,
Obserwuj
Polityka

Jak Tusk szuka rzecznika rządu? "Nie ma to nic wspólnego z typowymi rekrutacjami"

5 min. czytania
12.06.2025 16:02
Joanna Sawicka, analityczka z Polityki Insight, w rozmowie z tokfm.pl mówiła, że rzecznikiem rządu zostanie osoba z zaplecza Donalda Tuska. - Premier ma wśród swoich współpracowników wąskie grono potencjalnych kandydatów, którzy są sprawni medialnie i wzbudzają zaufanie bądź potrafią to zaufanie zbudować - stwierdziła.
|
|
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER
  • W ciągu tygodnia mamy poznać nazwisko rzecznika rządu;
  • Rzecznik stworzy zespół do polityki informacyjnej rządu;
  • "Opowieść o dokonaniach rządu ma szansę na polepszenie notowań gabinetu" - oceniła Joanna Sawicka w tokfm.pl;
  • "Jeśli ma to być polityk, to najlepiej, żeby miał doświadczenie dziennikarskie" - stwierdził dr Sergiusz Trzeciak.

W ciągu tygodnia mamy poznać nazwisko nowego rzecznika rządu - tak powiedział premier Donald Tusk po tym, jak jego rząd uzyskał wotum zaufania. - To będzie poważna figura polityczna. Dobry, mądry człowiek i waga ciężka w polityce - dodał, pytany o faworytów do objęcia tego stanowiska.

Tusk podzieli się tworzeniem polityki informacyjnej rządu

Joanna Sawicka, analityczka z Polityki Insight, w rozmowie z tokfm.pl stwierdziła, że rzecznikiem rządu zostanie osoba z zaplecza Donalda Tuska. - Musi być to ktoś, kto dobrze dogaduje się z premierem, ktoś związany z Koalicją Obywatelską - wskazała ekspertka, przypominając, że do tej pory to Donald Tusk samodzielnie tworzył politykę informacyjną rządu. - Premier będzie chciał podzielić się tą funkcją z osobą zaufaną, która ma doświadczenie organizacyjne i obycie z mediami - powiedziała ekspertka.

Mówiąc o poszukiwaniach rzecznika rządu, wskazała, że "nie ma to nic wspólnego z typowymi rekrutacjami". - Premier ma wśród swoich współpracowników wąskie grono potencjalnych kandydatów, którzy są sprawni medialnie i wzbudzają zaufanie bądź potrafią to zaufanie zbudować - mówiła. Zwróciła jednak uwagę, że Tusk brzmiał ostatnio tak, jakby taką osobę już wybrał.

W środę w TVN24 minister Marcin Kierwiński mówił, że w grze są "dwie-trzy kandydatury". "Wyborcza" - pisząc o kandydatach na rzecznika - podała nazwiska : Macieja Wróbla, wiceministra kultury i posła z Olsztyna, Jakuba Stefaniaka - ministra w KPRM oraz Agnieszki Rucińskiej, która przez wiele lat pracowała w Polskim Radio i Radiowej Agencji Informacyjnej, obecnie jest podsekretarzem stanu w KPRM.

Rz\u0105d z wotum zaufania. Tego Tusk nie powiedzia\u0142, 'ale na pewno to dostrzega'

Będzie rzecznik i jego zespół

Sawicka wskazała, że rzecznik rządu to niełatwa rola. Będzie wystawiany na konfrontacje, bombardowany trudnymi pytaniami. - I będzie musiał sobie z tym poradzić, bo od tego zależy wizerunek rządu - mówiła. W jej ocenie - jeżeli rzecznik będzie sprawny i stworzy opowieść o dokonaniach rządu, która dotrze do wyborców, to ma to szansę na polepszenie notowań gabinetu Donalda Tuska.

Według analityczki Polityki Insight - w kwestii lepszej komunikacji zmieni się jednak więcej. Ma pojawić się nie tylko rzecznik, ale cały zespół - przez niego zarządzany - który będzie tworzył politykę informacyjną rządu.

Cechy charakterystyczne idealnego rzecznika rządu

Dr Sergiusz Trzeciak, ekspert ds. marketingu politycznego oraz autor wielu książek powiedział, że rzecznik rządu powinien "przede wszystkim odbierać telefony od dziennikarzy". - Bo różnie z tym bywało. Byli tacy, którzy albo nie odbierali, albo zdawkowo odpowiadali na SMS-y - stwierdził pół żartem, pół serio ekspert w rozmowie z tokfm.pl.

Według dra Trzeciaka, oprócz kontaktu z dziennikarzami, dobry rzecznik powinien potrafić dogadywać się z różnymi środowiskami. - To nie powinna być osoba, która jest mocno kojarzona z jedną bańką medialną - zaznaczył.

Jak wskazał, istotną, choć niezależną od samej osoby cechą rzecznika prasowego jest jego poinformowanie. - Można powiedzieć, że sprawdziłby się tu model informowania pomiędzy Agnieszką Liszką, która była przykładem rzecznika, który dowiadywał się o tym, co dzieje się w rządzie ostatni, a Pawłem Grasiem, który wszystko wiedział, ale nie dzielił się tym z mediami - wspominał dr Trzeciak.

Przypomnijmy - Agnieszka Liszka była rzecznikiem rządu Tuska w latach 2007-2008, a Paweł Graś w latach 2009-2014.

