,
Obserwuj
Polityka

Dlaczego Kaczyński milczy ws. ataku na biuro PO? "PiS nikogo do przemocy nie nawołuje"

oprac. Anna Siek
2 min. czytania
20.10.2025 08:45

Policja zatrzymała 44-latka podejrzewanego o próbę podpalenia siedziby Platformy Obywatelskiej w Warszawie. Dominika Wielowieyska pytała w TOK FM Tobiasza Bocheńskiego, dlaczego Jarosław Kaczyński nie zabrał głosu w sprawie piątkowego ataku. 

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kim jest mężczyzna zatrzymany przez policję ws.próby podpalenia siedziby Platformy Obywatelskiej
  • Jak zachowali się politycy PiS po piątkowym ataku 
  • Dlaczego Jarosław Kaczyński nie zabrał głosu 

"Policjanci z Komendy Stołecznej oraz Komendy Rejonowej Policji Warszawa I zatrzymali dzisiaj rano sprawcę gróźb karalnych oraz próby podpalenia budynku przy ulicy Wiejskiej 12A w Warszawie" - poinformowała policja na platformie X. Zatrzymany 44-latek wcześniej był zatrzymywany w związku z groźbami karalnymi "w kierunku zabójstwa Premiera Donalda Tuska".

W sprawie ataku na siedzibę PO nie zabrał głosu Jarosław Kaczyński. Jak ocenił w "Poranku TOK FM" Paweł Śliz z Polski 2050, prezes PiS powinien zareagować na to,  co wydarzyło się w piątek. Dominika Wielowieyska pytała europosła PiS Tobiasza Bocheńskiego o to, dlaczego Kaczyński milczy. 

- To dobrze, że ta osoba została zatrzymana, jeżeli policja ma uprawdopodobnione przekonanie, że to ona dokonywała tych czynów. Groźby w Polsce są karalne i każdy powinien sobie zdawać z tego sprawę. Prawo i Sprawiedliwość nikogo do żadnej przemocy nie nawołuje - mówił polityk Prawa i Sprawiedliwości, podkreślając, że jego partia potępia przemoc.

Redakcja poleca

- Chodzi o to, że kiedy jest akt takiej agresji, to warto, żeby zaprotestowali także przeciwnicy polityczni Platformy Obywatelskiej, że takie działania są niedopuszczalne. Ja panu przypomnę, że kiedy oblano biuro poselskiej Joachima Brudzińskiego, to Sławomir Nitras przyszedł z kolegami, żeby czyścić drzwi. A tutaj ze strony PiS-u jest zero reakcji - powiedziała Wielowieyska. 

Bocheński odpowiedział, że "widział wypowiedzi na temat" ataku na siedzibę PO. - Prezes Kaczyński zajął stanowisko? - dopytywała dziennikarka.

- Dlaczego pan prezes Kaczyński ma zajmować stanowisko? - pytał Bocheński. 

- To jest bardzo ważne, żebyśmy wszyscy protestowali przeciwko takim aktom agresji - odpowiedziała prowadząca "Poranek TOK FM". 

- To może tak się stanie od dzisiaj, bo wcześniej Donald Tusk tego nie robił. Niestety w życiu publicznym spotyka się różnego rodzaju formami przemocy albo zagrożeniami. Do biur Prawa i Sprawiedliwości przychodzili ludzie z nożami, różne rzeczy się działy i nie oczekiwaliśmy, żeby się wypowiadał (Tusk). Najistotniejsze jest to, żeby nie było żadnej przemocy w naszym życiu publicznym, bo byśmy zmierzali akurat do złych wzorców, które były międzywojniu, a tego byśmy nie chcieli - przekonywał.

A na przypomnienie o bulwersujących słowach Roberta Bąkiewicza na wiecu PiS o "wyrywaniu chwastów" i kosach na sztorc. - Retoryka pana Bąkiewicza i te metafory nie są mi bliskie, mam swoje słowa - stwierdził europoseł PiS, przekonując, że pochwały ze strony Kaczyńskiego dla Roberta Bąkiewicza dotyczyły aktywności na granicy z Niemcami, a nie kontrowersyjnej wypowiedzi, jaka padła podczas manifestacji. 

Źródło: TOK FM