Orędzie Andrzeja Dudy zdradza jego polityczne plany? "Może chce sobie wytyczyć jakieś ścieżki"
Andrzej Duda w orędziu zapowiedział, że zgodnie ze zwyczajem powierzy misję stworzenia rządu kandydatowi największej partii parlamentarnej, a więc Prawa i Sprawiedliwości. Na premiera wskazany został Mateusz Morawiecki. Prezydent dodał, że marszałkiem seniorem będzie za to Marek Sawicki z PSL.
Andrzej Duda zadość uczynił swojemu obozowi politycznemu, który wywierał presję na niego - komentowała prof. Anna Wojciuk z Uniwersytetu Warszawskiego. Jej zdaniem to negatywne wrażenie, być może nawet wrażenie śmieszności ma przykryć powierzenie funkcji marszałka seniora Markowi Sawickiemu z PSL, a więc "osobie najbardziej na prawo w demokratycznej opozycji". - I że to nie jest tak, że misja dla Morawieckiego zamyka drogę do kooperatywnej wersji interakcji z nową większością - stwierdziła ekspertka.
Przyznała, że wybranie Marka Sawickiego może być odczytywane jako mrugnięcie do PSL - a więc partii, do której uśmiechają się od wyborów politycy PiS. Podkreślała jednak, że przeróżni ludowcy deklarowali, że koalicja z Prawem i Sprawiedliwością nie jest możliwa. - Być może ze strony pana prezydenta to jest gra, by wpisać się w swój obóz, a z drugiej strony zrobić jakiś miły, uspokajający gest w stronę opozycji - wskazywała prof. Wojciuk.
O daleko idącej lojalności wobec swojego obozu politycznego mówił również prof. Sebastian Gajewski, prawnik, analityk polityczny Centrum im. Ignacego Daszyńskiego. W jego ocenie wybór takiego a nie innego marszałka seniora jest pewną deklaracją. - Duda daje znać, że Zjednoczona Prawica nie będzie miała pola do przedłużania procedur, bo marszałek senior gwarantuje, że w czasie pierwszego posiedzenia nie zajdzie potrzeba ogłoszenia np. przerwy - wskazywał. A taka przerwa mogłaby doprowadzić do przeciągania powołania na premiera kandydata tzw. drugiego kroku, a więc wskazanego już nie przez prezydenta, a przez sejmową większość.
Morawiecki premierem. Dostał od Dudy 'straceńczą misję'. Ekspert: Opcja 'safe' upadła
Orędzie Dudy - deklaracja politycznych planów?
W rozmowie z Pawłem Sulikiem prof. Gajewski zwrócił jednak uwagę na przyszłościowy wymiar decyzji Andrzeja Dudy, która w jego ocenie może zdradzać jego dalsze polityczne plany. - Może chce sobie wytyczyć jakieś ścieżki w ramach Zjednoczonej Prawicy? - zastanawiał się prof. Gajewski.
Zwracał uwagę, że powierzenie tej straceńczej misji Mateuszowi Morawieckiemu zamyka obecnemu premierowi drogę do przejęcia kierowania Zjednoczoną Prawicą. Gość TOK FM snuł wizję tego, jak będzie wyglądało kompletowanie rządu przez Morawieckiego, wizyta w Pałacu Prezydenckim, potem wygłaszanie exposé i wreszcie przekazanie przez nowego marszałka Sejmu, że nie ma dla niego wotum zaufania. - To przypieczętuje jego obraz jako jednego z liderów, którego twarz jest twarzą porażki - stwierdził prof. Gajewski. Jego zdaniem, być może Andrzej Duda, który swoje urzędowanie na stanowisku prezydenta zakończy w stosunkowo młodym - jak na polityka - wieku, będzie chciał w przyszłości powrócić jako ewentualny lider Zjednoczonej Prawicy.
Marek Sawicki marszałkiem seniorem. Kim jest? 'Ma najdłuższy staż poselski'