,
Obserwuj
Ludzie

"Superprokurator" od Ziobry przekroczył uprawnienia? Przypominamy, o co chodziło w sprawie "Skóry"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
5 min. czytania
10.07.2026 12:21

Wraca sprawa "Skóry" uważana za jedną z największych zagadek polskiej kryminalistyki. Tym razem jednak w centrum zainteresowania nie jest uniewinniony Robert Janczewski, a Piotr Krupiński - prokurator, który doprowadził do jego skazania. Co wydarzyło się 27 lat temu w Krakowie i dlaczego prokuratura wszczęła śledztwo ws. przekroczenia uprawnień przez "superprokuratora" Zbigniewa Ziobry? 

Prok. Piotr Krupiński
Prok. Piotr Krupiński
fot. Konrad Kozłowski / Agencja Wyborcza.pl
  • w związku z jaką zbrodnią został skazany Robert Janczewski;
  • dlaczego Janczewski wzbudzał podejrzenia śledczych;
  • jakie poszlaki doprowadziły do jego skazania;
  • dlaczego Janczewski został uniewinniony;
  • jaką rolę w sprawie odegrał prokurator Piotr Krupiński;
  • na jakiej podstawie prokuratura wszczęła wobec Krupińskiego śledztwo
  • kim jest prokurator Piotr Krupiński.

Zabójstwo Katarzyny Zowady i śledztwo

12 listopada 1999 roku Katarzyna Zowada - 23-letnia studentka Uniwersytetu Jagiellońskiego - miała spotkać się z matką w przychodni lekarskiej na Osiedlu Uroczym w Krakowie. Dziewczyna jednak nie pojawiła się na miejscu i nie było z nią kontaktu. Tego samego dnia zostało zgłoszone jej zaginięcie.

6 stycznia 1999 roku w Krakowie, pływający po Wiśle pchacz "Łoś", nagle stracił prędkość. Załoga statku odkryła, że przyczyną jest ludzka skóra okręcona wokół śruby napędowej. Następnego dnia (7 stycznia) zgłaszają to policji. Tego samego dnia z rzeki zostają wyłowione inne fragmenty ciała, w tym noga. Śledczy odkrywają, że skóra została zdjęta z ciała i spreparowana w taki sposób, by tworzyła rodzaj body. W celu zidentyfikowania ofiary zostaje przeprowadzane badanie DNA - było to jedno z pierwszych takich badań w Polsce. Fragmenty ciała okazują się należeć do Katarzyny Zowady.

Pod koniec 1999 roku śledztwo w sprawie o kryptonimie "Skóra" umorzono.

W marcu 2000 roku Robert Janczewski zostaje zatrzymany po raz pierwszy. Przeszukano jego dom, ale nie znaleziono żadnych dowodów. Od tego czasu mężczyzna był podsłuchiwany. W latach 2000-2017 do inwigilacji doszło 17 razy.

W 2012 roku wznowiono śledztwo, a w październiku 2017 roku 52-letni wtedy Robert Janczewski został zatrzymany po raz drugi. Usłyszał zarzuty zabójstwa i zbezczeszczenia zwłok, po czym trafił do aresztu tymczasowego.

Redakcja poleca

Sprawa "Skóry". Dlaczego podejrzewano Roberta Janczewskiego?

Janczewski miał poznać Katarzynę Zowadę na giełdzie płyt. Dlaczego stał się podejrzewanym ws. zabójstwa? Wskazał go znajomy ze szkoły, co po latach okazało się pomówieniem. Śledczych, do zainteresowania się mężczyzną, skłoniły także jego niecodzienne zainteresowania (kulturystyka i sztuki walki) oraz wykonywana praca (Janczewski w przeszłości był pomocnikiem w prosektorium oraz Instytucie Zoologii). Autorzy profilu psychologicznego Janczewskiego wskazywali na jego sadyzm. Ponadto podejrzewany miał nękać jedną z sąsiadek i odwiedzać grób Zowady. 

Przeciw Janczewskiemu brak było bezpośrednich dowodów jak np. DNA, odciski palców czy ślady biologiczne. Mężczyzna był obciążany głównie poszlakami. Jego związek ze zbrodnią - według biegłych - wskazywały badania wariograficzne. Ponadto miał on bezbłędnie opisać zawartość plecaka zamordowanej studentki, a świadkowie mówili o ciężarówkach z gruzem wyjeżdżających spod bloku oskarżonego. Janczewski nigdy nie przyznał się do winy.

Wyrok i uniewinnienie w sprawie "Skóry". Robert Janczewski walczy o odszkodowanie

We wrześniu 2022 r. Sąd Okręgowy w Krakowie uznał, że Janczewski zabił Katarzynę Z. i zbezcześcił jej zwłoki, a następnie wyrzucił jej szczątki do rzeki. Skazał go za to na dożywocie. 

W październiku 2024 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie uniewinnił mężczyznę, zastrzegając, że nie ma przekonania ani o winie, ani o niewinności Janczewskiego. Zastosował zasadę procesu karnego, wedle której nieusuwalne wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść oskarżonego. Janczewski wyszedł na wolność 31 października, po siedmiu latach w areszcie. Prokurator Piotr Krupiński zapowiedział kasację od wyroku.. - Oceniam ten wyrok jako niesłuszny, niesprawiedliwy i wewnętrznie sprzeczny, jeśli chodzi o niektóre kwestie, które zostały ustnie przedstawione przez sędziego referenta - skomentował wówczas.

