Lewica jest skażona? "Krąży tam duch PRL"
Lewica w wyborach do Parlamentu Europejskiego otrzymała 6,3 proc., co pozwoliło jej na wprowadzenie tam trojga deputowanych. Nad przyczynami słabego wyniku zastanawiała się w "Pierwszym programie" Wojciecha Muzala prof. Agnieszka Kasińska-Metryka, politolożka, dyrektorka Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Polityk Publicznych Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.
- Dryfowanie od klęski do klęski, czerwona kartka od wyborców - oceniała. - Pytanie, czy będzie remedium, refleksja i próba ratowania koalicji lewicowej, czy to naczynia połączone: im silniejsza Koalicja Obywatelska, tym słabsza również w koalicji rządowej Lewica - dodała Kasińska-Metryka.
Jej zdaniem błąd partii tkwi w modelu przywództwa. - Okazuje się, że projekt zaproponowany przez Czarzastego, Biedronia i Śmiszka w żaden sposób nie przekonał wyborców. Pytanie, które należałoby postawić w ramach szukania środków zaradczych, brzmi: co takiego Lewica może zaoferować, czego nie może zaoferować Koalicja Obywatelska? - podkreślała politolożka.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
- Mamy do czynienia z roztrwonionym kapitałem: ideowym, wizerunkowym, a przede wszystkim komunikacyjnym Lewicy. Brakuje pomysłu, jak dotrzeć do elektoratu i go zatrzymać - wskazywała gościni "Pierwszego programu".
Lider partii jej właścicielem
Według Kasińskiej-Metryki Włodzimierz Czarzasty nie jest w stanie zmobilizować wyborców ugrupowania. - Stoi na czele, bo jest taki silny? Tyły partyjne SLD-owskie stoją za nim? - dopytywał Muzal.
- Tyły SLD-owskie nie służą wizerunkowi partii. Kolejny problem fundamentalny to stygmatyzacja lewicy w Polsce. Cały czas jest skażona grzechem epoki minionej. Kiedy popatrzymy na mapę Europy, jak radzą sobie nowoczesne partie socjaldemokratyczne, okazuje się, że jest przestrzeń do zagospodarowania - stwierdziła politolożka.
- Tutaj lider partii został jej właścicielem. Wydawałoby się, że na lewicy powinna być dyskusja nad modelem przywództwa. Być może ma miejsce w głębokich kuluarach, ale do nas jako do wyborców ona nie dociera - oceniała Kasińska-Metryka.
Naukowczyni dodała, że przed wejściem na antenę weszła na internetową stronę partii. - To nie jest oferta, która może być atrakcyjna dla kogoś, kto poszukiwałby dla siebie partii, na którą może zagłosować. Niestety cały ten wizerunek jest mocno pokryty kurzem, mimo że poza liderem średnia wieku w partii wskazywałaby na innowacyjność, na to, że będą świeże pomysły, powiew nowoczesności. Niestety krąży tam duch PRL - podsumowała.