"Kaczyński i Morawiecki postawili się pod ścianą". Co dalej z PiS?
Jarosław Kaczyński stawia ultimatum. Jakie mogą być polityczne konsekwencje? W ocenie Macieja Tomczykiewicza z Koalicji Obywatelskiej "sytuacja jest dla PiS nie do pozazdroszczenia".
"Kaczyński i Morawiecki postawili się pod ścianą". Co dalej z PiS?
Kierownictwo PiS podjęło uchwałę, w której zobowiązało działaczy partii do wystąpienia ze stowarzyszeń "prowadzących działalność polityczną" w ramach ugrupowania. Chodzi m.in. o "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego i "Po pierwsze Polska" posła Jacka Sasina. Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował, że jeśli ktoś nie zrezygnuje z działalności w takich stowarzyszeniach, "wówczas zostanie uruchomiona procedura wykluczenia z partii za pośrednictwem Komitetu Politycznego". Dodał, że termin na podjęcie decyzji przez każdego parlamentarzystę upływa 23 lipca br.
- Nie ma rozłamu. Każda partia rządzi się swoimi zasadami, swoim statutem, a działanie stowarzyszeń - tak, jak pan premier Kaczyński powiedział - to działanie na szkodę ugrupowania. To łamanie zasad lojalnościowe względem partii i nie możemy takich rzeczy tolerować - skomentował w "Wyborach w TOK-u" Grzegorz Woźniak z Prawa i Sprawiedliwości. Sam oświadczenie złożył wczoraj.
Dodał od razu, że "w PiS są różne frakcje, mniej czy bardziej formalne i każdy może realizować swoje pomysły i swoje plany".
Politycy różnych frakcji w PiS mówią nieoficjalnie, że Mateusz Morawiecki i jego frakcja raczej nie porzucą stowarzyszenia "Rozwój Plus" i "nie ukorzą się" w konflikcie z kierownictwem PiS.
Jakie mogą być tego polityczne konsekwencje? W ocenie Macieja Tomczykiewicza z Koalicji Obywatelskiej "sytuacja jest dla PiS nie do pozazdroszczenia".
- Opcje są dwie. Skoro pan Morawiecki zapowiedział, że zdania nie zmieni, a prezes wywiąże się z zapowiedzi i groźbę spełni, to wtedy klub Prawa i Sprawiedliwości się rozpada i jest jeszcze większa konkurencja na prawicy, walka o głosy, podkopywanie się i wyciąganie starych kwitów. To wszystko może się w sposób niekontrolowany, daj Bóg, rozlać. Druga opcja jest taka, że jednak Jarosław Kaczyński tchórzy, mając na uwadze, że grupa wokół Morawieckiego jest na tyle silna, że nie będzie mógł sobie na to pozwolić. To też całkowicie podkopie władzę prezesa Kaczyńskiego w PiS. Będzie drogą do upadku PiS i anarchii - wyliczył.
Jak podkreślił, jeśli teraz by się okazało, że "Jarosław Kaczyński nie jest w stanie wymusić na swoich posłach pewnych działań", to część polityków może przejść do Korony, a cześć do Konfederacji.
Także zdaniem Michała Nieznańskiego z Konfederacji, tak Jarosław Kaczyński, jak i Mateusz Morawiecki "postawili się pod ścianą". - Żaden z nich nie ma teraz możliwości odejścia, bo będzie to jego osobista porażka - podsumował w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.
Źródło: TOK FM, PAP