Polacy nie ufają sądom. Krzysztof Kwiatkowski ma swoją teorię
W ciągu ostatniego roku rekordowo spadło zaufanie Polaków do wymiaru sprawiedliwości. Zdaniem Krzysztofa Kwiatkowskiego z KO rząd robi wszystko, aby wprowadzić reformy. - Każdy z nas może wyciągnąć wnioski, kto jest umowną psują w tym układzie - stwierdził.
Polacy nie ufają sądom
Ponad połowa Polaków nie ufa sądom. Zaufanie do sądownictwa spadło w ciągu roku o 6,2 pkt proc., a zdecydowana nieufność wzrosła o 10 pkt proc. - wynika z opublikowanego w piątek sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej".
W październiku 2024 r. rok po wyborach parlamentarnych odnotowano najwyższy od ośmiu lat poziom zaufania do wymiaru sprawiedliwości - deklarowało je 42,3 proc. respondentów badania IBRiS. Obecnie sądom ufa jedynie 36,1 proc. przepytanych osób, przy czym "zdecydowanie ufa" jedynie 2,3 proc. To rekordowo niski odsetek - zaznaczył dziennik.
- Żebyśmy zmienili sprawy związane z wymiarem sprawiedliwości, musimy uchwalać ustawy. Uchwaliliśmy kilka i w zasadzie wszystkie dotyczące wymiaru sprawiedliwości zostały zawetowane. To utrudnia naprawy kluczowych spraw i nie mam żadnej wątpliwości, że to znajduje także swoje odzwierciedlenie w zaufaniu - ocenił w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM Krzysztof Kwiatkowski, senator Koalicji Obywatelskiej, były prezes NIK i były minister sprawiedliwości.
Rozmówca Karoliny Lewickiej przekonywał, że rząd wykonuje więc w tym zakresie swoją pracę. - Trudność polega na tym, że możemy w praktyce przyjmować drobne ustawy techniczne, ale nie możemy zmienić tych spraw fundamentalnych. Bo we wszystkich tych sprawach fundamentalnych PiS i prezydent zaciąga hamulec ręczny. Więc każdy z nas może wyciągnąć wnioski, kto jest tą umowną psują w tym układzie, a kto próbuje coś mimo tych trudności zrobić - skwitował Kwiatkowski.