,
Obserwuj
Polityka

Nieruchomości Ziobry fizycznie zabezpieczone? Prokuratura wyjaśnia

PAP
3 min. czytania
21.11.2025 14:34

Nieruchomości Zbigniewa Ziobry nie zostały fizycznie zabezpieczone, tylko obciążone przymusowa hipoteką - powiedział w piątek rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak. Wyjaśnił, że Ziobro wciąż może korzystać ze swoich nieruchomości, a nawet je sprzedać.

fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaką decyzję podjęła prokuratura, jeśli chodzi o majątek Zbigniewa Ziobry?
  • Kiedy sąd będzie rozpatrywał wniosek o trzymiesięczny areszt dla byłego ministra sprawiedliwości?

W czwartek prokuratura poinformowała PAP o decyzji o zastosowaniu zabezpieczenia majątkowego wobec posła PiS i byłego szefa ministerstwa sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który jest podejrzany w śledztwie związanym z nieprawidłowościami w wydawaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości.

"Zabezpieczenie majątkowe ma zapewnić wykonalność przyszłych orzeczeń sądowych o charakterze majątkowym, takich jak grzywna, obowiązek naprawienia szkody, przepadek, zwrot korzyści, poprzez uniemożliwienie podejrzanemu wyzbycia się, obciążenia lub ukrycia majątku" - podkreślił w czwartek Nowak w rozmowie z PAP. 

W piątek na konferencji prasowej prokurator doprecyzował, że zastosowane zabezpieczenie majątkowe nie oznacza fizycznego zabezpieczenia należących do Ziobry nieruchomości. Jak mówił, Ziobro może dalej z nich korzystać, a nawet je sprzedać. Prokurator tłumaczył, że nieruchomości zostały obciążone tzw. hipoteką przymusową, wpisaną do ksiąg wieczystych. Obciążenie to jest jednak związane z samą nieruchomością, a nie z osobą Ziobry.

- Skarb Państwa będzie mógł zrealizować swoje roszczenia na tej nieruchomości niezależnie od tego, kto będzie jej właścicielem - wyjaśnił prok. Nowak. Dodał, że chodzi o dwie nieruchomości: w powiecie skierniewickim oraz krakowskim. Prokurator zapewnił też, że decyzja nie ma żadnego związku z ucieczką Ziobry na Węgry. 

Redakcja poleca

Prokuratura kontra Ziobro 

W ubiegłym tygodniu Prokuratura Krajowa, której zespół śledczy nr 2 prowadzi postępowanie dotyczące m.in. ustawiania konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, skierowała do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotów wniosek o aresztowanie Ziobry na trzy miesiące. Posiedzenie sądu w tej sprawie zaplanowane jest na 22 grudnia.

Rzecznik PK tłumaczył wówczas, że konieczność zastosowania aresztu wobec Ziobry wynika "z zachodzącej w sprawie uzasadnionej obawy ucieczki lub ukrycia się, obawy bezprawnego utrudniania postępowania, a nadto z realnej groźby wymierzenia surowej kary". 

W śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości prokurator uzyskał materiał dowodowy wskazujący na uzasadnione podejrzenie popełnienia przez Ziobrę łącznie 26 przestępstw. Zarzuty, które prokurator chce przedstawić posłowi PiS, dotyczą m.in. złożenia i kierowania "zorganizowaną grupą przestępczą przez okres pięciu lat, jak również ustawiania i ręcznego sterowania konkursami na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości i przywłaszczania pieniędzy uzyskiwanych w tej drodze". 

Zbigniew Ziobro w Budapeszcie

Sejm uchylił immunitet Ziobrze 7 listopada w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów, które chce mu postawić prokuratura, w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości. Sejm wyraził również zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie.

Ziobro, który przebywa w Budapeszcie, nie zadeklarował jednoznacznie, że wystąpi o azyl polityczny na Węgrzech ani że wróci do Polski. 

Redakcja poleca

- Zamierzam się bronić, zamierzam używać słowa, zamierzam używać prawdy – podkreślił w jednym z wywiadów. Dodał też, że przyjdzie czas, aby "każdy z tych zarzutów wyjaśnić, bo nie ma nic do ukrycia". Ziobro mówił też, że wniosek o aresztowanie go to "czysta zemsta Tuska za śledztwa ujawniające gigantyczne złodziejstwo w jego otoczeniu".

Źródło: PAP