"Prztyczki w nos" Mentzena i Kaczyńskiego. "Wyraz słabości PiS-u"
- Krzysztof Bosak w TOK FM zapewnił, że Konfederacja będzie rywalizować z PiS-em. "Na tym polega demokracja" - podkreślił polityk;
- W opinii Bosaka za reakcją polityków PiS-u na zapowiedź, że Konfederacja nie podpisze Deklaracji Polskiej stoi "obawa" i "napięcie". "To wyraz słabości PiS-u i jego przywództwa" - podkreślił;
- Polityk Konfederacji zaapelował, by nie zajmować się komentarzami Kaczyńskiego na ten temat.
W lipcu prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński przedstawił Deklarację Polską, zawierającą 10 postulatów PiS, dotyczących polityki gospodarczej, zagranicznej i społecznej. W pierwszym punkcie dokumentu znajduje się postulat "NIE dla koalicji z Tuskiem i jego ludźmi". Lider Konfederacji Sławomir Mentzen wykluczył podpisanie Deklaracji.
Dominika Wielowieyska w "Poranku TOK FM" zacytowała opinię z "Super Expressu", że to Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu z Konfederacji, ma teraz pojednać Sławomira Mentzena z Jarosławem Kaczyńskim.
- Nie mam żadnej misji pojednawczej, to są jakieś nieporozumienia. My z PiS-em rywalizujemy, podobnie jak z Platformą. I będziemy rywalizować, bo na tym polega demokracja - skomentował w TOK Krzysztof Bosak.
Dodał też od razu, że nie rozumie, skąd ta dyskusja. Tym bardziej, jak tłumaczył, że "to normalne, że partie ze sobą rywalizują, liderzy wzajemnie się krytykują, punktują swoje wady na oczach społeczeństwa".
Posłuchaj:
Dlatego, jak przekonywał, media powinny skupić się na merytorycznej stronie polityki. - A tak zrobiłyby nam przysługę, robiąc to, co my robimy, czyli rozjeżdżając tę śmieszną Deklarację Polską PiS-u - podkreślił przy tym.
Ostra awantura między Konfederacją a PiS. Posypały się obelgi. 'Peron panu odjechał'
Ostre słowa PiS-u i Konfederacji. "Prztyczki w nos"
W dyskusji między Prawem i Sprawiedliwością a Konfederacją padły też ostre słowa. Mentzen przekonywał m.in. że "Kaczyński zniszczył politycznie, ale również fizycznie i psychicznie każdego poprzedniego swojego koalicjanta. - To jest polityczny gangster, który chce dobrze tylko dla swojej partii. Interes państwa jest dla niego znacznie mniej ważny niż interes jego partii - stwierdził Mentzen. Na to z kolei zareagował Radosław Fogiel. - Sławomir Mentzen to polityczny dzieciak, bo tak się trochę zachowuje, jak rozwydrzony bachor. Mam wrażenie, że chyba jego otoczeniu i samemu Sławomirowi Mentzenowi peron odjechał - stwierdzi
Wicemarszałek Sejmu stwierdził teraz w TOK FM, że jest to "normalna" wymiana zdań, biorąc pod uwagę standardy, jakie obowiązują w polskiej polityce. - To po prostu prztyczki w nos i tyle - uznał Bosak. I dodał, że według niego należałoby się skupić "na tym, co za tym stoi", czyli obawa PiS-u przed Konfederacją. - Całe to napięcie jest wyrazem słabości PiS-u i jego przywództwa - podkreślił.
- Kontekst jest taki, że Konfederacja najpierw miała nie wejść do parlamentu. Jak już weszliśmy, to nam wmawiano, że albo się rozpadniemy, albo będziemy mieli nad głową szklany sufit i nie możemy mieć więcej niż 1 mln wyborców. Teraz tych wyborców już jest parę milionów. To z kolei wymyślono sobie coś innego - wyjaśnił Bosak. I podkreślił: "Przestańmy się tym przejmować, to jest normalna sytuacja w demokracji".
"Tracimy czas szanownych słuchaczy"
Bosak odniósł się również do zarzutów Jarosława Kaczyńskiego, że skoro Konfederacja nie chce podpisać Deklaracji Polskiej, to nie jest siłą opozycyjną, a wręcz jest "gotowa podtrzymywać zgniły, skrajnie niszczący układ", przypomniała Dominika Wielowieyska.
- Po co to cytować, tracimy czas szanownych słuchaczy Radia TOK FM w tak piękny dzień, w którym moglibyśmy porozmawiać o faktach z polityki europejskiej, z polityki globalnej - stwierdził Bosak. Uznał przy tym, że to "bezwartościowe stanowisko" i "propagandowe słowa" Kaczyńskiego. - Mój apel: traktujmy się poważnie, przeskakujmy nad takimi rzeczami - skwitował polityk Konfederacji.