Co chce osiągnąć Ziobro? "To jest masakra dla zaufania do wymiaru sprawiedliwości"
- To, co robi Zbigniew Ziobro, to jest masakra dla zaufania do wymiaru sprawiedliwości. To jest metoda, która ma polegać na tym, żeby ten wymiar sprawiedliwości zohydzić - mówił w TOK FM Krzysztof Izdebski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Zbigniew Ziobro głosi, że w Polsce byłby pokazywany jak cyrkowe zwierzę?
- Co ma na celu Marcin Romanowski, publikując swój plan "oczyszczenia Polski"?
Posłowie PiS-u Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski przebywają na Węgrzech. Prokuratura Krajowa poinformowała, że do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa skierowano w czwartek wniosek o aresztowanie byłego ministra sprawiedliwości na trzy miesiące. Chodzi o 26 zarzutów związanych z nadużyciami w Funduszu Sprawiedliwości. Romanowski poszukiwany jest od niemal roku w tej samej sprawie.
Ziobro powtarza, że w Polsce nie ma szans na uczciwy proces, że byłby w Polsce, jak cyrkowe zwierzę ku uciesze gawiedzi. Atakuje też premiera, pisze m.in. o "dyrygencie Tusku". - Żenujące to jest. Rzeczywiście największym sukcesem Zbigniewa Ziobry, najdłużej urzędującego w III RP ministra sprawiedliwości, jest to, że dorzucił do polityki ten kwiecisty język, ale zero efektów. Nie licząc oczywiście deformy wymiaru sprawiedliwości - mówił w "Poranku TOK FM" Krzysztof Izdebski z Fundacji Batorego.
Gość Karoliny Lewickiej przypomniał, że według sondażu SW Research dla "Rzeczpospolitej" niemal połowa Polaków (48,8 proc.) uważa, że były minister może jednak liczyć na uczciwy proces. - Ziobro robi to, żeby dalej polaryzować, mobilizować swoich, podawać w wątpliwość myśli tych osób, które zastanawiają się, że jeżeli ktoś jest podejrzewany o popełnienie przestępstwa - a zrobił karierę na tym, że prawo jest ważne, to jednak uciekać nie będzie - stwierdził prawnik.
- To, co robi Zbigniew Ziobro, to jest masakra dla zaufania do wymiaru sprawiedliwości. To jest metoda, która ma polegać na tym, żeby szeroko rozumiany wymiar sprawiedliwości - łącznie z prokuraturą - zohydzić. Z tego powodu, że obawia się, że coś jednak na rzeczy jest - oceniał Izdebski.
Romanowski i plan "oczyszczenia Polski"
Tymczasem Romanowski ma plan "oczyszczenia Polski" z polityków, prokuratorów, urzędników, "tworzących szajkę 13 grudnia". Na swojej stronie zamieszcza zawiadomienia do prokuratury i to, jakie wyroki grozić mają poszczególnym osobom. Lewicka pytała, czy może to spowodować efekt mrożący wśród szeregowych urzędników.
- To jest język, który nasuwa najgorsze skojarzenia. On jest dehumanizujący. Tu nie chodzi o żadne oczyszczenie Polski, katharsis. Tu chodzi o zniszczenie konkretnych ludzi, żeby wywołać efekt mrożący, poczucie zagrożenia. Jestem zaskoczony, że coś takiego da się wprowadzić do języka polskiej polityki, który już jest dosyć obrzydliwy. Pan Romanowski powiedział: "Potrzymaj mi piwo". I idzie w tym kierunku - oceniał gość TOK FM.
Źródło: TOK FM