Nawrocki chce odebrać medal Zełenskiemu. "Jeśli ktoś będzie się z tego cieszył, to z pewnością Moskwa"
Karol Nawrocki chce odebrać Order Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu. Polski prezydent reaguje w ten sposób na decyzję ukraińskiego przywódcy o nadaniu jednej z jednostek sił specjalnych imienia "Bohaterów UPA". Politycy PiS-u chwalą deklaracje Karola Nawrockiego, a nawet chcą iść krok dalej. Z kolei rządzący apelują o uspokojenie emocji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką decyzję podjął prezydent Ukrainy?
- Jak sprawę skomentował premier Donald Tusk?
- Czego domaga się poseł PiS Krzysztof Szczucki?
Prezydent Wołodymyr Zełenski w środę nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych swego kraju imię "Bohaterów UPA". Jak mówił, uczynił to "w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy".
Decyzja wywołała w Polsce duże poruszenie. Obecny w piątek w Sejmie premier Donald Tusk uważa decyzję Wołodymyra Zełenskiego za błąd. Podkreślił, że ta decyzja narusza wrażliwość historyczną Polaków i niepotrzebnie zaognia kwestie z przeszłości między oboma krajami.
- To decyzja niepokojąca z punktu widzenia polsko-ukraińskich relacji, narusza polską wrażliwość historyczną i niepotrzebnie znowu wynosi na dość niepokojący poziom kwestie różnic historycznych - mówił Tusk dziennikarzom w Sejmie.
Szef polskiego rządu skomentował też zapowiedź Karola Nawrockiego. Prezydent chce odebrać ukraińskiemu przywódcy Order Orła Białego.
- Bardzo bym chciał, żeby prezydenci obu krajów mądrze dbali o to, żeby nasze relacje były jak najlepsze dla Polski i dla Ukrainy. I oczekiwałby od obu prezydentów, żeby raczej potrafili wznieść się ponad historyczne emocje - powiedział Tusk, zdaniem którego pomysł Nawrockiego "jest podobnym krokiem" podoby jest do tego, co zrobił Zełenski.
Premier nie ma wątpliwości, że oba nasze kraje "ciągle mają szanse przełamać te ponure fragmenty naszej historii, które ciążyły nad naszymi relacjami". Ale to wymaga - jak powiedział - między innymi "wyobraźni i wrażliwości" od obu prezydentów. Premier dodał, że jeśli prezydent Wołodymyr Zełeński i Karol Nawrocki "będą liderami sporów historycznych i emocji, to na Kremlu naprawdę będą mieli powód do radości".
- Jeśli ktoś będzie się z tego cieszył, to z całą pewnością Moskwa – stwierdził.
Polityczna burza po decyzji Zełenskiego
Decyzja o ewentualnym odebraniu Orderu Orła Białego ukraińskiemu prezydentowi ma zapaść za nieco ponad tydzień. Tymczasem poseł PiS Krzysztof Szczucki natychmiast oczekuje ostrej reakcji ze strony rządu.
- Myślę, że powinniśmy zareagować jeszcze mocniej i rozważyć nasze wsparcie dla Ukrainy, jeżeli (Ukraina) nie potrafi w podstawowy sposób poszukiwać z nami porozumienia i kompromisów w sprawach dla Polaków bardzo ważnych. Konsekwentnie wspieramy Ukrainę od wybuchu wojny i oczekujemy elementarnej uczciwości historycznej, nawet nie życzliwości, tylko uczciwości. Jak widać nieskutecznie - podkreślił poseł w rozmowie z reporterem TOK FM Wawrzyńcem Zakrzewskim.
Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki przeprowadził dziś rano rozmowę z ukraińskim ambasadorem Wasylem Bodnarem, który miał usłyszeć, że MSZ jednoznacznie negatywnie ocenia i jest rozczarowany decyzją Wołdymyra Zełenskiego.
Polska i Ukraina od lat różnią się w ocenie działalności OUN i UPA. Dla polskiej strony wydarzenia na Wołyniu były zbrodnią ludobójstwa, dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy postrzegają OUN i UPA przeważnie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.
Źródło: TOK FM, PAP. fot.JACK TAYLOR/AFP/East News