,
Obserwuj
Polityka

Nieprawdziwe informacje po wecie Nawrockiego? "Nie mam pojęcia, na jakiej podstawie mówią coś takiego"

Bartosz Kondziołka
3 min. czytania
27.08.2025 07:19

Eksperci prostują szereg nieprawdziwych informacji, które pojawiły się w przestrzeni publicznej po tym, jak prezydent zawetował nowelizację tzw. specustawy regulującej status Ukraińców w Polsce. Obywatele tego kraju nadal będą mogli mieszkać i pracować w Polsce. Chodzi zarówno o tych, którzy przyjechali do Polski w związku z wojną, jak i tych, którzy przyjechali z innych powodów.

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o pomocy Ukraińcom;
  • "Nieprawdą jest, że po 30 września wszyscy obywatele Ukrainy stracą prawo legalnego pobytu i podejmowania pracy w Polsce" - mówi TOK FM Izabela Florczak z Uniwersytetu Łódzkiego.
  • Ekspertka tłumaczy, że nawet po prezydenckim wecie Ukraińcy, którzy przyjechali do Polski w związku z wojną, będą mogli zostać w Polsce.

Ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa z 2022 r. (tzw. specustawa wojenna) - wraz z późniejszymi nowelizacjami - mówi m.in., że Ukraińcy, bez względu na to, czy przyjechali do Polski w związku z rosyjską agresją, czy z innych powodów, mogą przebywać w Polsce do końca września 2025 r. Rządowa nowelizacja tego dokumentu miała przedłużyć ten termin, ale 25 sierpnia prezydent Karol Nawrocki ją zawetował. 

W związku z tym w przestrzeni publicznej pojawiło się wiele nieprawdziwych informacji. - Przede wszystkim nieprawdą jest, że po 30 września wszyscy obywatele Ukrainy stracą prawo legalnego pobytu i podejmowania pracy w Polsce - mówi TOK FM Izabela Florczak z Wydziału Prawa Uniwersytetu Łódzkiego.

Jak tłumaczy, nawet po prezydenckim wecie Ukraińcy, którzy przyjechali do Polski w związku z wojną, będą mogli zostać w Polsce. - To prawo zostało im zagwarantowane na poziomie prawodawstwa unijnego, dyrektywą z 2001 r. i specjalną decyzją wykonawczą do niej, która została przyjęta w marcu 2022 r. i tego prawa pan prezydent absolutnie nie mógł wyłączyć i nie może go wyłączyć żadna polska ustawa - mówi Florczak.

Ministerstwo też wprowadza w błąd?

Dzień po prezydenckim wecie MSWiA opublikowało oświadczenie w tej sprawie, w którym czytamy m.in., że "od 1 października 2025 r. tysiące osób straci możliwość legalnej pracy”.

- Nie mam pojęcia, na jakiej podstawie ministerstwo mówi coś takiego, bo pracodawcy zatrudniają wszystkich Ukraińców na podstawie specjalnej procedury, a ta procedura została wprowadzona ustawą z 2022 r. bezterminowo, co znaczy, że nie odnosi się do aktualnego weta prezydenta - wyjaśnia nasza rozmówczyni.

Redakcja poleca

Prezydenckie weto dotknie natomiast przede wszystkich tych Ukraińców, który przyjechali z innych powodów niż wojna. Termin ich pobytu w Polsce również reguluje specustawa i to również 30 września. Jak mówi Florczak, jeśli będą chcieli zostać w naszym kraju dłużej, będą musieli wystąpić o przedłużenie.

Jednak ci, którzy formalnie przyjechali z "innych powodów niż wojna", również mogą przed nią uciekać. - Jeśli ktoś przyjechał do Polski w związku z wojną w Ukrainie, szedł do urzędu gminy i uzyskiwał numer PESEL z prefiksem UKR i to potwierdzało jego specjalny status, czyli objęcie ochroną wynikającą z przepisów unijnych - mówi Florczak.

- Zdarzało się jednak tak, że ktoś przyjeżdżał z Ukrainy w czasie wojny, ale jego przyjazd nie był klasyfikowany jako wojenny, bo np. przyjeżdżał z rejonu, na który nie spadła żadna bomba. Straż graniczna często to rozdzielała i mówiła, że jeśli ktoś nie przyjeżdża do Polski w związku z wojną, bo np. będzie miał tu pracę, to nie jest "UKR-em" i wtedy w urzędzie gminy dana osoba z Ukrainy nie dostawała tego prefiksu - mówi Florczak.