,
Obserwuj
Polityka

Duda "zachowuje się jak przedszkolak". "To jest skandal"

Aleksandra Gruszczyńska
3 min. czytania
05.06.2024 14:05
Andrzej Duda nie chce podpisać ustawy o KRS. - Fałsz i obłuda - to jak nic nie powiedzieć. I robi to człowiek, który swoimi decyzjami demolował praworządność - oburzał się w TOK FM Krzysztof Kwiatkowski, były szef NIK.
|
|
fot. Michał Ryniak / Agencja Wyborcza.pl

Minister sprawiedliwości Adam Bodnar zwrócił się do Krajowego Biura Wyborczego z prośbą o zweryfikowanie, czy wydatki dokonywane z Funduszu Sprawiedliwości są zgodne z przepisami Kodeksu wyborczego. Chodzi o sprawdzenie, czy pieniądze z tego Funduszu były wydawane na finansowanie kampanijnych obietnic polityków związanych ze Zbigniewem Ziobro. W założeniu miały bowiem trafiać na pomoc dla ofiar przestępstw.

Aferę związaną z Funduszem Sprawiedliwości komentował w "Poranku Radia TOK FM" senator Krzysztof Kwiatkowski, były prezes NIK i były minister sprawiedliwości. - Panie redaktorze, to jest skandal, jedna wielka katastrofa. Mam do tej sprawy stosunek bardzo emocjonalny - powiedział na wstępie Maciejowi Głogowskiemu.

Kwiatkowski przyznał, że za jego czasów w resorcie Fundusz Sprawiedliwości "też nie działał idealnie". Jak mówił, podmioty, które miały otrzymywać wsparcie, wskazywały sądy. - I były nieprawidłowości wśród niektórych podmiotów lokalnych - wspominał. Dlatego uznano, że system trzeba zmienić. I zmieniono. Pieniądze - jak wyjaśniał dalej senator - miały trafiać do organizacji wybranych w postępowaniu konkursowym na podstawie wspólnie ustalonych kryteriów. Organizacja całego przedsięwzięcia miała spoczywać na Ministerstwie Sprawiedliwości, ale z czynnym udziałem organizacji pozarządowych.

- De facto te zmiany przez nas wprowadzone posłużyły później Zbigniewowi Ziobrze i całej ekipie Suwerennej Polski do wyprowadzenia pieniędzy na partyjno-polityczne cele - podkreślał gość TOK FM.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Znamy mechanizm wyprowadzania pieniędzy

Kwiatkowski podał przykłady, które mogą budzić spore kontrowersje. - Mapa opublikowana przez resort sprawiedliwości pokazuje, gdzie trafiały pieniądze z Funduszu. To jest przerażające, bo okazuje się, że "nie ma" ofiar przestępstw w tych gminach, które miały pecha, że nie leżą w okręgu wyborczym Suwerennej Polski. Tam, gdzie startował wiceminister Romanowski, który zresztą nadzorował postępowania konkursowe, wydano ponad 19 milionów złotych. A są okręgi, gdzie przekazano po kilkaset czy nawet kilka tysięcy złotych, czyli grubo ponad 40-50 razy mniej. To przecież przechodzi ludzkie pojęcie - rozkładał ręce Kwiatkowski.

Fundacja Rydzyka i wiele innych. Wiemy, kto musi zwrócić pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości [LISTA]

Gość TOK FM zaznaczył, że cała sprawa wymaga wyjaśnienia przez prokuraturę. - My już wiemy, jaki był mechanizm wyprowadzania pieniędzy, że działały lewe fundacje i stowarzyszenia słupy pozakładane przez współpracowników polityków Suwerennej Polski - dodał.

Jego zdaniem także w wymiarze czysto ludzkim sprawa powinna zostać napiętnowana jednoznacznie negatywnie, "bo to nie jest tak, że te pieniądze nie były potrzebne". - W tym samym czasie pozbawiono rządowej dotacji pewne stowarzyszenie świadczące pomoc psychologiczną dla małoletnich, którzy chcą targnąć się na swoje życie. Dlatego nie można tej sprawy zostawić - przekonywał senator. Jak przyznał, w sprawie zgłasza zawiadomienie, a nawet dwa, bo jedno zostanie skierowane do prokuratora generalnego, a drugie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

- Minister sprawiedliwości [Zbigniew Ziobro] zmienił zasady konkursowe rozporządzeniem, czego nie mógł zrobić. Zasady mogły zostać zmienione na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów, ale tak się nie stało. Kiedyś nazwałem ludzi Ziobry "gamoniami prawnymi" i teraz to podtrzymuję - podsumował Kwiatkowski.

'Ziobro jest wart znacznie mniej niż zero'. Miller mówi, że 'nie doszacował'

"Duda zachowuje się jak przedszkolak"

Gość TOK FM zapytany został także o wypowiedź prezydenta Andrzeja Dudy, który przyznał, że nie podpisze nowelizacji ustawy o KRS. W ocenie senatora jest to zapowiedź, że Duda - co już zresztą się dzieje - nie podpisze żadnej ustawy, a zwłaszcza tych mających na celu naprawę wymiaru sprawiedliwości.

'Gałąba fest'. Weto Dudy w sprawie języka śląskiego. 'To absurdalne'

- Fałsz i obłuda - to jak nic nie powiedzieć. I robi to człowiek, który swoimi decyzjami demolował praworządność - mówił były szef NIK. Jak dodał, prezydent ma nadal "doskonałe samopoczucie", choć to on powoływał sędziów dublerów do TK. Jednym podpisem skrócił także kadencję sędziów wybranych do KRS, którzy "zostali wyrzuceni" przed końcem kadencji.

- Prezydent Duda traktuje nas jak przedszkolaków albo sam się tak zachowuje. Czy on naprawdę myśli, że my nie pamiętamy? Przecież to on demolował wymiar sprawiedliwości - skwitował Kwiatkowski.