Były szef ABW wiedział o Nawrockim, teraz jest doradcą Dudy. "Państwo z dykty"
- Były szef ABW, obecnie doradca Andrzeja Dudy, wiedział o przejęciu kawalerki od pana Jerzego Ż. przez Karola Nawrockiego. Mimo 'negatywnej rekomendacji' wydano mu poświadczenie bezpieczeństwa - poinformował rzecznik MSWiA;
- "Widać, że ktoś pociągał za sznurki. (...) To standard republik bananowych, a nie demokratycznego kraju" - stwierdził w TOK FM Jakub Stefaniak;
- To kolejna afera związana z Nawrockim w ostatnich dniach. "Dowiedzieliśmy się tyle szokujących informacji na temat kontrkandydata Rafała Trzaskowskiego, że nie wiem, co jeszcze mogłoby się wydarzyć" - powiedział polityk PSL.
Rzecznik MSWiA poinformował, że w 2021 roku Krzysztof Wacławek, szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, wydał Karolowi Nawrockiemu poświadczenie bezpieczeństwa mimo 'negatywnej rekomendacji' funkcjonariusza prowadzącego analizę jego akt. Ówczesny szef ABW to obecnie doradca prezydenta Andrzeja Dudy. W dokumentach znalazły się m.in. informacje na temat zakupu mieszkania przez kandydata PiS na prezydenta od pana Jerzego Ż.
- To przerażające, bo pokazuje, w jaki sposób działały służby za czasów rządów PiS-u. Cytując klasyka, zresztą chyba Andrzeja Dudę, to było państwo z dykty - skomentował w "Wywiadzie Politycznym" Jakub Stefaniak, zastępca szefa KPRM.
Gość Karoliny Lewickiej przyznał, że przechodził procedurę sprawdzania, zanim otrzymał dostęp do informacji niejawnych. - Wiem doskonale, jak ona wygląda. W moim przypadku trwała prawie rok. (...) Musiałem odpowiadać na pytania dotyczące spraw, które miały miejsce na przykład w 2004 roku - opisywał. Dodał, że był pytany również o to, czy ma jakieś uzależnienia.
Jak Karol Nawrocki rządzi IPN? NIK: 30 mln zł wydano 'z naruszeniem prawa'
- Widać, że w tym przypadku ktoś pociągał za sznurki i tak naprawdę decydował, czy to poświadczenie przyznawać, czy nie - powiedział polityk PSL. - W mojej ocenie to standard republik bananowych, a nie demokratycznego kraju - dodał.
"Nie wiem, co jeszcze mogłoby się wydarzyć"
Jak mówił Stefaniak, "przez ostatnie dni dowiedzieliśmy się tyle szokujących informacji na temat kontrkandydata Rafała Trzaskowskiego, że nie wiem, co jeszcze mogłoby się wydarzyć", by zaczął on tracić poparcie w sondażach. - Zdaję sobie informację, że czasami te informacje nie docierają bądź obraz jest zatarty - dodał.
Polityk ocenił, że choć Rafał Trzaskowski nie jest jego "wymarzonym kandydatem", to w porównaniu z Karolem Nawrockim "po prostu wzbudza zaufanie". - Jestem w stanie oddać na niego głos z przeświadczeniem, że będzie strażnikiem konstytucji, a nie prostytucji.
Kandydat PiS na prezydenta we wtorek przedstawił wynik testu na obecność narkotyków. Poinformował, że jest on negatywny. Była to jego reakcja na pojawiające się pytania po piątkowej debacie telewizyjnej kandydatów na prezydenta, podczas której Nawrocki zasłonił część nosa i usta przyjmując przy tym jakąś substancję. Później tłumaczył, że zażył saszetkę nikotynową. Zaapelował do Rafała Trzaskowskiego, żeby również wykonał taki test. Gość TOK FM nazwał to "kompletnym absurdem". - Pan Nawrocki chwali się tym, że jego sukcesem jest to, że w jego moczu nie wykryto narkotyków - powiedział.
Czarna seria Karola Nawrockiego? 'Nie potrafi powiedzieć prawdy'