"Prezydent nie dowiózł". Co po kolejnym wecie prezydenta Nawrockiego?
Prezydent zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej. - Nigdy nie zdołamy spełnić oczekiwań pana prezydenta, bo jego oczekiwania są takie, żeby tej ustawy nigdy nie było. A opowieści o tym, że istnieje wersja, która mogłaby go zadowolić są absolutną bzdurą - skomentował w TOK FM Maciej Tomczykiewicz z Koalicji Obywatelskiej.
"Prezydent nie dowiózł". Co po kolejnym wecie prezydenta Nawrockiego?
Prezydent Karol Nawrocki zawetował w piątek ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu oraz ustawę ją wprowadzającą. - Jako strażnik konstytucji nie mogę zaakceptować rozwiązania, które prowadziłoby do utraty szczególnego statusu małżeństwa - uzasadnił swoją decyzję. Negatywnie weto ocenili politycy koalicji rządowej. Premier Donald Tusk skomentował, że "prezydenckie weto to wyraz pogardy wobec ludzi i ich prawa do szczęścia i normalnego życia".
Politycy obozu władzy deklarują w "Wyborach w TOK-u", że temat będzie kontynuowany. Różne są jednak pomysły, jak to zrobić.
Część polityków uważa, że trzeba przygotować kolejną ustawę, jeszcze bardziej okrojoną, bez np. możliwości wspólnego rozliczenia podatkowego. - Na pewno będziemy pracować nad kolejnymi rozwiązaniami, bo tego tematu nie odpuszczamy - deklaruje poseł Maciej Tomczykiewicz z Koalicji Obywatelskiej.
Poseł PiS Grzegorz Woźniak twierdzi, że prezydent "nie odżegnuje się od dalszych prac czy nowej pracy, bo w tym momencie ustawa o osobie o statusie osoby najbliższej to tylko tytuł". Dodaje, że Karol Nawrocki byłby skłonny do podpisania ustawy, ale z wąskim katalogiem uprawnień dla osób tworzących związki. - Prezydent powiedział, że jeżeli będzie projekt ustawy, to on będzie brał udział w tych pracach, jeżeli będzie o to poproszony. A nie że dostanie na biurko ustawę, która tworzy nowy twór, który próbuje zrównać status małżeństwa w Polsce. Zgodnie z Konstytucją, z artykułem 18. Ma być łatwo, fajnie, przyjemnie w porównaniu do tego, który mówi o związku kobiety mężczyzny i założeniu rodziny - podkreśla w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.
W deklaracje prezydenta nie wierzy jednak Maciej Tomczykiewicz. - Nigdy nie zdołamy spełnić oczekiwań pana prezydenta, bo jego oczekiwania są takie, żeby tej ustawy nigdy nie było. A opowieści o tym, że istnieje wersja, która mogłaby go zadowolić są absolutną bzdurą. Obiecał to w kampanii, żeby nie wyjść aż na tak strasznego konserwatystę i anteobywatelskiego kandydata, a tego nie dowiózł - podkreśla.
Mirosław Suchoń z Unii Centrum ocenia z kolei: "Nawrocki zdradził obywateli, zdradził Polaków. Oczywiście będziemy namawiać naszych partnerów koalicji, żeby tej sprawie nie odpuszczać. Jestem zdania, że jeżeli prezydent pokazuje obywatelom drzwi, to trzeba wrócić oknem i po prostu przedstawić kolejny projekt ustawy. Być może on powinien być taki sam".
Dariusz Standerski z Nowej Lewicy uważa, że w tej sytuacji trzeba się skupić na innym rozwiązaniu - skutecznej rejestracji małżeństw jednopłciowych zawartych w innych krajach Unii Europejskiej. - Są: Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i polskiego Naczelnego Sądu Administracyjnego. Oba zostały wykonane i transkrypcja małżeństwa jest możliwa - przypomina w TOK FM.
Ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu zastąpiła projekt dot. rejestrowanych związków partnerskich, który głównie z powodu braku zgody wewnątrz koalicji rządzącej nie opuścił Stałego Komitetu Rady Ministrów, a co za tym idzie, nie przeszedł rządowego etapu procesu legislacyjnego.
Według ustawy dwie osoby pełnoletnie mogłyby zawrzeć umowę u notariusza, która - rejestrowana w USC - umożliwiłaby stronom m.in. wybór ustroju majątkowego, ustanowienie obowiązku alimentacyjnego, uzyskanie prawa do korzystania ze wspólnego mieszkania oraz nadanie drugiej osobie uprawnień do dostępu do informacji medycznych i działania jako pełnomocnik w sprawach codziennego życia. Do uznania praw par jednopłciowych i umożliwienia im zawierania sformalizowanych związków, będących samodzielną instytucją prawną z określonymi uprawnieniami i obowiązkami, zobowiązują Polskę wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Źródło: TOK FM, PAP