,
Obserwuj
Polityka

Kościół straszy edukacją zdrowotną. Lubnauer w TOK FM: Typowy przykład fake newsa

oprac. Anna Siek
2 min. czytania
25.08.2025 08:04

To typowy przykład fake newsa - tak wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer w TOK FM skomentowała informacje, jakie na temat przedmiotu "edukacja zdrowotna" rozpowszechnia Episkopat Polski. KEP radzi, żeby rodzice wypisywali dzieci z nowych zajęć. 

fot. Tomasz Jastrzębowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób Episkopat Polski protestuje przeciwko lekcjom edukacji zdrowotnej. Nowy przedmiot jest nieobowiązkowy;
  • Dlaczego list KEP - według wiceministry Katarzyny Lubnauer - jest "typowym fake newsem";
  • Jakie zmiany czekają uczniów w szkole w 2026 roku.

Od września uczniowie będą mieli nowy - nieobowiązkowy przedmiot. To budząca sporo kontrowersji edukacja zdrowotna. Episkopat Polski przypomniał ostatnio list w sprawie nowego przedmiotu. "Przyszłość dzieci jest w waszych rękach. Nie wolno wam zgodzić się na systemową deprawację waszych dzieci" - napisano. Jest też apel do rodziców: "W trosce o wychowanie i zbawienie, apelujemy, abyście nie wyrażali zgody na udział waszych dzieci w tych demoralizujących zajęciach”. Hierarchowie między innymi zarzucają MEN-owi, że tematyka "seksualności w ramach Edukacji zdrowotnej jest oderwana od kontekstu małżeństwa i rodziny. Małżeństwo jest tu tematem prawie nieobecnym, zaś rodzina - rozumiana jako ojciec, matka i dzieci - jest całkowicie zmarginalizowana".

- Jest to typowy przykład fake newsa. Tak można to śmiało powiedzieć - komentowała w "Poranku TOK FM" wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer. 

Rozmówczyni Dominiki Wielowieyskiej cytowała fragmenty podstawy programowej. - Przeczytam wprost fragmenty podstawy programowej: "Wymienia i omawia funkcje rodziny, opisuje przejawy jej prawidłowego funkcjonowania, omawia wartość rodziny w życiu osobistym człowieka, czynniki wpływające na atmosferę w rodzinie, prawa i obowiązki dziecka oraz rodziców; omawia sposoby dbania o więzi rodzinne, relację z matką, ojcem, rodzeństwem, dziadkami, dalszą rodziną, opisuje zmiany mogące wystąpić w rodzinach - w tym separacje, rozwód, wejście rodziców w nowe związki, adopcje, chorobę i śmierć, a także wymienia sposoby radzenia sobie w takich sytuacjach". Jak widzimy, to jest po pierwsze, przestrzeń dla nauczyciela do tego, żeby bardzo z bardzo dużą wartością mówić o tym, co się dzieje w naszych rodzinach, a to rodzina zwykle jest tym podstawowym, najbardziej bezpiecznym miejscem - mówiła wiceministra. 

Zdaniem Lubnauer podstawa pokazuje, że "jest to dokładnie odwrotnie, niż jest to opisane w tym liście" Episkopatu.

Redakcja poleca

Nowy pomysł MEN-u. Lubnauer zapowiada

Gościni "Poranka TOK FM" poinformowała, że "Instytut Badań Edukacyjnych pracuje nad podstawą programową, w której mają się znaleźć moduły związane z edukacją medialną". Zmiany miałby wejść w życie w przyszłym roku (2026). Moduł dotyczący edukacji medialnej ma być częścią podstawy programowej - jak stwierdziła - między innego języka polskiego. Moduł ma zostać wprowadzony w starszych klasach szkoły podstawowych oraz szkołach średnich. 

- My zdawaliśmy sobie sprawę od dawna, że kwestie związane właśnie z mediami są bardzo ważnym elementem, który dotychczas nie ma swojego miejsca w szkole. Były tylko pilotażowe programy eksperymentalne. Natomiast w tej chwili również np. na języku polskim będzie edukacja medialna. Również elementy edukacji medialnej są właśnie w edukacji obywatelskiej, która już w tym roku wchodzi do szkół ponadpodstawowych - informowała Katarzyna Lubnauer.