"Ben-Gwir jak Grzegorz Braun". "Buduje swoją pozycję na skandalach"
- Porównałbym Ben-Gwira do Grzegorza Brauna, który również buduje swoją pozycję polityczną na skandalicznych zachowaniach - mówił w TOK FM Maciej Kozłowski, były ambasador RP w Izraelu. Skrajnie prawicowy izraelski polityk opublikował film, który wzburzył opinię publiczną i polityków.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kim jest Ben Gwir?
- Jaką rolę pełni w rządzie Izraela?
Ben-Gwir jest jednym z najbardziej wpływowych polityków skrajnej prawicy w rządzie Netanjahu. Kieruje ministerstwem bezpieczeństwa narodowego, któremu podlegają m.in. izraelska policja i służba więzienna. W środę opublikował nagranie, na którym widać, jak szydzi z zatrzymanych uczestników flotylli pomocowej Sumud płynącej do Strefy Gazy.
- To nie pierwsze jego tego typu zachowanie i niestety obawiam, się, że nie ostatnie, bowiem on ma swój krąg zwolenników i tego typu akcje są ewidentnie robione pod wybory w Izraelu - powiedział w "TOK360" Maciej Kozłowski, były ambasador RP w Izraelu.
- Porównałbym Ben-Gwira do Grzegorza Brauna, który również buduje swoją pozycję polityczną na skandalicznych zachowaniach - dodał.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował, że Izraelski minister Itamar Ben-Gwir otrzymał 5-letni zakaz wjazdu do Polski. - Cóż możemy zrobić innego? - skomentował decyzję Kierwińskiego gość TOK FM.
Gość Wojciecha Muzala cenił, że "prawdopodobnie będzie jakaś reakcja ze strony całej Unii Europejskiej". - Myślę, że Polska powinna w stosunkach Izraelem występować jako część Unii Europejskiej, dlatego że wspólne działanie Unii może być znacznie skuteczniejsze niż działania tylko Polski, jeśli chodzi o ewentualny wpływ na politykę Izraela - zaznaczył.
Ben-Gwir stoi on też na czele nacjonalistycznej partii Żydowska Siła, reprezentującej nurt religijnego syjonizmu domagający się twardszej polityki wobec Palestyńczyków, rozbudowy żydowskich osiedli oraz większej żydowskiej kontroli nad Wzgórzem Świątynnym w Jerozolimie.
Kozłowski podkreślił, że Ben-Gwir to "skandalista". Przypomniał, też, że miał wybryki, które doprowadziły do poważnych skutków. - Na przykład jego ostentacyjne wejście na Wzgórze Świątynne w Jerozolimie i modlitwy, które było ewidentną prowokacją, sprowokowały zamieszki - dodał.
Jak mówił Kozłowski, są "politycy, którzy budują swoją pozycję polityczną na skandalach". - I niestety świat tak wygląda, że to jest skuteczne - stwierdził.
Dodał, że w jego ocenie rząd premiera Izraela Benjamina Netanjahu nie ma raczej szans na utrzymanie władzy po wyborach. Wybory w Izraelu mają odbyć się jesienią.
- Biorąc pod uwagę głosy mniejszości arabskiej można domniemywać, że strona demokratyczna albo razem z głosami posłów arabskich, albo przy cichym ich poparciu jednak zdobędzie większość - powiedział.
Źródło: TOK FM, PAP