Rzecznik powinien się orientować

Ekspert podkreślił, że od dobrego rzecznika rządu należy oczekiwać "bardzo dobrego rozumienia polityki". - Rzecznikowi prasowemu, który wcześniej pracował dla różnych korporacji, może zabraknąć doświadczenia w życiu politycznym. Jednak nie uważam, że powinien być to polityk - zastrzegł dr Trzeciak. Według rozmówcy tokfm.pl dobrym rzecznikiem byłby PR-owiec, który ma zdolności komunikacyjne, np. Konrad Ciesiołkiewicz. I dodał, że najlepszym modelem nowego rzecznika rządu byłaby "poinformowana Agnieszka Liszka, która lepiej rozumie politykę".

- Rzecznik rządu powinien wiedzieć, jak działają mechanizmy ekonomii, gospodarki i biznesu, a także mieć dobre wyczucie nastrojów społecznych - wskazał ekspert. Według politologa to, jak ważna jest np. umiejętność czytania badań, pokazał przykład wieczoru wyborczego i przedwczesnej radości w sztabie KO.

Jak podkreślił dr Sergiusz Trzeciak, w Polsce trudno zdobyć zaufanie polityków, jeśli nie zapisze się do jednego z plemion. - Ubolewam nad tym, bo doradcy czy szefowie sztabu powinni być profesjonalistami, którym warto, a nawet trzeba zaufać - stwierdził, powołując się na swoje wieloletnie doświadczenie w roli konsultanta politycznego.

Jeśli polityk, to z doświadczeniem dziennikarskim

Rozmówca tokfm.pl odniósł się również do słów premiera Donalda Tuska, który zapowiedział, że rzecznik rządu będzie "ważną personą polityczną". - Jeśli ma to być polityk, to najlepiej, żeby miał doświadczenie dziennikarskie. Obawiam się jednak, że będzie wówczas zakwalifikowany do jednej bańki i będzie mu trudno dogadać się z niektórymi mediami - oznajmił dr Trzeciak, wskazując, że również w mediach istnieją redakcyjne animozje.

Kolejną cechą kompetentnego rzecznika rządu jest znajomość nowych mediów. - W tej chwili trzeba dobrze rozumieć świat YouTube'a, podkastów, mediów społecznościowych. Zaryzykuję stwierdzenie, że w kampanii prezydenckiej wygrał Karol Nawrocki właśnie dzięki YouTube'owi - uznał ekspert. Według politologa zaważyło m.in. poparcie prawicowych publicystów, którym bliżej jest do Konfederacji oraz niedocenienie roli podkastów ekonomicznych i finansowych, zwłaszcza bańki kryptowalutowej, co pokazała wygrana Donalda Trumpa w USA.

Dobry rzecznik w przeszłości? Jerzy Urban

Mówiąc o dobrych rzecznikach rządu w historii, dr Sergiusz Trzeciak wskazał na Jerzego Urbana. - Był skuteczny w tępej propagandzie, potrafił kłamać w żywe oczy. Był bardzo silną osobowością i trudno było odmówić mu inteligencji. To był dobry rzecznik z punktu widzenia reżimu - ocenił politolog. - Oczywiście nie chciałbym, żeby ktoś pokroju Urbana był w tej chwili rzecznikiem rządu - zaznaczył rozmówca tokfm.pl.

Dr Sergiusz Trzeciak wymienił również Małgorzatę Niezabitowską oraz Ewę Wachowicz, chociaż według eksperta tej ostatniej brakowało wówczas doświadczenia życiowego, co jest równie ważne w pełnieniu funkcji rzecznika rządu.

- Nie ma tu idealnego rozwiązania, tylko lepsze i gorsze. Ja stawiałbym na dziennikarza, który otarł się o politykę - stwierdził ekspert. I podał przykład byłego rzecznika Lewicy, dziennikarza Polsatu, Marka Kacprzaka.

Rzecznik rządu lekiem na całe zło?

- Gdyby Rafał Trzaskowski wygrał wybory, to nie rozmawialibyśmy o rzeczniku rządu - ocenił prof. Krzysztof Urbaniak, politolog z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu w audycji 'OFF Czarek' w TOK FM.

Jak stwierdził, w Europie Zachodniej odchodzi się od funkcji typowego rzecznika rządu. - Kim miałby być taki rzecznik? "Twarzą rządu", czyli kimś, kogo premier wykreuje na osobę, która mówi o sukcesach i tłumaczy się z niedociągnięć, czy kimś na wzór Piotra Müller'a lub Joanny Kopcińskiej, którzy tak naprawdę byli organizatorami konferencji prasowych ich szefa? - zastanawiał się profesor.

W opinii politologa rzecznicy rządów w ostatnim czasie "nie odcisnęli się szczególnie mocno", tylko funkcjonowali "w tle". - Dziś mamy komunikację elektroniczną, mamy telewizję, widzimy polityków, którzy bezpośrednio opowiadają nam o tym, co robią - wskazał gość Cezarego Łasiczka.

Na sugestię prowadzącego audycję, że rzecznik rządu to ktoś, kto w sposób zabawny, nieco ironiczny, ale elegancki rozładowuje napięcie, gość TOK FM stwierdził, że wiąże się to z zagrożeniami i szansami. - Pytanie, czy ktoś to ryzyko podejmie i czy znajdziemy osobę, która ma potencjał, poczucie humoru, błyskotliwość ministra Sikorskiego, żeby sobie radzić. Trzeba mieć do tego potencjał - skwitował prof. Urbaniak.

Posłuchaj: