,
Obserwuj
Polska

Dziennikarka punktuje plan Grendy. "Duża część szpitali powiatowych powinna się szykować do zamknięcia"

2 min. czytania
09.07.2026 06:47

- Jedynym realnym sposobem, żeby rozluźnić pętlę wydatków na wynagrodzenia, nie są ograniczenia. Trzeba zmniejszyć popyt na pracę lekarzy w szpitalnictwie - mówiła w TOK FM Małgorzata Solecka z serwisu Medycyna Praktyczna.

Jolanta Sobierańska-Grenda
Jolanta Sobierańska-Grenda
fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co oznaczają zapowiedzi ministry zdrowia?
  • Jak zdaniem Małgorzaty Soleckiej można byłoby "rozluźnić pętle wydatków na wynagrodzenia" lekarzy?

Ministra Zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła w środę zmiany, które resort planuje wprowadzić w odpowiedzi na aferę wokół Szpitala Południowego w Warszawie. Proponowane rozwiązania to między innymi maksymalne poziomy wynagrodzeń lekarzy, wymóg pracy na co najmniej pół etatu i elektroniczne kolejki.

- Nie było dzisiaj mowy o problemach finansowych NFZ, które są niezależne od tego, jakie są wycieki z tego systemu - mówiła w "TOK 360" Małgorzata Solecka, dziennikarka serwisu Medycyna Praktyczna.

- Nie przeceniałabym zapowiedzi minister zdrowia. Nie zgadzam się z tym, że to jest plan reform. To propozycje, które nie są nowe, duża część z nich była w obiegu publicznym jeszcze zanim Sobierańska-Grenda została ministrą. Gdyby założyć, że te propozycje zostaną wprowadzone tak, jak zostały przedstawione, to duża część szpitali powiatowych powinna się szykować do zamknięcia - zaznaczyła gościni Adama Ozgi.

A to dlatego, że nie będą w stanie skusić lekarzy odpowiednio wysokimi zarobkami. Ministra zaproponowała limit 240 zł brutto za godzinę dla pojedynczego pracownika. - Zakładam, że to stawka, którą resort kładzie na stole. Ostateczna zapewne będzie wyższa, jeśli w ogóle będzie negocjowana. Te pieniądze będą musiały być wyższe, ponieważ za takie lekarze nie pojawią się w szpitalach powiatowych. Nie będą dojeżdżać. Bardziej opłacalna będzie praca w sektorze prywatnym czy na własny rachunek. Bardzo dużo może się wydarzyć rzeczy, o których ministerstwo nie myślało, jakie będą konsekwencje tych kroków - oceniła Solecka. 

Redakcja poleca

- Jedynym realnym sposobem, żeby rozluźnić pętlę wydatków na wynagrodzenia, nie są ograniczenia. Trzeba zmniejszyć popyt na pracę lekarzy w szpitalnictwie. Im będzie mniej szpitali, miejsc, w których lekarze będą potrzebni, tym łatwiej będzie ograniczać presję płacową. Wynagrodzenia i praca lekarzy w opiece ambulatoryjnej jest znacząco tańsza - dodała dziennikarka.

Źródło: TOK FM