"Nie dostaliśmy kompletnego kopa między oczy". Co po "wpadzie" Polski i USA?
- Polska polityka, zwłaszcza wobec Stanów Zjednoczonych, polega głównie na tym, że jedni składają donosy, żeby drugich nikt nie przyjmował. Obie strony tego sporu na tym tracą. Ale mniejsza o to, dobrze się to sprzedaje na rynku wewnętrznym - mówił w TOK FM dyplomata i publicysta Jerzy Marek Nowakowski.
"Nie dostaliśmy kompletnego kopa między oczy". Co po "wpadzie" Polski i USA?
Waszyngton zmienia strategię wojskową w Europie. Czy Polska mogła to przewidzieć? - Dlaczego myśmy o tym nie wiedzieli? Tu są dwie odpowiedzi, obie złe. Jedna: mamy bardzo złe kontakty, to jest częściowo prawdziwa odpowiedź, ponieważ polska polityka, zwłaszcza wobec Stanów Zjednoczonych, polega głównie na tym, że jedni składają donosy, żeby drugich nikt nie przyjmował. Obie strony tego sporu na tym tracą. Ale mniejsza o to, dobrze się to sprzedaje na rynku wewnętrznym - mówił w "TOK 360" Jerzy Marek Nowakowski, dyplomata i publicysta.
Drugi powód? - Partnerzy amerykańscy traktują nas per noga. To nie jest pierwszy przypadek. Jak Obama decydował się na przerwanie prac nad tarczą antyrakietową w Redzikowie, też nam nikt nie powiedział. Jesteśmy traktowani bardzo z góry, nie jesteśmy w tym osamotnieni - stwierdził. Bo choćby o ataku na Iran nie wiedzieli inni sojusznicy USA, wskazał.
Wojciech Muzal dopytywał, co nasz kraj w takim razie ma z bycia "modelowym sojusznikiem"? - To mamy, że nie dostaliśmy kompletnego kopa między oczy, tylko możemy zakładać, że Amerykanie nie wycofają się w całości z Polski. Powinniśmy wykorzystać tę wpadę - to wpada obu stron. Być może uda się wykłócić, żeby ci żołnierze, którzy będą u nas, byli w obecności stałej. To jest bardzo cenne - skwitował Jerzy Marek Nowakowski.
Źródło: TOK FM