Marek Sawicki marszałkiem seniorem. Kim jest? "Ma najdłuższy staż poselski"
- Jako Prezydent Rzeczypospolitej mam zaszczyt wyznaczyć marszałka seniora, który poprowadzi pierwsze obrady Sejmu. Zdecydowałem o powierzeniu tej ważnej i prestiżowej funkcji panu posłowi Markowi Sawickiemu z Polskiego Stronnictwa Ludowego, który został wybrany z Komitetu Wyborczego Trzecia Droga - poinformował w orędziu Andrzej Duda.
Prezydent podkreślił, że Sawicki "ma najdłuższy staż poselski". - Reprezentuje swoich wyborców w Sejmie nieprzerwanie od 30 lat. Jako poseł, ale także minister rolnictwa, dał się poznać jako człowiek dialogu i współpracy, dlatego jestem przekonany, że godnie będzie reprezentował w tym szczególnym dniu posłów ze wszystkich ugrupowań, a pierwsze obrady Sejmu będą przebiegać sprawnie i w uroczystej atmosferze" - mówił dalej Duda.
Na decyzję Dudy w sprawie Sawickiego szybko zareagował lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. "Marszałkiem seniorem będzie Sawicki Marek. To świetny i doświadczony parlamentarzysta, który daje gwarancję odpowiedniej i sprawnej inauguracji prac Sejmu nowej kadencji. Gratulacje!" - napisał w serwisie X.
Zareagował również sam Marek Sawicki. W mediach społecznościowych przyznał, że propozycja prezydenta go "zaskoczyła". "Jest mi niezmiernie miło i dziękuję za zaufanie. Z satysfakcją przyjmuję powierzoną mi funkcję. Będę działał zgodnie z Konstytucją i regulaminem Sejmu Rzeczpospolitej Polski" - zadeklarował.
Marek Sawicki. Skąd startował? Jaki miał wynik?
W tych wyborach Marek Sawicki startował do Sejmu z okręgu nr 18, obejmującego północno-wschodnie Mazowsze, w tym m.in. Siedlce i Ostrołękę. Był "jedynką" na liście Trzeciej Drogi i zdobył 25534 głosy. Z tego też okręgu Sawicki pochodzi - urodził się w powiecie sokołowskim, szkołę średnią skończył w Sokołowie Podlaskim, a studia wyższe w Siedlcach.
Kto zostanie premierem? 'Morawiecki nie dzwoni'. Poseł zirytowany o 'kuszeniu PSL-u'
Sawicki - jak powiedział Duda - pierwszy raz został posłem w 1993 roku i od tego momentu pełni tę funkcję nieprzerwanie. W 2004 roku startował wprawdzie do Parlamentu Europejskiego, ale bezskutecznie.
W 2007 roku - w pierwszym rządzie Donalda Tuska - objął urząd ministra rolnictwa i rozwoju wsi. W drugim rządzie Tuska zachował to stanowisko. Stracił je w 2012 roku, kiedy wypłynęły tzw. taśmy PSL, na których szef kółek rolniczych Władysław Serafin rozmawiał z byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem na temat możliwych nieprawidłowości w instytucjach związanych z resortem rolnictwa. Sawicki zarzuty te odrzucał, ale jednocześnie podał się do dymisji. W 2014 toku ponownie został powołany na urząd ministra rolnictwa - tym razem w rządzie Ewy Kopacz.
Marszałek senior. Co to za funkcja?
Marszałek senior to jeden z najstarszych wiekiem posłów na Sejm. Powoływany jest przez prezydenta do prowadzenia pierwszych - po wyborach - posiedzeń. W Regulaminie Sejmu nie jest wskazane ściśle, że musi to być najstarszy poseł, dlatego prezydent ma w tym pewną dowolność. Inaczej jest w przypadku Senatu - tu zapis jest jednoznaczny i wskazuje, że musi to być najstarszy senator. Jeśli nie może, funkcję obejmuje kolejny najstarszy wiekiem senator elekt.
Marszałek senior to funkcja tymczasowa, do czasu wybrania marszałka Sejmu już przez nową sejmową większość. Po poprzednich wyborach parlamentarnych, które odbyły się 13 października 2019 roku, funkcję marszałka seniora objął Antoni Macierewicz.
Morawiecki premierem. Dostał od Dudy 'straceńczą misję'. Ekspert: Opcja 'safe' upadła
Prezydent wyznaczył kandydata na premiera
Podczas poniedziałkowego orędzia prezydent poinformował, że przekazuje misję utworzenia rządu Mateuszowi Morawieckiemu. Zrobił to, choć Prawo i Sprawiedliwość ma w Sejmie 194 mandaty i nie ma szans na zdobycie większości.
Jeszcze przed ogłoszeniem decyzji przez Andrzeja Dudę Marek Sawicki w TOK FM mówił, że przyzwoitość nakazuje, by prezydent powierzył zadanie utworzenia rządu Donaldowi Tuskowi, a Mateusz Morawiecki 13 listopada podał swój rząd do dymisji. 13 listopada - przypomnijmy - odbędzie się inauguracyjne posiedzenie nowego parlamentu.
Prowadząca Poranek TOK FM Dominika Wielowieyska zwróciła uwagę, że dużo mówi się o chęci współpracy PiS-u z ludowcami. - Z pewnością kuszenia nie ma - stwierdził Sawicki, dodając, że premier do ludowców nie dzwoni. - Nie wiem, skąd się biorą te informacje. Rozumiem, że po stronie PiS-u potrzebna jest jeszcze nadzieja, a ona umiera ostatnia. Nie ma takich rozmów, nie ma takich telefonów, nie ma kontaktów - podsumował.