Sąd zdecydował ws. zakonnicy z Kalisza. Szarpała uczniów i mówiła, że "nawiedzi ich szatan"
Jak dodał, Sąd Rejonowy w Kaliszu m.in. uznał, że zachowanie oskarżonej było reakcją na niezdyscyplinowanych uczniów.
"Dotychczasowy sposób życia uzasadnia przypuszczenie, że oskarżona będzie przestrzegała porządku prawnego, w szczególności nie popełni przestępstwa" - wynika z treści uzasadnienia wyroku.
Sprawę zgłosił zaniepokojony ojciec
Sprawa ujrzała światło dzienne w połowie listopada 2022 roku. Ojciec trzech córek uczęszczających do Szkoły Podstawowej nr 16 im. Powstańców Wielkopolskich w Kaliszu zawiadomił policję o podejrzeniu znęcania się przez siostrę katechetkę nad jego dziećmi oraz innymi uczniami z klas od 1 do 4.
Wielka kontrola u ojca Rydzyka. Miliony z Funduszu Sprawiedliwości
Znęcanie miało polegać na tym, że podczas przerw między lekcjami katechetka nie pozwalała dzieciom jeść w klasie śniadań i korzystać z toalety. Miała mówić uczniom, że jak rodzice będą pili alkohol, to przyjedzie po nich policja, a oni trafią do domu dziecka, że nawiedzi ich szatan i pójdą do piekła. Ponadto miała szarpać uczniów za ręce i ubrania.
Policja wszczęła dochodzenie w kierunku znęcania się psychicznego i fizycznego.
Z kolei dyrekcja szkoły, po rozpoznaniu sprawy, zawiadomiła rzecznika dyscyplinarnego dla nauczycieli przy Wojewodzie Wielkopolskim "o możliwości popełnienia czynu psychicznego i fizycznego znęcania się nad uczniami naruszającego prawo i dobro ucznia przez nauczycielkę religii". Postępowanie dyscyplinarne zakończono orzeczeniem o ukaraniu katechetki karą nagany z ostrzeżeniem.
Sąd w Kaliszu: Wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne
W wyniku dochodzenia policyjnego zakonnica usłyszała zarzut naruszenia nietykalności cielesnej u kilkorga dzieci, za co grozi grzywna, kara ograniczenia wolności lub do roku więzienia. Zakonnica nie przyznała się do zarzucanych jej czynów.
Obowiązkowa godzina religii w tygodniu? 'Arcybiskup Nycz myli dwie kwestie'
Sąd Rejonowy w Kaliszu warunkowo umorzył postępowanie karne na okres próby trzech lat.
- Uznał, że wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne. (…) oskarżona jest osobą o ustabilizowanej sytuacji życiowej, a jej zachowanie należy ocenić jako incydentalne w jej wieloletniej pracy zawodowej. Stąd też sąd wyprowadził co do oskarżonej pozytywną prognozę kryminologiczną, co przy spełnieniu innych przesłanek skutkowało warunkowym umorzeniem postępowania - powiedział sędzia Urbaniak.
Wśród przesłanek sąd wskazał na to, że - postawa sprawcy niekaranego za przestępstwo umyślne, jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie przestrzegał porządku prawnego, w szczególności nie popełni przestępstwa - brzmi treść uzasadnienia.
Czarnek w kościele. 'Jak zobaczyłem zdjęcia, to miałem wrażenie, że to ingres nowego biskupa'
Sąd wyznaczył oskarżonej obowiązek zapłacenia tysiąca złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej i zamieszczenie przeprosin na stronie lokalnego Radia Centrum.
Obrońca oskarżonej wniósł apelację, która zostanie rozpatrzona w październiku.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>