We wrześniu 2025 roku do Sądu Okręgowego w Krakowie wpłynęło pismo, w którym Janczewski domaga się 22,5 mln złotych zadośćuczynienia. - Przez długi czas był traktowany jako więzień niebezpieczny, bez prawa do kontaktu z rodziną, bez możliwości odpierania zarzutu, a jego zdrowie zostało w sposób nieodwracalny zrujnowane - argumentował jeden z jego pełnomocników. Dodatkowo - jak wynika z zeznań matki uniewinnionego - lata za kratami odcisnęły ogromne piętno na zdrowiu fizycznym i psychicznym.

19 lutego 2026 roku (we czwartek) przed Sądem Okręgowym w Katowicach rozpoczął się w czwartek proces o zadośćuczynienie dla Janczewskiego. 

25 czerwca 2026 r. Sąd Najwyższy w całości oddalił wniesioną przez prokuraturę kasację.

Redakcja poleca

Prokurator Piotr Krupiński przekroczył uprawnienia? Wszczęto śledztwo

19 grudnia 2025 r. pełnomocnik Roberta Janczewskiego mec. Łukasz Chojniak złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prok. Krupińskiego.

28 kwietnia 2026 r. - jak ustaliła Wirtualna Polska - Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze przychyliła się do wniosku adwokata i wszczęła śledztwo w sprawie "przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego tj. prokuratora Prokuratury Krajowej". Podstawą śledztwa, jest fakt, że prok. Krupiński w 2017 r. wydzielił do osobnego postępowania wątek pomocnictwa przy zabójstwie Katarzyny Zowady i prowadził na tej podstawie czynności dowodowe już po skierowaniu aktu oskarżenia przeciw Janczewskiemu. W ten sposób prokurator stworzył równoległą ścieżkę do kontynuowania dowodzenia winy Janczewskiego poza głównym procesem.

Jak podkreślono w tekście WP, "na tym etapie prowadzone jest postępowanie 'w sprawie' a nie przeciwko konkretnemu prokuratorowi, czyli Krupińskiemu. Prokuratorowi może grozić nawet 10 lat więzienia.

To nie jedyne działania prok. Krupińskiego, które mogą budzić wątpliwości. "Od matki Roberta Janczewskiego wzięto do badań używaną bieliznę. Zlecono ustalenie pochodzenia zniczy, które pojawiły się na grobie Katarzyny Zowady. Analizie poddano też m.in. wiersze ojca Roberta Janczewskiego, pióro bażanta znalezione w jego pokoju czy włosy zabezpieczone w odpływie wanny (przypomnijmy: niemal 20 lat po dokonanej zbrodni). Całe mieszkanie, należące do jego matki, zostało niemal wypatroszone, a potem odremontowane, również na koszt podatnika. Samego Roberta Janczewskiego (...) już po zatrzymaniu w październiku 2017 r. poddano wielu dyskusyjnym badaniom, w tym natury seksuologicznej. Polegały one m.in. na wstrzykiwaniu mu rozmaitych substancji w prącie i weryfikowaniu preferencji seksualnych. Prokurator zakazał też Janczewskiemu strzyżenia i golenia się przez kilka miesięcy, aby biegli mogli przebadać jego włosy, gdy będą miały oczekiwaną długość. Obserwujący proces z ramienia Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Andrzej Porębski twierdził wprost, że prawa oskarżonego zostały w tej sprawie drastycznie naruszone" - pisze Wirtualna Polska.

"Superprokurator" od Ziobry. Kim jest prok. Piotr Krupiński?

Piotr Krupiński urodził się 13 maja 1967 r. w Krakowie.

Od 2016 roku pełnił funkcję naczelnika Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Krakowie - został odwołany ze stanowiska w lipcu 2014 r. Przez lata badał najgłośniejsze sprawy, m.in. zaginięcia Iwony Wieczorek, zabójstwa Iwony Cygan czy porwania Krzysztofa Olewnika, przez co zyskał przydomek "superprokratora".

Według doniesień medialnych "był jednym z najbliższych, jeśli nie najbliższym człowiekiem" byłego prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry". Zajmował się zresztą śledztwem w sprawie śmierci ojca polityka. Ponadto prok. Krupiński był znany z kontrowersyjnych metod działania. Chodzi o m.in. o tzw. przesłuchania symultaniczne (czyli przesłuchiwanie kilku świadków, znajdujących się w oddzielnych pomieszczeniach, na raz), nietypowe eksperymenty procesowe, ujawnienie danych anonimowego świadka czy utrudnianie rodzinie osadzonego kontaktu z nim poprzez przenoszenie z aresztu do aresztu.

Posłuchaj:

Jak wyglądało siedem lat, które Robert Janczewski spędził w areszcie? Gościem TOK FM był Łukasz Chojniak, jeden z pełnomocników mężczyzny.

W 2023 roku ukazał się reportaż "Kryptonim Skóra" poświęcony śledztwu w sprawie zabójstwa Katarzyny Zowady. Z autorką Moniką Górą w "Półce z książkami" rozmawiała Anna Sobańda.

Źródło: PAP, Wikipedia, TVN24, Wirtualna Polska