Wojna Trumpa boleśnie uderza Amerykanów po kieszeni. "Niespodziewany ruch" prezydenta USA
4 dolary za galon benzyny. Dla Polaków taka cena nie wydaje się tragiczna, ale dla Amerykanów to prawdziwy ból głowy. O tym, jak cena paliwa przekłada się na pozycję Donalda Trumpa i szanse Partii Republikańskiej w nadchodzących wyborach połówkowych, w TOK FM mówił amerykanista i politolog prof. Krzysztof Wasilewski.
Z danych Amerykańskiego Stowarzyszenia Samochodowego wynika, że w sobotę (11 lipca) średnia ceny paliwa w USA wynosiła 3,88 dolara za galon i - jak informuje Reuters - wkrótce może przekroczyć 4 dolary. Zarówno za oceanem, jak i w Polsce powód podwyżek jest ten sam - konflikt na Bliskim Wschodzie. Jak wskazał w "Pierwszym programie" amerykanista i politolog prof. Krzysztof Wasilewski, dla Amerykanów, dla których benzyna jest prawie tak samo ważna, jak "tlen i woda", to "niezwykle wysoka cena".
Wyższe ceny na stanach benzynowych - jak zawsze - przekładają się na spadek poparcia dla władzy. Donald Trump już wskazał winnego i wcale nie chodzi o Teheran. - To dosyć niespodziewany ruch ze strony prezydenta, który jeszcze tydzień czy dwa tygodnie temu ostrzegał Stany Zjednoczone i cały świat, że największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa jest komunizm. (...) To, co wyniosło Trumpa do władzy, (...) sprzysięgło się przeciw niemu - komentował ekspert z Politechniki Koszalińskiej.
Jaki pomysł ma Trump na dalszy ciąg konfliktu z Iranem? Jakie są perspektywy Republikanów w listopadowych wyborach połówkowych? W jaki sposób obecna administracja może wpłynąć na proces wyborczy?
Całej rozmowy Wojciecha Muzala z prof. Krzysztofem Wasilewskim wysłuchaj tutaj:
Źródło: TOK FM, PAP