,
Obserwuj
Polityka

Kontrowersyjna aukcja w Niemczech odwołana. Co szykują polskie władze?

oprac. Anna Siek
2 min. czytania
17.11.2025 08:54

Po ostrej reakcji polskich władz dom aukcyjny Felzmann w niemieckim Neuss anulował licytację pamiątek i dokumentów po ofiarach niemieckich i rosyjskich zbrodni z czasów II wojny. Aukcja ponad 600 przedmiotów z prywatnej kolekcji wywołała burzę. Prezydent Karol Nawrocki uważa, że polski rząd powinien zażądać zwrotu tego typu pamiątek i dokumentów, a w ostateczności wykupić tego typu przedmioty. - Myślę, że nie powinniśmy tych pamiątek wykupywać, tylko powinny one znaleźć się w muzeach - komentował w "Poranku TOK FM" europoseł KO Andrzej Halicki.

Min. Radosław Sikorski i europoseł Andrzej Halicki

Dom Aukcyjny Felzmann w Neuss miał w poniedziałek rozpocząć sprzedaż prywatnej kolekcji, obejmującej dokumenty i przedmioty związane z ofiarami niemieckich zbrodni.  Aukcja liczyć miała 623 artefakty prywatnej kolekcji "System terroru część II 1933-1945". W wyniku reakcji polskich władz licytacja została anulowana. Dom Aukcyjny zdjął ją ze strony internetowej, nie zamieścił jednak żadnego wyjaśnienia, czy komentarza.
Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski poinformował w niedzielę na platformie X, że u władz Westfalii w tej sprawie interweniował już od kilku dni ambasador Jan Tombiński.

Dominika Wielowieyska pytała Andrzeja Halickiego o pomysł prezydenta. Karol Nawrocki - jak mówiła prowadząca "Poranek TOK FM" - Karol Nawrocki "oczekuje od polskiego rządu, żeby zażądał zwrotu, w ostateczności wykupił wszystkie pamiątki po ofiarach zbrodni niemieckich na ziemiach polskich". - A koszt tego przedsięwzięcia doliczył do ogólnego rachunku reparacyjnego - dodała. 

- Minister Sikorski bardzo szybko interweniował i także minister spraw zagranicznych Niemiec i w domu aukcyjnym. Rzeczywiście tego rodzaju dokumenty terroru, Holokaustu powinny być w miejscach, które do tego są przeznaczone, czyli w muzeach. Myślę, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego dokładnie w tej sprawie w tej chwili powinno działać, a Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapewnić dyplomatyczne wsparcie - mówił europoseł Koalicji Obywatelskiej. 

- To znaczy, że rząd Niemiec powinien sam to kupić i przekazać do muzeum? - pytała Wielowieyska.  

Redakcja poleca

- Po stronie niemieckiej powinno nastąpić działanie. Będziemy mieli w środę spotkanie, to będę wiedział więcej na tan temat. Wiem, że są czynione starania w tym kierunku - powiedział gość TOK FM. 

Źródło: TOK FM