodziny. Matkę i córkę, matkę i syna, męża i żonę, rodzeństwo - wylicza pracownik jednej z firm pogrzebowych. Na pochowanie bliskich bywa, że trzeba czekać dwa tygodnie.
Polityka
"Dyplomacja w ruinie". Były ambasador o "zwłokach polskiego MSZ": To jest zombie
- Siedzimy przy stole jak brydżysta, który ma same blotki w ręku - tak o modelu dyplomacji przyjętym przez PiS mówi w rozmowie z tokfm.pl Jerzy Marek Nowakowski. Zdaniem byłego ambasadora, który polityką zagraniczną zajmuje się od lat 80., obecnie "na placówkę zostajesz wysłany w nagrodę i na synekurę". - Masz głównie korespondować z centralą. Dlatego pora zacząć mówić już o zwłokach polskiego MSZ - ocenił.
/esi/block/adv/adv/925144?slot=halfpage&device=desktop&counter=1&offset=43
/esi/block/adv/adv/925144?slot=halfpage&device=desktop&counter=1&offset=43
/esi/block/adv/adv/925144?slot=blillboard&counter=1&offset=43