,
Obserwuj
Kultura

Najbardziej oczekiwany film tego lata wchodzi do kin. Czy zostanie hitem?

2 min. czytania
16.07.2026 06:59

17 lipca do kin trafi "Odyseja" Christophera Nolana. Czy ona także okaże się hitem? - Im dłużej zajmuję się kinem, tym bardziej widzę, że nie ma jednej reguły, która gwarantowałaby, że film odniesie sukces - mówiła w TOK FM krytyczka filmowa Kaja Klimek. 

Kino (zdjęcie ilustracyjne)
Kino (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Piotr Matusewicz/East News

"Odyseja" w reżyserii Christophera Nolana - której dystrybucję kinową zapowiedziano na 17 lipca - stała się najbardziej oczekiwanym filmem tego lata. To też produkcja najbardziej kosztowna i obsadzona największą liczbą gwiazd. O to, czy jest w ogóle przepis na wielki kinowy hit, pytana była w TOK FM krytyczka filmowa Kaja Klimek. 

- Nie ma, choć w dzisiejszych czasach szczególnie kino hollywoodzkie, które ma trafić do masowego odbiorcy, pokazuje, że to film plus promocja. Widzimy to przede wszystkim wtedy, kiedy nadciąga wczesna wiosna i zaczyna wyścig oscarowy. Promocja jest bardzo spiętrzona i co do zasady każdy film da się opakować tak, żeby był genialny. Ale im dłużej zajmuję się kinem, tym bardziej widzę, że nie ma jednej reguły, która gwarantowałaby, że film odniesie sukces - mówiła w audycji "Wspólna sobota".  

Zastrzegła jednak, że pomóc może tu kilka czynników, w tym np. odwołanie do nostalgii. - Tak będzie zresztą w przypadku Christophera Nolana, bo to adaptacja opowieści starej jak świat, a może jeszcze nawet starszej - dopowiedziała w rozmowie z Anną Sobańdą i Przemysławem Pozowskim.

Inna rzecz, dodała, że lubimy też rzeczy, które już w jakiejś formie znamy. Stąd kolejne części i powroty, bo niejako z automatu zwiększają szansę na sukces. - Niedawno mieliśmy chociażby "Toy Story 5". Z jednej strony przyjdą osoby, które widziały pierwszą, drugą, trzecią i czwartą część, a z drugiej - przeprowadzają one swoje dzieci, bo jesteśmy już na takim etapie. Podobnie jest zresztą z "Gwiezdnymi wojnami" - wskazała Kaja Klimek. 

Swoje robi też fakt, dodała krytyczka filmowa, że lubimy oglądać aktorów i reżyserów, których już doskonale znamy, a także dość uniwersalne historie. 

"Interesujący eksperyment"

A co jeszcze może zaważyć, że film staje się hitem? W ocenie gościni TOK FM w przypadku "Odysei" może się to okazać bardzo osobisty film Nolana. - Tutaj oczywiście sposób kręcenia, czyli obrazy w gigantycznej skali, to będzie też coś bardzo nolanowskiego. Ale przeczuwam także, że narracja może być dosyć klasyczna, a przez to właśnie rewolucyjna. Coraz więcej w kinie jest różnych zabaw dekonstrukcyjnych, różnych pomysłów, jak jeszcze można skomplikować opowieść. A wprowadzenie tego na bazowy poziom może okazać się bardzo interesującym eksperymentem - dopowiedziała Kaja Klimek.

Dodatkowo Nolan do współpracy zaprosił kompozytora Ludwiga Goranssona, który "w tym momencie rozdaje karty. Oscary mówią zresztą same za siebie". 

- Też jestem ciekawa, czy będzie to film, który stanie się kultowym klasykiem, do którego będziemy wracać. Tak, jak chociażby do "Incepcji", bo to jeden z filmów, który oglądam raz w roku. Tutaj zdecydowanie Nolanowi udało się opowiedzieć coś absolutnie legendarnego, zapisującego się na kartach historii kina. Pozostaje zaczekać, czy "Odyseja" dołączy do plejady filmów Nolana - podsumowała w TOK FM. 

Źródło: TOK FM

Redakcja poleca