Jak Karol Nawrocki rządzi IPN? NIK: 30 mln zł wydano "z naruszeniem prawa"
- NIK negatywnie oceniła zarządzanie IPN przez prezesa tej instytucji Karola Nawrockiego, wykazując nieprawidłowości w wydatkowaniu prawie 30 mln zł z przebadanych 72 mln - ustalili dziennikarze tvn24.pl i programu "Czarno na białym";
- W raporcie ujawniono takie nieprawidłowości jak m.in. bezpłatne korzystanie przez Nawrockiego z mieszkania służbowego, obchodzenie ustawy o zamówieniach publicznych i nieuzasadnione wydatki promocyjne;
- Fundusze IPN trafiały do podmiotów powiązanych personalnie z dyrektorami instytutu, a także do znajomych prezesa Karola Nawrockiego, co NIK oceniła jako niegospodarne i sprzeczne z prawem.
„Prezes IPN gospodarując i rozporządzając środkami publicznymi, wydatkował 29,814 tysięcy (prawie 30 milionów złotych - przyp. red.) z naruszeniem przepisów prawa, niecelowo, nierzetelnie lub niegospodarnie” - napisano w wystąpieniu pokontrolnym Najwyższej Izby Kontroli, do którego treści dotarli dziennikarze Robert Zieliński i Grzegorz Łakomski.
Sama „ocena ogólna” NIK brzmi:
Karol Nawrocki pozywa Onet. Dlaczego nie w trybie wyborczym? 'Bardzo trudne zadanie'
Nawrocki korzystał z mieszkania IPN przez ponad dwa lata. 55 tys. strat
Nieprawidłowości wykryto m.in. przy bezpłatnym korzystaniu przez prezesa z 70-metrowego mieszkania IPN przez 26 miesięcy, co przyniosło instytucji stratę co najmniej 55 tys. zł. NIK oceniła to jako „niegospodarne i niezgodne z ustawą o finansach publicznych”. Wcześniej Nawrocki jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej również korzystał bez opłat z apartamentu „deluxe”.
Kontrola wykazała także m.in. wynajem nieużywanego 26-metrowego biura za 242 tys. zł, wielokrotne obchodzenie ustawy o zamówieniach publicznych, zlecanie usług podmiotom powiązanym z dyrektorami IPN, a także wydanie ponad 4,7 mln zł na promocję gry komputerowej „Gra szyfrów” - przy kosztach jej produkcji trzykrotnie niższych. Mimo intensywnej promocji gra notowała „stały spadek popularności” - z 24 980 pobrań w pierwszych dwóch miesiącach do zaledwie 2 904 w ciągu kolejnych 33 miesięcy.
Czarna seria Karola Nawrockiego? 'Nie potrafi powiedzieć prawdy'
Miś Wojtek i impreza klubu bokserskiego za publiczne pieniądze
W śledztwie NIK pojawił się też zaskakujący wątek Misia Wojtka - niedźwiedzia brunatnego, który podczas II wojny światowej stał się nieformalnym członkiem 2 Korpusu Polskiego dowodzonego przez generała Władysława Andersa. Według kontrolerów projekt edukacyjny „Historia Misia Wojtka” zrealizowano z naruszeniem zasad rzetelności i gospodarności. Zlecenia przekazywano fundacjom powiązanym z dyrektorami IPN, pomijając rynkowe rozpoznanie. Maskotki misia Wojtka warte 63 tys. zł trafiły do prywatnej nieruchomości dyrektora Biura Przystanków Historia.
Mentzen nawarzył sobie piwa? 'W Telewizji Republika są wręcz wściekli'
Nieprawidłowości dotyczyły również obsługi prawnej IPN - Biuro Nowych Technologii wydatkowało na ten cel 423 tys. zł, mimo że w Instytucie zatrudnieni byli prawnicy. Wybór kancelarii zewnętrznych, m.in. z Sopotu i Gdańska, uznano za naruszający zasadę konkurencyjności. W jednym przypadku kancelarię wybrano ze względu na wcześniejszą współpracę z dyrektorem IPN, który następnie zatrudnił jej wspólnika jako dyrektora.
Z funduszy IPN sfinansowano również imprezę prywatnego „Klubu Bokserskiego Brzostek Top Team” za 37 tys. zł. NIK stwierdziła, że „nadawanie nazwy prywatnemu klubowi jest jego własną sprawą, nie powinno być finansowane ze środków publicznych i nie ma wiele wspólnego z misją Instytutu Pamięci Narodowej”.
Posłuchaj: