Oni muszą się liczyć z "korektą" budżetu. "Nie ma świętych krów"
Przedstawiciele Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego, którym kieruje Julia Przyłębska i Krajowej Rady Sądownictwa zawnioskowali o wzrost wydatków na 2025 rok, odpowiednio o 51 mln zł (do 320 mln zł), 6 mln zł (do 63,4 mln zł) i 2,5 mln zł (do 27,5 mln zł). Większego budżetu oczekuje też Instytut Pamięci Narodowej, chodzi 71 mln więcej. (do 652 mln zł).
Wszystkie instytucje tłumaczą się przede wszystkim wzrostem wynagrodzeń i kosztów bieżącej działalności.
Zdaniem Marka Sowy z KO mamy do czynienia z propozycjami bardzo dużego wzrostu budżetów. - Przy inflacji, która w tym roku będzie na poziomie pewnie 4 proc., a przyszłym roku w budżecie jest zapisana na poziomie 5 proc., to wydatki każdej z tych instytucji wzrastają dwucyfrowo - podkreślił gość "Poranka Radia TOK FM". Nie jest tajemnicą, że rządzący nie kwapią się do dosypywania pieniędzy instytucjom, nad którymi praktycznie nie mają kontroli.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Rozmówca Jana Wróbla stwierdził, że "wszystkie te wydatki" będą przeanalizowane. - Pewnie będzie dokonana korekta, tego nie ukrywamy. W jakim stopniu? To jeszcze zobaczymy. Ale na pewno pozwoli to na funkcjonowanie wszystkich tych instytucji - zapewnił wiceprzewodniczący sejmowej Komisji finansów publicznych, która zajmuje się właśnie projektem budżetu na przyszły rok.
"Anarchia w czystej postaci"
W obronie instytucji stanęli już politycy Prawa i Sprawiedliwości. - Oczywiście instytucje, których się nie lubi, trzeba ukarać - skomentował Marek Suski. Z kolei Andrzej Śliwka, uznał, że to "anarchia w czystej postaci". - Teraz wychodzą z założenia, że zagłodzą te instytucje - dopowiedział.
Argumenty PiS-u nie przekonują posła Sowy. Jak podkreślił w TOK FM, "nie ma świętych krów". A brak akceptacji na oczekiwane podwyżki, nie oznacza, że pieniędzy będzie brakowało. Bo pieniędzy starczy na szereg "wydatków sztywnych".
- To finansowanie akurat musi być pełni utrzymane. Natomiast w niczym nie ogranicza to możliwości redukcji innych wydatków. Jeśli posłowie uznają, że są one przeszacowane w wielu obszarach, to korekta jest możliwa i na pewno zostanie dokonana - powiedział poseł Sowa.