,
Obserwuj
Polityka

"PiS odrobiło lekcje". Kampania Nawrockiego to przygrywka. Tak będzie wyglądała walka o głosy

Krzysztof Markowski, oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
04.06.2025 20:15
PiS po raz kolejny wygrał bój o prezydenturę. Jak ocenił w TOK FM Michał Fedorowicz, partia Kaczyńskiego odrobiła lekcję z wyborów w 2023 roku i zmieniła reguły prowadzenia kampanii wyborczych. I kolejne kampanie będą musiały wyglądać inaczej niż te, które znaliśmy do tej pory.
|
|
fot. Źródło: Paweł Wodzyński/ East News
  • Wygrana Karola Nawrockiego to kolejny sukces wyborczy Prawa i Sprawiedliwości. Jak komentował w TOK FM Michał Fedorowicz, PiS stworzyło nową strategię wyborczą;
  • Zdaniem szefa Europejskiego Kolektywu Analitycznego Res Futura w Polsce wchodzimy w 'nową erę kampanii wyborczych', które będą niemal całkowicie przeniesione do mediów społecznościowych;

 

Wygrana Karola Nawrockiego poprzedzona była skuteczną kampanią, która "zakwestionowała wszystko, co wiemy o kampaniach w Polsce, które były prowadzone w ostatnich dziesięciu latach". - Prawo i Sprawiedliwość odrobiło lekcje z 2023 roku i postanowiło zaprojektować nowy typ kampanii na bazie własnych doświadczeń, ale też importując trochę modeli amerykańskich, podglądając bardzo kampanie J.D. Vance'a i Donalda Trumpa - mówił w TOK FM Michał Fedorowicz. Jak ocenił szef Europejskiego Kolektywu Analitycznego Res Futura, "stoimy u progu nowej całkowicie kampanii, które przeniosą się praktycznie całkowicie do mediów społecznościowych".

- Kampanie, które nas czekają, będą nie tyle przekonywać wyborców, co ich całkowicie kształtować. Różnica będzie polegała na tym, że wyborca będzie otrzymywał kompleksowy zamknięty świat, gdzie argumenty drugiej strony, praktycznie nie będą docierać - tłumaczył rozmówca Agnieszki Lichnerowicz. I podkreślił, że taki scenariusz jest niekorzystny dla "bańki centrowo-progresywnej", która będzie się pomniejszała.

Tak będą wyglądały kampanie wyborcze. Kampania Nawrockiego to przedsmak zmian

 

Fedorowicz wskazał, że klasyczna kampania opiera się na "jakiejś formie dialogu z wyborcami". - Tu tego dialogu nie ma. Od razu prezentujemy zamkniętą wizję świata z własnymi ekosystemami mediów, z własnymi przekazami, własną moralnością, opisem: kim jesteśmy, co robimy, dokąd zmierzamy - tłumaczył.

Celem takiego działania jest zrobienie z wyborcy "wojownika", który nie tylko ma iść zagłosować, ale który ma walczy o lepszą przyszłość, zdefiniowaną przez polityków. - Informacje, jakie wyborca dostaje, mają mu opisywać kompleksowo świat. Wyborca nie ma niuansować, nie ma się zastanawiać -mówił gość "Światopodglądu".

I podał przykład z ostatniej kampanii prezydenckiej, gdzie dobro zostało zdefiniowane w następujących słowach kluczach; "dom, Polska, flaga Polski, rodzina, suwerenność". A złem były Zielony Ład, Bruksela, elity III RP, media. - To, w czym Prawo i Sprawiedliwość jest wręcz wybitne, to jest powtarzalność komunikacji. Dzisiaj słychać, że rząd ma problem z komunikacją. Nie, rząd nie ma problemu z komunikacją, ma problem z powtarzalnością komunikacji - powiedział szef Europejskiego Kolektywu Analitycznego Res Futura.

Nawrocki z PiS szykują 'naloty dywanowe'. Co może zrobić Tusk? 'Oni by zgłupieli!'

- Ale to jest propaganda - zauważyła prowadząca rozmowę Agnieszka Lichnerowicz.

- To kiedyś nazywało się propagandą, a dziś określa się jako spersonalizowaną komunikacją - odpowiedział ekspert. Według Fedorowicza obecnie "Koalicja 15 października stoi przed wyzwaniem opisania świata, w który wierzy", wskazania, co jest dobre, a co złe.